Gdy RPP się zbiera, to nie ma mowy o niespodziance. Inwestorzy zwariowali przez ISM. Huśtawka na funcie.

I nie zmienia się nic.

Trwa rekordowo długi okres, w którym stopy procentowe w Polsce pozostają bez zmian. Niedawno przekroczyliśmy 1600 dni, dzisiejsze posiedzenie jest 49. kolejnym, po którym pozostaje status quo. Zwyczajowo można by napisać, że w takich warunkach najistotniejsza jest konferencja prasowa, która rozpocznie się o 16:00. Jednak tylko chyba najwięksi optymiści oczekują po niej wiążących deklaracji co do przyszłej polityki prowadzonej przez Radę. Prawda jest taka, że z każdym posiedzeniem rośnie prawdopodobieństwo scenariuszu, w którym obecne gremium przejdzie do historii jako jedyne, które podczas całej kadencji nie zmieniło stóp procentowych. Byłby to fenomen na skalę światową. Inwestorzy coraz mniej uwagi skupiają na kolejnych posiedzeniach, a dzisiaj dodatkowo jest ono w cieniu jutrzejszego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE.

To tylko ISM.

Od wczoraj rynek żyje odczytem ISM, który jest amerykańskim odpowiednikiem europejskiego PMI. Ten wbrew oczekiwaniom analityków zszedł jeszcze głębiej poniżej progu 50 pkt., wynosząc we wrześniu zaledwie 47,8 pkt. Rynek z nieukrywanym entuzjazmem przyjął te dane, jako idealny pretekst do dalszej presji na FED w kwestii obniżki stóp procentowych. Inwestorzy jakby zapomnieli (albo bardzo nie chcieli pamiętać), że po pierwsze zarażenie się słabymi odczytami z Europy w sentymentalnych indeksach jest zjawiskiem jak najbardziej normalnym. Po drugie od załamania w przemyśle do recesji zwłaszcza w Stanach droga jest wyjątkowo daleka, skoro przemysł odpowiada za zaledwie lekko ponad 10% PKB. Wydaje się jednak, że w ostatnim czasie każdy odczyt zwiększający prawdopodobieństwo stawiany jest na piedestale.

Zamieszanie w angielskim stylu.

Ostatnie godziny to prawdziwy rollercoaster emocji na funcie. Najpierw dostaliśmy informację o prawdopodobnym opóźnieniu w opublikowaniu strategii Borisa Johnsona na brexit. Złośliwi już zdążyli zauważyć, że po prostu trudno opublikować coś, co nie istnieje. Później na rynkach gruchnęła wiadomość, że UE jest skłonna do ustępstw w sprawie irlandziekiego backstopu, co podbudowało wyraźnie brytyjską walutę. Kilka godzin później dostaliśmy jednak dementi od brukselskich urzędników. Ostatecznie zamieszanie doprowadziło do zmiany planów premiera UK, który w końcu zaprezentował swoją strategię, która jednak nie przypadła szczególnie do gustu inwestorów.

Funt ostatecznie tanieje do poziomu 4,90 zł. Tańszy jest także frank, za który płacimy 3,99 zł. Tyle samo kosztuje dolar, który również złamał wsparcie przy 4 zł. Kurs EURPLN wynosi 4,37 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Brexit done?

13 Gru 2019

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Brexit niemal przesądzony

12 Gru 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Zgoda lepsza od wojny

11 Gru 2019

Adam Fuchs