Konflikty Trumpa niczym legendarna hydra – tam gdzie ścięto głowę, zaraz wyrastają kolejne. Koniec walk w Syrii prawdopodobnie otworzy front nowej wojny gospodarczej. Ta z Chinami przynosi kolejne plony, nie widać także końca walk o budżet.

Uwaga! Trump na twitterze.

Mogłoby się wydawać, że za każdym razem informacja o zakończeniu jakiegokolwiek konfliktu będzie oznaczała zmniejszenie awersji do ryzyka na rynkach. Zwłaszcza gdy mowa o miejscach, gdzie światowe mocarstwa mają sprzeczne interesy, jak to ma miejsce w Syrii. Wczoraj Donald Trump ogłosił, że misja amerykańskich wojsk w tym regionie dobiega końca. Zrobił to jednak z charakterystyczną dla swoich działań gracją, przy okazji uderzając w największego w regionie członka NATO – Turcję. Zagroził, że jeśli Ankara uderzy na Kurdów to Stany “zdewastują Turcję ekonomicznie”. Pewien przedsmak takich działań mieliśmy już w zeszłym roku, gdy to załamanie stosunków amerykańsko-tureckich doprowadziło do krachu na lirze. Dziś turecka waluta traci ponad procent, w kulminacyjnym momencie kurs USDTRY przekroczył poziom 5,54.

To w końcu musiało się wydarzyć.

Do tej pory chiński handel nie za bardzo odczuwał skutki trwającej już od ponad roku wojny handlowej z Amerykanami. W grudniu jednak odczyty eksportu i importu wyraźnie zaskoczyły rynek, zmniejszając się o odpowiednio 4,4% i 7,6%, choć analitycy spodziewali się wzrostu obu wartości. Tak słabych odczytów nie było od 2016 roku. Z jednej strony jest to efekt przeniesienia w czasie części zamówień. Przedsiębiorcy od pewnego czasu spodziewali się wprowadzenia wyższych stawek celnych, dlatego przyspieszali realizację zamówień, nie otwierając kolejnych projektów w niepewnym otoczeniu. Mniej optymistycznie brzmi za to wersja o przeniesieniu produkcji do sąsiednich krajów, o czym może świadczyć mocny spadek importu. Dane te są nie tylko ciosem dla Państwa Środka, jednak również dla Trumpa. Głębszy spadek importu niż eksportu spowodował, że nadwyżka handlowa Chin jeszcze bardziej urosła i jest już największa od trzech lat.

Trump bije rekord Clintona.

To oczywiście nie wyczerpuje tematu wojenek prowadzonych przez Trumpa. Dziś mija 24. dzień tzw. government shutdown, dzięki temu został pobity rekord w trwaniu impasu ustanowiony jeszcze za czasów Billa Clintona. Od ponad trzech tygodni cała administracja federalna działa na resztkach finansowania, przez co część pracowników nie dostaje wynagrodzeń za swoją pracę, a inni zostali odesłani na bezpłatne urlopy. Kończą się środki na działalność sądów, programów pomocowych (blisko 40 milionów Amerykanów co miesiąc otrzymuje kartki żywieniowe), czy miejscowego urzędu skarbowego (o ironio!). Cały czas budżet rozbija się o (dosłownie) mur, który miałby powstać na granicy z Meksykiem. Trump z jednej strony wzywa do kompromisu, do którego z drugiej strony wcale nie jest gotowy. W rolę negocjatora próbował się wcielić wiceprezydent Mike Pence, lecz nikt nie wierzy w jego moc sprawczą, więc Demokraci nie chcą z nim nawet rozmawiać.

Punktów zapalnych na rynku nie brakuje, głównie dzięki Amerykanom. Przekłada się to na układ sił walut, zwłaszcza na odejście od walut EM. Złoty dzisiaj traci wobec wszystkich głównych walut. Dolar kosztuje 3,745 zł, euro 4,29 zł, funt 4,81 zł, a frank 3,81 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Europa sceptyczna, ale wciąż zjednoczona

27 maja 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

May rezygnuje

24 maja 2019

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

FED bez rewelacji

23 maja 2019

Mateusz Wielewicki