Z jaką kartą za granicę?

14 Lip 2015

„Diamenty są najlepszym przyjacielem kobiety”. Nie wierz w to. Najlepszą przyjaźń i kobiecie, i mężczyźnie może zaoferować karta płatnicza. Możesz dzięki niej mieć diamenty, ale też spełniać inne marzenia oraz zachcianki. O ile w kraju Twoja przyjaźń z kartą może być nieoceniona, o tyle za granicą może przerodzić się w przyjaźń bardzo szorstką. Warto więc poznać wszystkie wady i zalety korzystania z karty podczas wojaży poza granicami Polski. Przy tej okazji przedstawię również zasady przewalutowań transakcji zagranicznych, potencjalne koszty, jak i dobre alternatywy.

W poprzednim wpisie skupiłem się nad tematem gotówki na zagraniczne wyjazdy. Analizę wariantu wyjazdu z portfelem wypełnionym banknotami zacząłem od wad i zalet takiego rozwiązania. Podobnie postąpię również i w tym przypadku.

Jeśli planujesz wakacje z kartą, jako podstawowym sposobem płatności, musisz pamiętać, że

największe plusy to:

– wygoda – możliwość wypłaty gotówki z bankomatu,

– zmniejszone ryzyko kradzieży Twoich pieniędzy,

– dostęp do środków nawet wtedy, gdy przekroczysz zaplanowane wydatki,

– brak trudnych do wymienienia drobniaków po powrocie.

Największe minusy to:

– brak możliwości zapłacenia kartą w każdym miejscu,

– zazwyczaj brak bieżącej informacji o kwocie jaką konkretnie zostanie obciążone Twoje konto,

– wysokie (a często bardzo wysokie) koszty dodatkowe.

Plusów jest sporo – głównie wiążą się z wygodą. Ale za tę wygodę można słono zapłacić. I właśnie koszty związane z korzystaniem z karty za granicą są głównym argumentem na „nie”. Dlaczego tak się dzieje?

Banki od niedawna postanowiły (jeszcze więcej) zarabiać na klientach wyjeżdżających poza granice Polski. Wychodzą zapewne z założenia: „skoro klienta stać na wyjazd, to i zapłaci za wygodę”, „klient jakoś to przełknie”, „klient musi zapłacić nie mając alternatywy”. Ale te alternatywy na szczęście są, o czym za chwilę.

Jest drogo? Jak bardzo?

To może na początek opiszę przygodę mojego Czytelnika Łukasza. Łukasz spędzał wakacje w Portugalii. W ostatni dzień pobytu, jak to bywa czasem w takich chwilach, postanowił skorzystać z dodatkowej atrakcji, której nie znalazł wcześniej w ofercie biura podróży. Był to lot balonem brzegiem oceanu, a Łukasz akurat był wielkim pasjonatem latania w każdej postaci. Jednak, ponieważ był to już ostatni dzień wakacji w jego kieszeni zostało niewiele gotówki. Lot kosztował niespełna 200 euro. Jak wspomina Łukasz, zapobiegliwy organizator lotu podsunął mu z uśmiechem pomysł, aby udał się do pobliskiego bankomatu. I oczywiście mój Czytelnik skorzystał z okazji, która jak się potem okazało kosztowała go w przeliczeniu na gotówkę o wiele drożej niż się spodziewał. Łukasz opisuje, że sprawdził na szybko kursy walut – w końcówce kwietnia oscylowały one w okolicy 4 zł, więc wyliczył, że za spełnienie marzeń zapłaci ok. 800 zł. Zapłacił jednak w sumie niespełna 890 zł, o czym dowiedział się oczywiście dopiero po powrocie z wakacji. Napisał do mnie wtedy z prośbą o wyjaśnienie, jak to się stało, że jego przygoda życia, której wprawdzie nie żałował, była związana z kosztami, których się absolutnie nie spodziewał.

Jak to się stało?

Niektóre banki promują swe konta: dajemy darmowe wypłaty z bankomatów w Polsce i na całym świecie. Nie daj się jednak zwieść sloganom reklamowym. Taka wypłata i tak będzie kosztować.

Transakcje zagraniczne banki wręcz oblepiły dodatkowymi opłatami. Mamy tu bowiem prowizje za przewalutowanie, wysokie koszty samej wymiany waluty oraz nie zawsze, ale i tak częste opłaty za wypłaty w bankomatach.

Pierwsza z wymienionych opłat wynosi 2-3% od każdej transakcji, ale np. Citibank potrąca sobie przy tej okazji 5,8%, a mBank dla kart VISA aż 5,9%.  Jeśli postanowisz skorzystać z zagranicznego bankomatu dojść może kolejna opłata. A to kolejne procenty, które musisz dodać – zazwyczaj jest to stawka ok. 3% od wypłacanej kwoty. Mało tego, banki nieraz ten koszt obwarowują minimalną stawką opłaty (np. 10 zł). Tym samym, jeśli w bankomacie jest możliwość wypłaty np. pięciu euro (mam nadzieję, że rzadko korzystacie z opcji wypłacania tak małych kwot), wówczas koszty takiej transakcji wyniosą prawie 60% wypłaty!

No i ostatni z wymienionych kosztów, czyli bankowe kursy wymiany walut. Ich zbagatelizować nie można, gdyż banki stosują bardzo duże spready, czyli różnice między kursem kupna a sprzedaży waluty. W tym przypadku praktycznie każda inna wymiana waluty, zwłaszcza w kantorze internetowym jest dużo tańsza.

A to w sumie nie wszystko. Operowanie kartą za granicą jest najeżone dodatkowymi pułapkami, a do takich należy podwójne przewalutowanie. Dzieje się tak np. w popularnych wśród Polaków destynacjach, jak Chorwacja, Turcja czy Egipt. W przypadku kart MasterCard – organizacja najpierw dokonuje wymiany z waluty miejscowej na walutę rozliczeniową (EUR lub USD), a później bank dokonuje kolejnego przeliczenia – z waluty rozliczeniowej na złotówki. Jeśli posiadasz kartę VISA jest już ciut lepiej. Przewalutowanie nastąpi bezpośrednio z waluty transakcji na polską walutę. Marne to jednak pocieszenie, gdy na przykład mBank właśnie przy kartach VISA pobiera wspomnianą już prowizję za przewalutowanie.

Co więc zrobić by nie tracić?

Schować karty głęboko w szufladzie i jechać na wczasy wyłącznie z gotówką? Niekoniecznie. Są bowiem jeszcze walutowe karty płatnicze. Wyrobienie takowej przed wakacjami może być opłacalne. Tym bardziej, że są banki, w których rachunek walutowy z kartą można otworzyć i posiadać za darmo albo zapłacić (stosunkowo) niedużą opłatę za wydanie karty. A jakie będą z tego korzyści?

– walutę, którą wpłacisz na konto, kupisz jak chcesz. Najlepiej skorzystać z najkorzystniejszych kursów na internetowych platformach wymiany walut – różnice wyliczałem przy okazji poprzedniego wpisu. Na kwocie 700 euro, wymieniając środki w Walutomacie zaoszczędzisz prawie 100 zł w porównaniu z wymianą w banku (za przykład posłużył Pekao SA).

– przy transakcjach kartą nie poniesiesz bankowych opłat za przewalutowanie.

Najtaniej konto walutowe EUR z kartą możesz mieć w Banku Smart, gdzie zarówno konto, jak i karta jest za 0 zł (pod warunkiem, że nie posiadasz w tym banku innej karty płatniczej – nawet do konta PLN). Tu dodatkowym plusem są bezpłatne wypłaty z bankomatów w strefie euro. Bezkosztowo skorzystasz z zagranicznych bankomatów także z kartą do konta walutowego (EUR, USD, GBP) w T-Mobile Usługi Bankowe. Ale za wydanie karty bank obciąży Cię opłatą 10 zł. W miarę przyzwoicie wyglądają też jeszcze zasady prowadzenia konta, obsługi karty i wypłat w zagranicznych bankomatach przy koncie walutowym w mBanku (konto z kartą dostępne jest również dla EUR, USD i GBP). Bank będzie jednak pobierać roczną opłatę (30 zł) za posiadanie karty, ale ani za konto, ani za wypłaty za granicą (w walucie odpowiadającej walucie karty) nie zapłacisz ani grosza.

Efekt takiego rozwiązania? Można śmiało powiedzieć: i wilk syty i owca cała. Wprawdzie wyrobienie karty do konta walutowego będzie kosztowało Cię nieco więcej zachodu (a przynajmniej czasu oczekiwania na jej wyprodukowanie i przesyłkę), ale warto umieścić ten punkt na liście przedwakacyjnych przygotowań. Szczególnie jeśli, jak Czytelnik mojego bloga – Łukasz, lubisz ekstremalne przygody i nie mógłbyś odpuścić sobie wyjątkowej atrakcji nawet ostatniego dnia zagranicznego pobytu. Nie będziesz musiał martwić się o stan gotówki w portfelu i pozostanie tylko cieszyć się wrażeniami.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Mr Złotówa

Bloger znany z wyłapywania najlepszych okazji bankowych, autor bloga Bankobranie. Podpowiada Czytelnikom, jak dzięki bankom osiągać dodatkowe zyski w budżecie domowym. Pisze o premiach za otwarcie konta, okazjach na zdobycie nagród od banków i zwrotach za płatności kartą oraz najlepszych lokatach. Jako ekspert z dziedziny finansów osobistych gościł na antenie: Dzień Dobry TVN, Pytanie na Śniadanie oraz Poranek w Radiu TOK FM. O jego imponujących zarobkach z bankobrania pisały ogólnopolskie media. Przez tygodnik Wprost określony jako „bloger, którego zaczęli naśladować Polacy”.