Słabnie wiara rynków w to, że banki centralne do ostatniej kropli krwi będą bronić własnych decyzji. A może to po prostu chłodna kalkulacja ile tej krwi jeszcze pozostało? Zresztą front bankierów też już nie stanowi takiego monolitu.

Stetryczałe gołębie

RPP wciąż stoi na stanowisku totalnej bierności, trochę w myśl zasady, że skoro przez 5 lat nic nie musieliśmy robić, to nie przesadzajcie starego drzewa. Z tego gremium wciąż słychać zapewnienia, że do końca kadencji nie powinniśmy się spodziewać żadnych ruchów na stopach procentowych. Nie zmieni tego żadna inflacja, nie wpłynie na to wiatr zmian, który już czuć na globalnych rynkach. Inwestorzy jednak wyraźnie zaczęli wątpić w niezachwialność stanowiska Rady. Widać to choćby po rentownościach rządowego długu, które w ostatnim czasie widocznie poszły w górę. Przekłada się to również na siłę polskiego złotego. Jest to następny akord w walce o wiarygodność naszego banku centralnego oraz kolejny sygnał, że niewiele już z niej zostało. Nikt rozsądny nie ma wątpliwości, że pomimo obecnych zapowiedzi, gdy świat wokół zacznie wracać do normalności to i obłęd RPP będzie kruszeć.

Pierwsze jaskółki

A ten powrót do normalizacji polityki pieniężnej coraz wyraźniej majaczy na horyzoncie. Co ciekawe jednym z pionierów podnoszenia stóp mają być Węgrzy. Oczywiście z jednej strony oni mają najsolidniejsze podstawy do zmiany – inflacja powyżej 5%, najwyższa w UE – z drugiej to, że coś podpowiada rozsądek, w polityce często nie wystarcza. Praktycznie w każdym kraju naszego regionu słychać mniejsze bądź większe dywagacje nad poziomem kosztu pieniądza. Ale ta fala wyraźnie rozlewa się również na bardziej rozwinięte gospodarki. Wczoraj Gertjan Vlieghe (jeden z członków Banku Anglii) dość jasno zakomunikował potrzebę zacieśnienia polityki w najbliższych miesiącach. Jasne, że Brytyjczycy zaczną ten proces od zmniejszania programu luzowania ilościowego, jednak wzrostu stóp procentowych jeszcze w tym roku absolutnie nie można wykluczyć.

Prawdziwe jastrzębie

Już we wczorajszym komentarzu zasugerowałem, że w tym tygodniu rynki będą bardziej pod wpływem wypowiedzi oficjeli FEDu niż twardych odczytów makro i szybko moje słowa zaczęły się spełniać. Przede wszystkim mogliśmy się wsłuchać w słowa nadwornego jastrzębia Rezerwy Roberta Kaplana. Ten zasugerował, by przyspieszyć dyskusję nad taperingiem, tak by przyszykować grunt pod podwyżkę stóp już w przyszłym roku. Dodatkowo zarówno Richard Claridy, jak i Raphael Bostic w swoich wystąpieniach nad wyraz mocno skupili się na kwestiach związanych z inflacją. Inwestorzy odczytali to jako zmianę wajchy i zapowiedź kolejnych podobnych wystąpień. Cierpi na tym dolar, który pozostaje dziś jedną z najsłabszych głównych walut globu. Ten sentyment za to wspiera złotego, który pozostaje na względnie niskich poziomach. Euro kosztuje 4,52 zł, frank po wczorajszej przecenie oscyluje przy 4,125 zł, od trzech sesji funt podąża tym samym tropem co PLN i jest to chyba najspokojniejszy okres na parze GBP/PLN w tym roku. Wyraźnie za to tanieje dolar, który dzisiaj testuje wsparcie przy 3,70 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

No to ruszyli

22 Cze 2021

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Zakazane słowo na „I”

21 Cze 2021

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

EBC nie chce iść drogą Fed

18 Cze 2021

Krzysztof Pawlak