pl
Strona główna > Komentarze walutowe > Złoty „złote” czasy ma jeszcze przed sobą

Złoty „złote” czasy ma jeszcze przed sobą

07 mar 2024 Autor: Krzysztof Pawlak

RPP po raz czwarty nie zmienia stóp procentowych. EUR/USD walczy o powrót nad poziom 1,09, w tle wypowiedź Powella w Kongresie. Posiedzenie EBC w centrum uwagi, nie jest to jednak czas na odsłonięcie wszystkich kart. 

Spodziewana decyzja

Nie było zaskoczenia wczorajszą decyzją krajowego banku centralnego, który utrzymał koszt pieniądza na poziomie 5,75. Decyzja nie była niespodzianką choćby dlatego, że miesiąc wcześniej profesor Glapiński taki ruch sygnalizował. Mamy więc podtrzymanie stanowiska mówiącego o tym, że stopy procentowe w naszym kraju mogą pozostać nawet do końca roku na niezmienionych poziomach. Pojawiły się też nowe projekcje makro i trzeba przyznać, że nie miały one oblicza uderzenia w PLN. Inflacja w tym roku ma wynieść 3,55%, w kolejnym również ma oscylować w podobnych granicach – nadal powyżej 3,5%. Podniesiono z kolei prognozy dotyczące PKB, w 2024 roku ma to być 3,5%, w kolejnym nawet powyżej 4%. Mamy więc miks, który powoduje, że otoczenia na obniżki stóp może szybko nie być i ta kwestia będzie niezwykle istotna dla krajowej waluty, która najlepsze chwile może mieć wciąż przed sobą, a granica 4,30 na EUR/PLN nie będzie długo stanowić „podłogi”.

Ruszamy na północ

Sporo się też dzieje na szerokim rynku, gdzie do kontry ruszyło euro, a w relacji do dolara amerykańskiego walczymy o powrót nad opór na poziomie 1,09. Wczoraj przed amerykańskim Kongresem wystąpienie miał szef Fed, który stwierdził dość enigmatycznie, że obniżki stóp w tym roku są pewne, ale nie wskazał kiedy miałyby się rozpocząć. Ciągle więc możliwy jest scenariusz, że taka decyzja będzie miała miejsce dopiero po listopadowych wyborach prezydenckich w USA. I jeśli ta kwestia będzie się uprawdopodobniać w najbliższych tygodniach, może być swoistym hamulcem dla wzrostów popularnego „edka”. Tym bardziej że rynek wciąż obstawia, że cięcia stóp w USA mają się rozpocząć w czerwcu tego roku.

Bez fajerwerków?

Dzisiaj dla głównej pary walutowej, a przede wszystkim euro, najistotniejsze jest posiedzenie EBC. To, że stopa procentowa pozostanie na niezmienionym poziomie, obstawia 100% analityków, niemniej jednak oczy będą zwrócone na to, co powie o 14.45 szefowa EBC Lagard. Aktualnie kontrakty zakładają, że koszt pieniądza spadnie w czerwcu z prawdopodobieństwem ponad 60%. Można jednak poddać pod wątpliwość, czy dzisiejsza konferencja może ten stan zmienić. Wydaje się, że to jeszcze nie czas by odkrywać wszystkie karty i sugerować rynkom, że obniżki stóp są nieodzowne i konieczne w najbliższym czasie. Pojawią się nowe projekcje makro, które w przypadku sygnalizacji większego ożywienia w strefie euro mogą dać paliwo do wzrostów EUR. Wydaje się, że właśnie kwestia gospodarcza i poprawa wskaźników PKB jest w głównej mierze czynnikiem, który jeszcze blokuje wzrosty na wspólnej walucie w stosunku do USD. Rynek z luzowaniem monetarnym zarówno w USA jak i w Europie już się „pogodził” i ta kwestia nie musi wcale być decydująca.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

EBC czeka na wrzesień
Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Huk tłuczonej giełdy
Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Sztuka interpretacji
Krzysztof Adamczak