Powoli kroczymy ku zakończeniu 2019 roku. Dzisiejsza sesja jest tak naprawdę ostatnią, która może budzić jeszcze jakieś emocji. Problem w tym, że tematów do gry jest dużo, a jednak dynamiki wyraźnie brakuje.

Przebudzenie jastrzębi.

Czym bliżej końca roku, tym coraz więcej jastrzębich wypowiedzi członków rodzimej RPP. Nie zmienia to ogólnego obrazu, że 2019 roku w polskiej polityce pieniężnej był zdominowany przez gołębie z medialną gwiazdą Erykiem Łonem na czele, jednak wreszcie zaczynamy dostrzegać prawdziwy dwugłos na posiedzeniach Rady. Tym razem wywiadu udzielił Łukasz Hardt, który mocno forsuje pomysł podniesienia stóp procentowych o niestandardowe 15 punktów bazowych. Taką potrzebę argumentuje rosnącą inflacją usługową, prawdopodobnym wzrostem cen energii oraz nadchodzącym wzrostem pensji minimalnej. Wszystkie te czynniki mają potencjał, by jeszcze bardziej nakręcać inflację, która według Hardta w przyszłym roku przekroczy nie tylko cel NBP, ale również dopuszczalne widełki. Niestety członków RPP zwracających uwagi na statutowe cele NBP wciąż jest zaledwie trzech, przez co ich wpływ na działania Rady jest mocno ograniczony.

Gorąco na Wyspach.

Piątkowa sesja jest jednak mocno zdominowana przez wydarzenia na Wyspach Brytyjskich. W centrum uwagi pozostaje dzisiejsze głosowanie w sprawie umowy rozwodowej. Czysto teoretycznie jego wynik został przesądzony w dniu ogłoszenia wyników ostatnich wyborów zdecydowanie wygranych przez Torysów. Boris Johnson z premedytacją tak układał listy, by dziś nie było żadnych wątpliwości.

Drugim gorącym wątkiem jest ogłoszenie (jeszcze nie oficjalne) następcy Marka Carneya na stanowisku gubernatora Banku Anglii. Kadencja Kanadyjczyka dobiega końca w styczniu w przyszłego roku, więc od lutego na jego fotelu rozgości się Andrew Bailey. Obecnie jest on szefem brytyjskiego nadzoru finansowego, z bankiem centralnym jest związany od 1985 roku, więc śmiało można stwierdzić, że zna go od podszewki.

Ostatni dzień z kalendarzem.

Dzisiejsza sesja jest ostatnią w tym roku z ciekawszymi odczytami makroekonomicznymi. W Polsce przyspieszyła sprzedaż detaliczna, choć analitycy zakładali jej spowolnienie. Pozytywnie zaskoczyła też dynamika PKB na Wyspach, która choć spadła to jednak mniej niż rynek zakładał. Bez emocji obyło się za to podczas finalnego odczytu PKB w Stanach. Przed nami jeszcze amerykański raport o wydatkach konsumentów, który zakończy sezon odczytów w tym roku.

Ostatnie dni przynoszą wyraźną stabilizację notowań złotego. Euro dziś kosztuje 4,26 zł, dolar – 3,84 zł, frank 3,915 zł a funt powrócił powyżej poziomu 5 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Początek końca?

07 Kwi 2020

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Szukanie błahych powodów do optymizmu

06 Kwi 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Pewny tylko strach

03 Kwi 2020

Adam Fuchs