Walutomat logo

„Ataki defensywne” niepokoją inwestorów

Autor: Dawid Górny

Rynkom nadal trudno uwierzyć w trwałe porozumienie między USA i Iranem, dlatego każdy militarny „wybryk” podnosi ryzyko. Tak było i tej nocy, kiedy drony po raz kolejny pojawiły się w Zatoce Perskiej. Efekt to nie tylko odbicie cen surowców energetycznych. Awersja do ryzyka skierowała forexowy kapitał do dolara. Ucierpiał na tym złoty, który po ciężkim poranku postanowił odrobić straty i na wielu wykresach mu się to udało.

Gdzie to porozumienie?

Niektórzy pamiętają obietnice prezydenta Stanów Zjednoczonych o zakończeniu wojny w Ukrainie do 24 godzin po objęciu urzędu. Nie udało się. Okazuje się, że nie udaje się także podpisać porozumienia z Iranem, a podobno ugody „pragną obydwie strony konfliktu”. Trudno więc mówić o chęci pokoju, zwłaszcza kiedy w trakcie ustalania jego warunków wykonuje się naloty na swojego wroga, nazywając je „atakami defensywnymi”. Może część zwolenników jednej ze stron w to uwierzy, jednak rynki finansowe widzą to inaczej. Trump cały czas tkwi w niekomfortowej sytuacji. Warunki i spore oczekiwania Teheranu kłócą się z wizją amerykańską i dopóki na stole nie pojawi się ostateczna wersja konsensusu zaakceptowana zarówno przez USA, jak i Iran, kapitał z dużą ostrożnością będzie stawiać na pokój. Po nocnych atakach na irańskie obiekty strach wrócił na rynki, które zastanawiają się, czy znów zbyt optymistycznie nie przyjęły doniesień z początku tygodnia o możliwym szybkim rozejmie. Skutek to wyhamowanie spadków na wykresach ropy. Odmiana amerykańska, po wczorajszej zniżce do 88 USD za baryłkę, dziś o poranku wzrosła do 92,5 USD. Chwilę po południu oscylujemy przy 90,5 USD. Oznacza to, że oddaliliśmy się od poziomu trzycyfrowego, jednak do złamania wsparcia 90 USD potrzebne będą konkrety o zakończeniu konfliktu.

Wrażliwy forex

Awersja do ryzyka widoczna jest także na rynku walutowym, gdzie w nocy ze środy na czwartek kapitał znów przepłynął w stronę bezpiecznego dolara. Silny ruch w dół odnotowaliśmy na głównej parze walutowej świata. Kurs EUR/USD momentami spadał poniżej 1,159 USD. Źle (dla złotego) wyglądał wykres USD/PLN, który o poranku wznosił się powyżej 3,65 PLN. Mniej nerwowo wyglądały notowania euro, funta i franka do krajowej waluty, jednak i tu przed rozpoczęciem sesji na giełdzie warszawskiej odnotowano delikatne wzrosty. Im bliżej południa, tym spokojniej robiło się na forex. W efekcie obserwowaliśmy częściowe odrabienie porannych strat nie tylko w wykonaniu euro, ale i złotego. Notowania EUR/USD odbiły i o godzinie 13:00  oscylowały delikatnie powyżej wsparcia 1,16 USD. W tym czasie PLN umocnił się na forex, sprowadzając kurs EUR/PLN do 4,235 PLN, kurs GBP/PLN do 4,885 PLN, a kurs CHF/PLN do 4,619 PLN. Krajowej walucie nie udało się jednak zepchnąć notowań USD/PLN poniżej 3,645 PLN, co wskazuje na utrzymującą się nieufność inwestorów w sprawie rozejmu na Bliskim Wschodzie, faworyzującą dolara w tym zestawieniu.

Co dalej?

Chwilę po południu rynki czekają nie tylko na doniesienia z Bliskiego Wschodu, ale również na odczyty z amerykańskiej gospodarki. Przed nami publikacje PKB (annualizowany), który – mimo spadku prywatnej konsumpcji – ma wzrosnąć. W tym samym momencie poznamy raport nt. wydatków Amerykanów, który zakłada wzrost inflacji. Dane zostaną uzupełnione o liczbę wniosków o zasiłek dla bezrobotnych złożonych w tym tygodniu i dochody. Późnym popołudniem zostaną ujawnione zmiany zapasów ropy. Każde odchylenie od oczekiwań może zwiększyć niepewność na rynkach, spotęgować strach i wymusić ponowny przepływ kapitału w kierunku bezpiecznego dolara. Jeżeli jednak nie dojdzie do podbicia obaw, złoty może na koniec tygodnia pozostać silny na forex. Zwłaszcza jeżeli jutrzejszy wstępny odczyt inflacji konsumenckiej za maj negatywnie zaskoczy, a może tak się stać, ponieważ już same prognozy mówią o skoku z 3,2% r/r do 3,7% r/r, co tylko w przypadku wypełnienia oczekiwań byłoby wartością powyżej celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

dawid-mae

Autor

Dawid Górny

Analityk i dealer walutowy związany z serwisem Walutomat.pl. Jest autorem komentarzy walutowych, w których analizuje bieżącą sytuację rynkową. Specjalizuje się w analizie rynku walut fiducjarnych oraz kryptowalut. Aktywnie inwestuje na obu tych rynkach. Fascynuje go wpływ psychologii, a co za tym idzie, emocji na podejmowane decyzje inwestycyjne. Pasjonat technologii blockchain i jej zastosowania w finansach.