Jak płacić i nie stracić za granicą?

21 Lip 2015

W poprzednich wpisach próbowałem przeanalizować dwa warianty przygotowań do zagranicznego wyjazdu – oczywiście pod kątem finansowym. Opisywałem sytuację, gdy decydujemy się na gotówkę, ale i taką, w której naszym sposobem na płatności podczas wyjazdu będzie karta płatnicza.

Tak to w życiu bywa. Białe jest białe, czarne jest czarne, ale pomiędzy występuje jeszcze cała gama barw. I podobnie jest z kwestią finansowego zabezpieczenia na zagraniczny wyjazd. Jak nie można zdecydowanie opowiedzieć się za poglądem, że na wakacje najlepiej jechać tylko z gotówką, tak i nie można kategorycznie uprzeć się przy zabraniu ze sobą wyłącznie karty płatniczej. Każda opcja ma bowiem swe zalety, ale i wady. Jak zatem zoptymalizować swój portfel? Ile wziąć gotówki, a ile kart? Kiedy zabezpieczyć sobie walutę w gotówce by nie było za późno? Jeśli do wyjazdu zostało już tylko kilka dni to czy jest jeszcze szansa na uzyskanie karty walutowej? Co z walutą na państwa, w których tylko będziesz przejazdem? Na te (i nie tylko na te) pytania postaram się udzielić odpowiedzi tym razem.

Na początek pytanie kluczowe: ile pieniędzy wziąć na zagraniczny wyjazd? Jednej odpowiedzi nie ma. Wszystko to oczywiście kwestia indywidualnych wyliczeń i wymagań. Z tym sobie pewnie poradzisz, ale ja zawsze wychodzę z założenia, że lepiej wziąć ze sobą więcej, niż mniej. Zwłaszcza w sytuacji gdy wybierasz się do krajów strefy euro. Pewnie nie raz będzie Ci jeszcze dane podróżować i płacić w tej walucie, a nawet jeśli tak się nie stanie to walutę łatwo wymienisz bez (w miarę) dużych strat. Albo i zysków, gdy kurs wzrośnie. Jeśli Twój wakacyjny urlop to wczasy w hotelu z opcją all inclusive i brak zamiaru wychodzenia poza miejsce zakwaterowania to pewnie za wiele wydatków na miejscu nie poniesiesz. Wystarczy wtedy gotówka w portfelu, a karta powinna być wyłącznie zabezpieczeniem i dostępem do dodatkowych środków w razie awaryjnej sytuacji. Ale jeśli planujesz korzystanie z miejscowych atrakcji, wizyty w lokalnych knajpach i eksplorowanie miejscowych atrakcji to środków będzie potrzeba więcej. Sporym ryzykiem może być w takiej sytuacji zabieranie ze sobą większej gotówki naraz . Weź wtedy ze sobą też kartę – nawet jeśli nie będziesz po nią sięgać albo będziesz korzystać tylko sporadycznie to zawsze będzie zabezpieczeniem: da Ci dostęp do gotówki. Oczywiście najlepiej byłoby, żeby była to karta do rachunku w walucie kraju, do którego się wybierasz. Choć trzeba pamiętać, że banki w Polsce, jeśli wydają karty walutowe, to robią to właściwie tylko dla rachunków prowadzonych w EUR, USD i GBP. Będąc jednak w kraju z walutą odpowiadającą Twej karcie, przy płaceniu nią, jak i przy wypłacaniu środków w bankomacie unikniesz niekorzystnych przewalutowań i opłat za takie transakcje. Przy wypłacie gotówki poniesiesz wtedy tylko opłatę za wypłatę z bankomatu. Ale możesz jej w ogóle uniknąć jeśli wybierzesz rachunek w banku udostępniającym w swej ofercie bezpłatne korzystanie z zagranicznych bankomatów.

Na dowód, że taka walutowa przezorność bardzo się opłaca, mogę przytoczyć historię z własnego życia. Jechałem do Dortmundu. Miałem ze sobą gotówkę, a także kartę walutową, ale nie przygotowałem się wystarczająco – na rachunku było zaledwie kilkadziesiąt euro. Niestety spotkała mnie „przygoda” – stłuczka, którą można było dość szybko usunąć, ale wymagało to nakładów finansowych.  W grę wchodziła albo droga wypłata kartą płatniczą do konta osobistego (z kosztami przewalutowania, niekorzystnego kursu wymiany i prowizji za samą wypłatę w zagranicznym bankomacie), albo drogi przekaz pieniężny, albo… wpłata gotówki na moje konto walutowe przez pełnomocnika. Moje podejście do finansów jednak zobowiązuje – gdy tylko jest alternatywa, w relacji z bankiem nigdy nie ponoszę zbędnych kosztów. Padło na ostatnią z opcji. Pieniądze mogłem podjąć równie ekspresowo bez ponoszenia horrendalnych kosztów instytucji wykonujących międzynarodowe transfery. Więc jeśli jest to możliwe zrób podobnie. Zadbaj o to, by do swego konta mieć bliską, zaufaną osobę jako pełnomocnika, który będzie mógł wykonać za Ciebie operacje na rachunku. Będzie to Twoje koło ratunkowe w awaryjnej chwili. Ustanowienie pełnomocnika w banku zazwyczaj wiąże się z opłatą rzędu 5-10 zł, ale poniesiesz ją dla bezpieczeństwa, więc „inwestycja” ta nie powinna powodować odczucia dużego obciążenia finansowego.

Oczywiście w awaryjnej sytuacji możliwe jest też Twe samodzielne wykonanie transakcji wymiany walut online, np. poprzez Walutomat i automatycznie wpłacenie wymienionej waluty na konto walutowe. Warto przy tym pamiętać by robić to z własnego urządzenia i korzystając z Internetu w roamingu. Unikaj też logowań do banku jeśli korzystasz z  miejscowego Wi-Fi lub komputera dostępnego w hotelu.

Przygotowanie do wyjazdu. Biorę portfel, a w nim gotówkę i kartę.

Na zakończenie cyklu moich wakacyjnych wpisów kilka najbardziej praktycznych porad. Po pierwsze, wypłaty gotówki, którą zamierzasz ze sobą zabrać, nie zostawiaj na ostatnią chwilę. Banki, które prowadzą gotówkową obsługę walut często mają swe wewnętrzne procedury, które obligują klientów do wcześniejszego zgłoszenia wypłaty. Awizacja podjęcia kilkuset euro czy dolarów nie będzie raczej potrzebna gdy wybierasz się do dużego oddziału takich banków jak PKO BP czy BZ WBK, ale jeśli celem wypłaty wybierzesz niewielką placówkę na osiedlu lub oddział w mniejszej miejscowości, to może Cię spotkać odmowa realizacji wypłaty. Warto więc uprzednio zadzwonić do swego banku, a najlepiej bezpośrednio do wybranego oddziału i zapytać o dostępność środków (zwłaszcza gdy kwota jest już 4-cyfrowa), a w razie potrzeby zamówić możliwość wypłaty większej, niedostępnej na co dzień sumy. Musisz uwzględnić przy tym czas nawet 2-3 dni roboczych. Tyle właśnie może potrzebować bank na zamówienie i realizację konwoju z centrum gotówkowego.

Po drugie, jeśli zdecydujesz się na wyrobienie walutowej karty płatniczej, działania w celu jej zamówienia warto podjąć jeszcze wcześniej. Konto walutowe w większości przypadków można założyć „od ręki” – bardzo szybko w tzw. „pięć minut”. Jest to opcja szczególnie wygodna dla osób, które posiadają już konto osobiste i dostęp do bankowości internetowej w banku, w którym chcą również założyć konto walutowe – wówczas wystarczy elektroniczny wniosek zatwierdzony SMS-kodem lub inną formą uwierzytelnienia. I już, konto będzie dostępne i aktywne. Jednocześnie możesz zamówić kartę walutową do rachunku, ale na jej otrzymanie przyjdzie Ci trochę zaczekać… do 14 dni. Taki czas banki dają sobie zazwyczaj na produkcję i przesłanie spersonalizowanej karty płatniczej. W praktyce często bywa to na szczęście okres krótszy – przeważnie na kartę czeka się ok. tygodnia. Jest jeszcze alternatywne rozwiązanie. W wielu bankach kartę można zamówić w trybie ekspresowym, ale w takiej sytuacji koszty przesyłki ponosi klient. Przy standardowej wysyłce (listem) nie płacisz nic. Ale przy wspomnianym szybkim wariancie otrzymania karty (2-3 dni), gdy ma Ci ją dostarczyć kurier, zapłacisz ok. 30-40 zł.

Po trzecie, aktywuj kartę w kraju. Bądź też przezorny – zapisz sobie numer telefonu, pod którym będzie możliwe zastrzeżenie karty w razie jej utraty.

Jeśli lecisz do docelowego kraju to będziesz korzystać z miejscowej waluty i tylko taka gotówka i/lub karta płatnicza w tej walucie Ci wystarczy. Ale jeśli jedziesz autem, a po drodze będziesz przejeżdżać przez Czechy, Szwajcarię albo „zahaczysz” o Chorwację zawsze warto mieć ze sobą „trochę” miejscowej waluty – chociażby na wykupienie winiety na przejazd autostradami. Auto tankuj jednak przed granicą kraju z „inną” walutą – lepiej zrobić to płacąc jeszcze w kraju złotówkami lub na stacji paliw w kraju, gdzie walutą jest euro. Wyjdzie korzystniej i wygodniej. Bo, co prawda, w euro można też zapłacić na stacjach i bramkach autostradowych, ale musisz pamiętać o jednym: kurs wymiany jest wówczas wybitnie nieopłacalny. A do tego może pojawić się też problem z wydaniem reszty.

Jak zatem ostatecznie powinien wyglądać Twój portfel na zagraniczny wyjazd?
– zabierz gotówkę,

– zabierz walutową kartę płatniczą odpowiadającą walucie kraju w którym będziesz przebywać,

– zabierz również swą złotówkową kartę płatniczą, choć lepiej z niej nie korzystaj (dobrze by była to karta z logo innej organizacji, niż karta walutowa – będzie to alternatywa na sytuację gdyby karty jednej z tych organizacji nie były akceptowane),

– wyznacz pełnomocnika do konta bankowego,

– uśmiechnij się – racjonalne zarządzanie portfelem i finansami osobistymi wcale nie jest takie trudne, jak mogłoby się wydawać.

Na koniec nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć Ci Drogi Czytelniku udanego wyjazdu, pełnego wrażeń, pozytywnych emocji i oczywiście najkorzystniejszych kursów wymiany waluty 🙂 Niech te pieniądze, które zabierzesz ze sobą za granicę, będą jedynie środkiem do realizacji  wakacyjnych marzeń i nie przysporzą żadnych niepotrzebnych zmartwień.

Mr Złotówa

Bloger znany z wyłapywania najlepszych okazji bankowych, autor bloga Bankobranie. Podpowiada Czytelnikom, jak dzięki bankom osiągać dodatkowe zyski w budżecie domowym. Pisze o premiach za otwarcie konta, okazjach na zdobycie nagród od banków i zwrotach za płatności kartą oraz najlepszych lokatach. Jako ekspert z dziedziny finansów osobistych gościł na antenie: Dzień Dobry TVN, Pytanie na Śniadanie oraz Poranek w Radiu TOK FM. O jego imponujących zarobkach z bankobrania pisały ogólnopolskie media. Przez tygodnik Wprost określony jako „bloger, którego zaczęli naśladować Polacy”.