Złoty przez cały tydzień próbował się bronić, jednak piątek przynosi kapitulację na całej linii. Nowe rozdanie w brexicie oraz niepewność na amerykańskim rynku międzybankowym.

Rozczarowanie

Złotemu na koniec tygodnia nie pomagają odczyty makro. Najpierw wczorajszy odczyt o produkcji przemysłowej mocno rozczarował, schodząc wyraźnie poniżej zera. Po fakcie wszyscy kiwają głową, mamrocząc, że można się było tego spodziewać. No bo oznaki spowolnienia były już wcześniej, no bo Niemcy, bo globalna koniunktura, bo PKB zwalnia. Nie zmienia to jednak faktu, że jeszcze wczoraj większość analityków spodziewała się wyniku bliżej 2%, niż poniżej zera. Trochę inaczej ma się sprawa z odczytem o sprzedaży detalicznej. Tu wynik również jest wyraźnie poniżej oczekiwań jednak wynik na poziomie 6% (czy nawet 4,4% licząc w cenach stałych) dalej jest niezły. Nie ma sensu przeceniać wpływu tych odczytów na rynek walutowy, jednak wpisują się one w obecny, niekorzystny krajobraz dla rodzimej waluty. 

Złoty cały tydzień był pod presją, pozostając wyraźnie w defensywie. Dziś jednak obserwujemy pełną kapitulację naszego złotego. Drożeją praktycznie wszystkie ważniejsze waluty globu. Euro kosztuje już 4,36 zł, tylko dziś kurs EURPLN poszedł w górę o 3 grosze. Podobny ruch obserwujemy na dolarze, który dobija właśnie do 3,955 zł. Trzy grosze więcej zapłacimy za franka szwajcarskiego. Umacnia się także funt, który obecnie kosztuje 4,94 zł.

A gdyby tak poszukać rozwiązania?

Boris Johnson chyba wziął do serca brak woli brytyjskiego parlamentu w sprawie bezumownego brexitu. Ku zaskoczeniu chyba wszystkich postanowił… poszukać nowego rozwiązania. Jest to nowa jakość, bo do tej pory obie strony skupiały się przede wszystkim na opóźnianiu brexitu, nie zawracając sobie głowy powrotem do negocjacji. Funt wyraźnie korzysta na każdej informacji zmniejszającej prawdopodobieństwo bezumownego. Już teraz funt jest ponad 30 groszy wyżej niż przy lokalnym dołku, przy którym byliśmy trochę ponad miesiąc temu.

Na koniec tygodnia powoli rośnie niepokój wokół amerykańskiego rynku międzybankowego. Rezerwa Federalna trzeci dzień z rzędu wspomaga płynność przez transakcje repo. Obserwatorzy szukają analogii do kryzysowego 2008 roku i choć wydaje się to przedwczesne, to lampka ostrzegawcza zdecydowanie powinna się na rynku zaświecić.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Brexit niemal przesądzony

12 Gru 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Zgoda lepsza od wojny

11 Gru 2019

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Lepiej już było

10 Gru 2019

Adam Fuchs