Jak najlepiej płacić za zagraniczne zakupy?

05 maja 2015

Polacy są coraz bardziej zainteresowani wykonywaniem zakupów przez Internet. Ten trend dotyczy nie tylko e-sklepów, które działają w naszym kraju. Z roku na rok coraz więcej osób kupuje niektóre artykuły (np. urządzenia elektroniczne i odzież) od zagranicznych sprzedawców. Takie transakcje są możliwe pod warunkiem, że kupujący posiada odpowiednią sumę w walucie obcej. Potrzebne euro, funty lub dolary można tanio kupić od użytkowników Walutomatu. Równie ważny jak kursy jest wybór odpowiedniej metody płatności.

Potrzebną walutę można kupić tylko w Internecie lub banku

Osoba, która chce nabyć produkt w zagranicznym sklepie internetowym powinna posiadać sumę wyrażoną w tej samej walucie. W ten sposób kupujący uniknie kosztów związanych z przewalutowaniem. Na szczęście większość zagranicznych sprzedawców akceptuje płatności wykonane w popularnych walutach (euro, dolarze amerykańskim oraz funcie brytyjskim).

ZWRÓĆ UWAGĘ: Przed zakupem towaru za granicą trzeba przygotować sumę w walucie akceptowanej przez sprzedawcę. W przeciwnym razie koszty przewalutowania powiększą faktyczną cenę zakupu.

Klient zagranicznych e-sklepów i portali aukcyjnych musi wymienić walutę w banku lub internetowym serwisie (takim jak Walutomat). Oferta kantorów stacjonarnych raczej nie wchodzi w grę, ponieważ te instytucje prowadzą tylko obsługę gotówkową. Osoba korzystająca z ich usług musiałaby najpierw wpłacić wymienioną gotówkę na swój rachunek (w kasie banku), a następnie wykonać przelew do zagranicznego kontrahenta. Takie rozwiązanie jest niewygodne i wiąże się z dodatkowymi kosztami (prowizją za wpłatę gotówki w banku). Warto również wspomnieć o tym, że nie wszystkie placówki banków prowadzą obsługę gotówkową w walucie.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Tylko banki oraz internetowe serwisy wymiany walut prowadzą obsługę bezgotówkową. Taki wariant jest najbardziej odpowiedni dla klienta zagranicznych sklepów internetowych. Wymiana gotówkowa (w kantorze stacjonarnym) będzie kłopotliwa i wydłuży czas zapłaty.

Osoba planująca zagraniczne zakupy po sprawdzeniu bankowych kursów prawdopodobnie nie zdecyduje się na wymianę. Warunki oferowane przez banki są bowiem niekorzystne. Ich klient w porównaniu do oferty Walutomatu musi dopłacić:

  • nawet 4,78% – przy zakupie euro,
  • nawet 4,72% – przy zakupie funta brytyjskiego,
  • nawet 4,90% – przy zakupie dolara amerykańskiego.

Warto dodać, że wyniki podane w poniższej tabeli uwzględniają już standardową prowizję (0,2%), którą płaci klient Walutomatu.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Klient sklepu internetowego kupujący euro, dolary lub funty na Walutomacie, może zaoszczędzić nawet 4% – 5% (w porównaniu z ofertą banków).

 

Porównanie kursu sprzedaży obcej waluty (EUR, USD, GBP) w banku i Walutomacie

Kupowana

waluta →

euro (EUR)

funt brytyjski (GBP)

dolar amerykański (USD)

Instytucja wymieniająca walutę

Kurs sprzedaży euro

Różnica procentowa

w stosunku do oferty Walutomatu

Kurs sprzedaży funta

Różnica procentowa

w stosunku do oferty Walutomatu

Kurs sprzedaży dolara

Różnica procentowa

w stosunku do oferty Walutomatu

Walutomat

4,0079 zł

5,5970 zł

3,6679 zł

Alior Bank

4,1748 zł

4,16%

5,8517 zł

4,55%

3,8394 zł

4,68%

BGŻ

4,1276 zł

2,99%

5,7811 zł

3,29%

3,7905 zł

3,34%

BZ WBK

4,1317 zł

3,09%

5,7818 zł

3,30%

3,7809 zł

3,08%

Credit Agricole

4,1464 zł

3,46%

5,8104 zł

3,81%

3,8122 zł

3,93%

Getin Bank

4,1067 zł

2,47%

5,7310 zł

2,39%

3,8477 zł

4,90%

ING Bank Śląski

4,1411 zł

3,32%

5,7942 zł

3,52%

3,7877 zł

3,27%

Millennium Bank

4,1079 zł

2,50%

5,7715 zł

3,12%

3,7750 zł

2,92%

Pekao

4,1247 zł

2,91%

5,7616 zł

2,94%

3,7960 zł

3,49%

PKO BP

4,0872 zł

1,98%

5,7281 zł

2,34%

3,7566 zł

2,42%

Raiffeisen Polbank

4,1994 zł

4,78%

5,8610 zł

4,72%

3,8311 zł

4,45%

*- Podany kurs uwzględnia już standardową prowizję naliczaną przez Walutomat (0,2%)

Źródło: opracowanie własne na podstawie stron banków oraz Walutomatu (dane z 28 kwietnia 2015 r.)

Tradycyjne przelewy nie zawsze są jedynym rozwiązaniem

W przypadku prawie wszystkich zagranicznych transakcji tradycyjny przelew jest jedną z dopuszczalnych form zapłaty. Jeżeli bank sprzedawcy ma swoją siedzibę na terenie Jednolitego Europejskiego Obszaru Płatniczego, to kupujący może wysłać euro szybszym i znacznie tańszym przelewem SEPA. W przeciwnym razie klient sklepu internetowego będzie musiał korzystać z systemu SWIFT.

Przeczytaj więcej o różnicach między przelewami SEPA oraz SWIFT >

Warto wiedzieć, że wielu zagranicznych sprzedawców akceptuje również alternatywne formy płatności. Do tej kategorii można zaliczyć między innymi:

  • płatności realizowane za pośrednictwem internetowych operatorów (np. PayPal, WePay, Skrill),
  • płatności kartą debetową i płatniczą, które są wykonywane bez jej fizycznego użycia (tzw. transkacje MO/TO/IO).

Pierwsze z wymienionych rozwiązań staje się coraz bardziej popularne. Sprzyja temu polityka operatorów płatniczych (np. PayPal, Skrill), którzy nie pobierają żadnych prowizji od klientów sklepu internetowego. Dodatkowym atutem PayPala jest ścisła integracja z portalem aukcyjnym eBay.com

Osoby, które preferują tradycyjne transakcje „kartowe” (MO/TO/IO) powinny zwrócić szczególną uwagę na kwestie związane z bezpieczeństwem. Przed wprowadzeniem poufnych informacji (np. numeru karty) trzeba upewnić się, czy strona internetowa zapewnia bezpieczne połączenie (HTTPS) i posiada odpowiedni certyfikat bezpieczeństwa. Osoba wykonująca transakcje MO/TO/IO powinna również sprawdzić informacje, których wymaga sprzedawca. Nie można mu podawać kodu PIN. Do zatwierdzania transakcji w Internecie służy tylko trzycyfrowy kod CVV2/CVC2. Wspomniany kod jest widoczny na odwrocie karty płatniczej.

ZWRÓĆ UWAGĘ: Do potwierdzania „kartowych” transakcji w Internecie służy tylko trzycyfrowy kod CVV2/CVC2. Przed jego wprowadzeniem trzeba upewnić się, czy strona jest wiarygodna i zapewnia bezpieczne połączenie.

Zobacz także: Bezpłatne konto walutowe – czy to możliwe?

Andrzej Prajsnar

Od maja 2012 r. ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Główny analityk i ekspert w porównywarce finansowej eBroker.pl. Swoją obecność w mediach rozpoczął od dwutygodnika Krakowski Rynek Nieruchomości i serwisu Krajowy Rynek Nieruchomości. Ma na swoim koncie przedruki i cytowania w wielu czołowych mediach (Rzeczpospolita, Gazeta Wyborcza, Uważam Rze, bankier.pl, money.pl, gazetaprawna.pl, wp.pl, interia.pl). Oprócz rynku walutowego interesuje się rynkiem mieszkaniowym i finansami osobistymi.