Walutomat logo

Warsh podnosi po raz pierwszy

Autor: Krzysztof Adamczak

Rynki czekają na wieczorną decyzję Fed, a w kolejnych dniach także na posiedzenia Banku Anglii i Banku Japonii. Lokalnie najważniejszym wydarzeniem jest publikacja polskiej inflacji bazowej. Przed kluczowymi odczytami dolar pozostaje mocny, a złoty znajduje się pod presją. 

Czy Warsh znalazł kropkę?

Najważniejszym wydarzeniem dzisiejszej sesji będzie wieczorna decyzja Fed, która najprawdopodobniej przyniesie pierwszą od 2023 roku podwyżkę stóp procentowych, a zarazem pierwszy taki ruch pod przewodnictwem Kevina Warsha. Rynek z prawdopodobieństwem przekraczającym 90% zakłada, że koszt pieniądza wzrośnie do przedziału 3,75-4,00%. Sam ruch o godz. 20:00 nie powinien więc być zaskoczeniem. Znacznie ważniejsze będą nowe projekcje gospodarcze oraz wykres oczekiwań członków FOMC, choć prawdopodobnie ponownie zabraknie na nim kropki samego Warsha. Przewodniczący Fed jest zdecydowanym przeciwnikiem tak szczegółowego forward guidance, dlatego jego własne nastawienie rynek będzie musiał odczytać przede wszystkim z konferencji prasowej. Inwestorzy wyceniają obecnie około 35 punktów bazowych dalszych podwyżek do końca roku, licząc, że Fed odpowie na inflację napędzaną wysokimi cenami energii. Dzisiejsze posiedzenie będzie również testem niezależności banku centralnego. Donald Trump powołał Warsha z nadzieją na niższe stopy, ale rezygnacja z podwyżki lub brak poparcia przewodniczącego dla decyzji większości mogłyby zostać odebrane jako uległość wobec Białego Domu. Z rynkowego punktu widzenia jastrzębie projekcje i zapowiedź kolejnych ruchów powinny wspierać dolara. Ostrożniejsza konferencja, sugerująca jednorazową korektę stóp, mogłaby natomiast przynieść realizację zysków z ostatniego umocnienia amerykańskiej waluty. 

Kolejni już też chcą podnosić

Fed nie będzie jedynym bankiem centralnym, który w tym tygodniu zmierzy się z ponownym wzrostem presji inflacyjnej. Opublikowane rano dane z Wielkiej Brytanii pokazały, że inflacja przyspieszyła w sierpniu z 2,9% do 3,1%, osiągając najwyższy poziom od pięciu miesięcy. Jednocześnie inflacja bazowa czwarty miesiąc z rzędu utrzymała się na poziomie 2,6%, co sugeruje, że wzrost cen nadal wynika głównie z droższej energii. Bank Anglii powinien więc jutro pozostawić stopę procentową na poziomie 3,75%, choć rynek w pełni wycenia już podwyżkę w listopadzie. Jeszcze wyraźniejszy zwrot obserwujemy w Japonii. Prawdopodobieństwo piątkowej podwyżki stóp przez Bank Japonii z 1,00% do 1,25% wynosi około 80%. Byłby to najwyższy poziom od 31 lat i kolejny krok odchodzenia od wieloletniej polityki ultrataniego pieniądza. Jen już korzysta na oczekiwaniu dalszego zacieśniania, interwencjach walutowych i powrocie części kapitału do Japonii. Jastrzębi przekaz Kazuo Uedy mógłby dodatkowo przyspieszyć zamykanie pozycji carry trade, zwiększając zmienność również na innych walutach, w tym tych z rynków wschodzących. 

Kończą się tanie wymówki

Polskie dane przyniosły niewielką, ale istotną negatywną niespodziankę. Inflacja bazowa po wyłączeniu cen żywności i energii wzrosła w sierpniu z 3,1% do 3,3%, podczas gdy rynek oczekiwał 3,2%. Był to trzeci kolejny miesiąc wzrostu tego wskaźnika, co pokazuje, że przyspieszenia głównej inflacji do 3,4% nie można tłumaczyć wyłącznie droższymi paliwami i energią. Szczególnie niepokojący pozostaje wzrost cen usług o 5,6% w skali roku. Nieco łagodniejszym elementem raportu jest miesięczna dynamika, która obniżyła się z 0,4% do 0,3%, choć jest to głównie efekt zaokrągleń. Dane nie przesądzają więc o konieczności podwyżki stóp, ale wyraźnie utrudniają RPP szybki powrót do ich obniżania. Mimo potencjalnie korzystnego dla złotego odczytu krajowa waluta pozostaje pod presją oczekiwania na wieczorną decyzję Fed. EUR/PLN utrzymuje się przy 4,347 zł, natomiast USD/PLN wynosi 3,768 zł. Na rynku globalnym EUR/USD pozostaje w pobliżu 1,154$. Kolejnym punktem sesji będzie publikacja amerykańskiej sprzedaży detalicznej.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

adamczak-mae

Autor

Krzysztof Adamczak

Dealer walutowy związany z serwisem Walutomat.pl od 2015 roku. Swoją przygodę z rynkami finansowymi rozpoczął jeszcze w czasach akademickich. Uwielbia rozmawiać o rynkach zarówno z ekspertami, jak i studentami, z którymi dzieli się wiedzą również podczas gościnnych wykładów na uczelniach oraz na specjalistycznych eventach. Zawodowo zajmuje się hedgingiem, a prywatnie spekulacją na walutach, surowcach oraz indeksach giełdowych.