Wirus okazał się dla giełd bardziej niszczycielski niż kryzysy finansowe. Znów gorąco na Bliskim Wschodzie. Odczyty makro bez siły przebicia.

5 bilionów rachunku

Epidemia koronawirusa nie zwalnia tempa. Co prawda sytuacja w Chinach wydaje się uspokajać, jednak przybywa kolejnych ognisk na mapie świata. Ciężar pandemii przesunął się na Koreę, Iran oraz Włochy. Na Półwyspie Koreańskim wykryto już ponad 2 tysiące przypadków, z czego ponad 500 podczas ostatniej doby. Najwięcej ofiar śmiertelnych poza Chinami jest obecnie w Iranie. Władze w Teheranie podają, że do tej pory zmarło 26 pacjentów zakażonych wirusem.

Strach przed skutkami pandemii jest szczególnie widoczny na parkietach akcyjnych. Policzono, że w ciągu tygodnia ze światowych giełd wyparowało 5 bilionów dolarów, co jest najwyższym nominalnym spadkiem w historii. Najgorszy tydzień ma za sobą także warszawski parkiet, na którym od poniedziałku akcje potaniały o blisko 20%. Renesans za to przeżywa złoto, które tradycyjnie już zyskuje podczas wszystkich poważniejszych kryzysów. W szczytowym momencie uncja złota kosztowała 1690 dolarów.

Rośnie napięcie

Jakby inwestorom mało było wrażeń w ostatnim czasie rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie. We wczorajszych nalotach sił powietrznych Syrii zginęło ponad 30 tureckich żołnierzy. Wywołało to eskalację konfliktu na linii Ankara – Moskwa. Rosja aktywnie wspiera siły prezydenta Baszszara al Asada, choć do tej pory udawało się uniknąć poważniejszych starć między Rosją i Turcją. Wczorajszy nalot po pierwsze sprowokował atak odwetowy tureckiej armii, a po drugie wywołał spiralę wzajemnych oskarżeń i gróźb. Już teraz spekuluje się, że nasilenie konfliktu prawdopodobnie wywoła kolejną falę imigrantów, na którą Europa walcząca z epidemią, nie jest w żadnym stopniu przygotowana.

To mógłby być ciekawy dzień

Koniec tygodnia przynosi wiele istotnych odczytów makroekonomicznych, które jednak pozostają w cieniu kolejnych doniesień o koronawirusie. Mieszane dane zaprezentował japoński urząd statystyczny. Z jednej strony produkcja przemysłowa, jak i sprzedaż detaliczna pozytywnie zaskoczyły analityków, z drugiej jednak stopa bezrobocia niespodziewanie wzrosła. Europejskie odczyty w większości były zgodne z oczekiwaniami. Pewnym zaskoczeniem okazał się za to amerykański raport dot. wydatków konsumentów. Dynamika samych wydatków zwolniła do 0,2%, jednak negatywny wydźwięk łagodzi trochę korekta w górę poprzedniego odczytu.

Piątek przynosi dalsze osłabienie złotego. Nasza waluta traci względem wszystkich głównych walut. Kurs euro właśnie przebił szczyt z listopada ubiegłego roku i wynosi 4,33 zł. Na nowe maksima wyszedł także kurs franka, który kosztuje 4,08 zł i jest najdroższy od stycznia 2017 roku. Dolar kosztuje 3,94 zł, a za funta zapłacimy 5,06 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Marcowe szczyty zagrożone?

25 Wrz 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Raz zdobytej władzy nie oddamy!

24 Wrz 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Lek nie działa na złotego

23 Wrz 2020

Krzysztof Adamczak