Expose premiera nie ruszyło rynkami. Powell wezwany na dywanik. Debata telewizyjna w Wielkiej Brytanii.

To nie było przemówienie bankiera.

Niesamowitą metamorfozę przeszedł Mateusz Morawiecki, od kiedy został premierem. O tym, jak wielką, mogliśmy się przekonać w trakcie dzisiejszego expose. Nadzwyczaj szerokie, poruszające niezliczoną ilość tematów, a przy okazji omijające wiele istotnych kwestii. Może zdumiewać, że najbardziej medialną zapowiedzią jest ochrona pieszych na drogach, a zabrakło choćby jednej wzmianki o pensji minimalnej, której radykalny wzrost był jednym z głównych tematów kampanii wyborczej. Premier Morawiecki wielokrotnie mówił o rodzinie i wartościach z nią  związanych, ale już mniej chętnie wspominał o podatkach i innych daninach. Nawet gdy mówił o szkodliwości alkoholu, nie zająknął się ani słowem o pomyśle podniesienia akcyzy. W expose zabrakło również odniesienia do gorącego ostatnio tematu zniesienia limitu składek ZUS. Wydaje się, że całe przemówienie miało tylko jeden cel – nie wzbudzać kontrowersji. Z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy stwierdzić, że to założenie udało się zrealizować. Brak zapowiedzi nowych kosztownych programów socjalnych uspokoiło rynki, które raczej nie zwróciły uwagi na expose nowego/starego premiera. 

Powell u Trumpa.

Globalnie znacznie więcej emocji wywołało wczorajsze spotkanie prezydenta USA z szefem FED. Ciężko pozbyć się wrażenia, że nagłe wezwanie Powella miało na celu demonstrację siły Trumpa. W skuteczność tego pokazu każą jednak wątpić zupełnie różne komunikaty, które otrzymaliśmy po spotkaniu. Ten z Białego Domu był zaskakująco optymistyczny. Możemy w nim przeczytać, że wszystkie istotne kwestie, łącznie z ujemnymi stopami procentowymi, zostały przedyskutowane. W zupełnie innym tonie zabrzmiał komunikat wydany przez Rezerwę Federalną. Był on o wiele bardziej lakoniczny i wskazywał, że poglądy przedstawione prezydentowi przez prezesa były tożsame z tezami zaprezentowanymi w zeszłym tygodniu przed Kongresem.

Johnson vs Corbyn

Funt po wczorajszym wyjściu na lokalne maksima, dziś cofnął się w okolice okrągłych 5 zł. Na tych poziomach zostanie zapewne do dzisiejszej wieczornej debaty telewizyjnej i starcia obecnego premiera Borisa Johnsona z liderem Partii Pracy Jeremym Corbynem. Euro po raz kolejny testuje poziom 4,29 zł i wiele wskazuje, że i tym razem nie uda się trwale pokonać tego oporu. Dolar kosztuje dziś 3,87 zł, ze wsparciem na poziomie 3,90 zł walczy za to frank szwajcarski.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Raport z rynku pracy z USA w centrum uwagi

06 Gru 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

W co gra Trump nikt nie wie

05 Gru 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

W tym roku rajdu Świętego Mikołaja może nie być

04 Gru 2019

Krzysztof Pawlak