W Portugalii rozpoczyna się sympozjum bankierów centralnych, Chiny reagują na amerykańskie cła, zarabiamy coraz więcej.

Urokliwa Sintra.

Dziś wieczorem w Portugalii rozpocznie się sympozjum bankierów centralnych i choć ciężko się spodziewać, by to wydarzenie przyćmiło rosyjski mundial, to przynajmniej część inwestorów poświęci czas by wsłuchać się w słowa Mario Draghiego. Wiele wskazuje na to, że niekoniecznie musi być to czas zmarnowany. Zeszły tydzień wstrząsnął światową polityką monetarną, choć chyba jeszcze nie do wszystkich dotarła waga ostatnich decyzji. Włoch na konferencji prasowej zrobił wiele, by wyglądać na gołębia, jednak wszystko wskazuje na to, że nadchodzi bardzo jastrzębi okres także w EBC. Wyłączenie europejskich drukarek zostało przykryte pudrem opóźnienia w podnoszeniu stóp procentowych, które mają drgnąć dopiero “na koniec późnych wakacji” w przyszłym roku. Sęk w tym, że deklaracja “wrzesień 2019” jest znacznie bardziej jastrzębia od “kiedyś tam w przyszłości”. Dlatego słowa Draghiego  mogą się odbić szerokim echem na jutrzejszej sesji.

Powrót mocy dolara.

Zmiana podejścia EBC nie wynika oczywiście z wewnętrznej przemiany. Najpierw rezygnacja z tak zwanej “opcji Yelen” w komunikacie FOMC, a potem już wprost wypowiedź Powella zwiastują przyspieszenia ścieżki wzrostu stóp procentowych. FED już nie gwarantuje, że stopy procentowe jeszcze przez długi czas pozostaną względnie niskie. Jego prezes z kolei wypowiada słowa, że do końca przyszłego roku koszt pieniądza w Stanach ma dobić do 3% i to pomimo wszelkich czynników spowalniających. Draghi wie, że do tej pory był właśnie jednym z tych “czynników” i nie zamierza sprawdzać, czy FED przypadkiem nie blefuje. Jeśli Europa nie zacznie normalizować polityki pieniężnej, Amerykanie po prostu wyssą kapitał ze Starego Kontynentu. Tempo podwyżek za oceanem na pewno będzie wspierać dolara. Amerykańskiej walucie nie przeszkadza nawet rozkręcająca się spirala wojny handlowej z Chinami. Państwo Środka zapowiedziało wprowadzenie ceł na produkty rolne oraz samochody warte blisko 35 mld dolarów. Nie jest to może symetryczna odpowiedź, jednak napięcia na pewno nie zmniejszy.

Rosną pensje.

Głównym odczytem dla złotego są dane z rynku pracy. Z jednej strony są one wyraźnie słabsze od kwietniowych odczytów, z drugiej jednak ciężko o pesymizm, gdy płace rosną prawie 4 razy szybciej niż ceny. Średnie wynagrodzenia na przestrzeni roku zwiększyło się o 7% i wynosi obecnie 4696,60 zł. Zatrudnienie w stosunku do poprzedniego odczytu jest minimalnie niższe, jednak w perspektywie roku wzrosło o 3,7%. Dobre dane nie wystarczyły do umocnienia naszej waluty. Euro drożeje dziś o 1,5 grosza i kosztuje 4,285 zł. Frank pozostaje powyżej poziomu 3,70 zł. Dolar jest od niego tańszy o grosz.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Historia przeciwko May.

19 Mar 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Głosowanie i posiedzenie

18 Mar 2019

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Bez większych reakcji

15 Mar 2019

Mateusz Wielewicki