Walutomat logo

Przez cieśninę nadziei przelewa się optymizm

Autor: Adam Fuchs

Maj powoli zbliża się do końca, a rynkowe nagłówki wciąż są zdominowane przez doniesienia z Bliskiego Wschodu. W ten weekend wylosowano kartę deeskalacji, dzięki czemu ceny ropy spadają coraz mocniej, giełdy rosną, a dolar się osłabia. W związku z dniem wolnym w wielu krajach (m.in. USA) dzisiejsze ruchy, nawet jeśli okażą się głębokie, będą musiały przejść ponowną weryfikację we wtorek.

Sprzedaż pod presją

Zacznijmy jednak od kalendarza makro, który (delikatnie mówiąc) nie jest dziś szczególnie przeładowany, ale pojawił się ważny odczyt z naszego podwórka. Mowa o sprzedaży detalicznej w Polsce. Po niezwykle silnym marcu (+9,8% rdr) nadszedł o wiele słabszy kwiecień z rezultatem +2,8% rdr, który był dodatkowo gorszy od prognoz. Równocześnie jest to najsłabszy wynik od czerwca zeszłego roku, a jeszcze gorzej wypadł wskaźnik sprzedaży w cenach stałych, który wykazał jedynie +1,3% rdr (najsłabszy od marca 2025 r.). Humorów nie poprawia spojrzenie w głąb raportu, ponieważ za wynik w ogromnej mierze odpowiadają podmioty z kategorii handlującej paliwami stałymi, ciekłymi i gazowymi, które odnotowały wzrost sprzedaży w cenach stałych aż o 25,6% rdr. Czyli poprzedni miesiąc tak naprawdę w dużej mierze ratowały zakupy gwałtownie drożejących paliw. GUS co prawda wskazuje na aspekty kalendarzowe, czyli głównie inny termin Świąt Wielkanocnych w porównaniu z 2025 r., ale trudno nie odnieść wrażenia, że nie jest to najważniejszy czynnik. Mimo wszystko z ferowaniem wyroków co do kondycji polskiego konsumenta warto poczekać na dane z następnych miesięcy. 

Które rozmowy ważniejsze?

W ostatni poniedziałek maja inwestorzy wybrali optymizm. Paliwem dla pozytywnego sentymentu raz jeszcze stały się doniesienia z Bliskiego Wschodu o możliwym porozumieniu Iranu z USA. Co prawda prezydent Trump potrafi klasycznie już jednym wpisem zaprzeczać swoim słowom sprzed chwili, ale z pewną dozą prawdopodobieństwa możemy mówić przynajmniej o braku eskalacji konfliktu w Zatoce Perskiej. Nastrojów nie był w stanie popsuć rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei, który stwierdził, że nikt nie może powiedzieć, że zbliżono się do osiągnięcia porozumienia. Dla rynków ważniejsze od samych słów powinny być jednak realne działania. A prawda jest taka, że Cieśnina Ormuz nie jest już całkowicie zablokowana. Może to być pokłosie coraz bardziej zaawansowanych rozmów między Omanem a Iranem w temacie ustalenia nowych warunków żeglugi w tym kluczowym miejscu. W niedzielę przez to wąskie, transportowe gardło miało przepłynąć nawet ponad 30 jednostek, w tym supertankowiec z iracką ropą. To właśnie rynek ropy naftowej najmocniej reaguje na sygnały deeskalacyjne. Ceny głównych benchmarków spadają dziś o kilka procent, za lipcowy kontrakt na Brent trzeba płacić już niecałe 98 USD, czyli najmniej od ponad miesiąca. 

Poniedziałkowy optymizm

Pozytywny sentyment rozlewa się coraz śmielej po rynkach. Na parkietach giełdowych rządzi zieleń, główne indeksy w Europie zyskują nawet ponad 1,5%. Impuls z rynków bazowych doskonale działa na notowania w Warszawie, gdzie WIG20 w południe zyskuje już blisko 2% i utrzymuje się powyżej istotnych psychologicznie 3700 pkt, a tym samym chce zrobić rekord hossy. Trochę gorzej wygląda druga i trzecia linia spółek, ale to wciąż bardziej niż przyzwoite wzrosty (mWIG40 to +1,2%, a sWIG80 +0,6%). Optymizm jest też doskonale widoczny na rynku długu, gdzie rentowności wyraźnie zniżkują, trochę niwelując coraz bardziej w ostatnich dniach napiętą sytuację. Polskie 10-latki schodzą dziś do 5,76% (najniżej od połowy maja). Największą wstrzemięźliwością wykazuje się rynek walutowy. Co prawda dolar się osłabił, ale nie są to ruchy, które mogłyby wyznaczyć początek nowego trendu. Kurs EUR/USD przyspawał się dziś do 1,164 USD, co przekłada się na kurs USD/PLN poniżej 3,64 PLN. Kurs euro w tym czasie lekko zniżkuje i zerka powoli na 4,23 zł. Kurs franka nie oddala się od 4,65 zł, a kurs funta jest blisko 4,90 zł. Warto pamiętać, że dzisiejszy handel odbywa się przy zdecydowanie mniejszej niż zazwyczaj płynności, co związane jest z dniem wolnym w wielu krajach (m.in. USA i Wielka Brytania). Wtorek może nam przynieść całkowicie nowe rozdanie.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

adam-maly

Autor

Adam Fuchs

Analityk i dealer walutowy m.in. serwisu Walutomat.pl, z którym związany jest od 2019 roku. Jest autorem licznych komentarzy, analiz walutowych oraz artykułów o tematyce gospodarczej. Często gości w telewizyjnych programach biznesowych, gdzie opowiada o rynkach finansowych. Zwycięzca 10. edycji prestiżowego turnieju Liga Traderów. Z przyjemnością dzieli się wiedzą i doświadczeniem ze studentami i uczniami w ramach wydarzeń skierowanych do młodzieży. Pasjonat danych, a co za tym idzie analizy fundamentalnej i mechanizmów rynkowych. W wolnym czasie zgłębia psychologię inwestowania, która pomaga w podejmowaniu indywidualnych decyzji inwestycyjnych.