Spokojny koniec niespokojnego tygodnia, paczka danych, złoty pod presją.

Pora na (długi) weekend.

W piątek rynek wyraźnie szuka wyciszenia przed weekendem. Do przepychanek między Trumpem a Kimem wszyscy już zdążyli przywyknąć. Nawet temat impasu politycznego we Włoszech zszedł gdzieś na dalszy plan. Brak nowych sygnałów z frontu amerykańsko-chińskiego też robi swoje. Dodatkowo w poniedziałek zarówno w Stanach, jak i na Wyspach będą obchodzone lokalne święta, więc przyszły tydzień ruszy z opóźnieniem. Bez dwóch głównych centrów handlowych nie ma co liczyć na ciekawą sesję.

Kalendarz makro.

Dzisiaj co prawda nie brakuje odczytów, choć potencjał do szoków jest raczej ograniczony. Niemiecki indeks Ifo pozytywnie zaskoczył, co było raczej wynikiem małych oczekiwań, niż faktycznie dobrego wyniku. Osiągnął on 102,2 pkt, czyli dokładnie tyle ile po rewizji wyniósł w zeszłym miesiącu. W Norwegii stopa bezrobocia zgodnie z oczekiwaniami cały czas utrzymuje się na poziomie poniżej 4%. Zaskoczenia nie było także przy rewizji odczytu o dynamice brytyjskiej gospodarki. Zgodnie z wcześniejszymi odczytami zwolniła ona w pierwszym kwartale do 1,2% w skali roku.

Dzisiaj opublikowane zostaną jeszcze odczyty ze Stanów. Poznamy poziom zamówień oraz raport uniwersytetu Michigan. Do tego czekają nas wystąpienia Powella oraz Carneya. Pod koniec dnia swoje wystąpienia będą mieli także inni członkowie Fed, między innymi Robert Kaplan, który ostatnio potwierdził, że widzi miejsce na jeszcze 4 podwyżki stóp procentowych w obecnym cyklu.

Złoty szuka stabilizacji.

Końca dobiega już szósty z rzędu tydzień, kiedy złoty osłabia się wobec dolara. Ostatnia taka seria miała miejsce pod koniec 2014 roku, trwała ona wtedy aż 12 tygodni i wywindowała cenę dolara z 3,04 zł do 3,34 zł. Teraz przez półtora miesiąca dolar podrożał o ponad 30 groszy. Kurs USDPLN jest blisko ważnego poziomu, który zatrzymywał trendy w marcu 2016 roku oraz w połowie poprzedniego. Pokonanie tego oporu, tak naprawdę otworzy drogę do równych 4 zł, których nie obserwowaliśmy od ponad roku. Niewiele lepiej wygląda sytuacja wobec euro, które obecnie kosztuje ponad 4,30 zł. Za funta zapłacimy 4,92 zł, a frank kosztuje 3,71 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

May rezygnuje

24 maja 2019

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

FED bez rewelacji

23 maja 2019

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Kolejne dane z Polski

22 maja 2019

Mateusz Wielewicki