Walutomat logo

Wojenny sentyment, oddech USD

Autor: Adam Fuchs

W sytuacji na Bliskim Wschodzie coraz trudniej rozeznać się już nie tylko przeciętnym obserwatorom, ale też ekspertom. Na jeden sygnał deeskalacyjny przypada po chwili kolejne doniesienie o zamknięciu Cieśniny Ormuz. Inwestorzy żyją w spirali emocji od jednego do drugiego wpisu w social mediach. 

Porozumienie niczym tankowiec w cieśninie

Jeszcze w piątek na rynkach królował pozytywny sentyment, którego nie były w stanie wymazać nawet niepokojące doniesienia z rejonu Zatoki Perskiej. A wtedy do akcji wkroczyli Irańczycy, którzy ogłoszeniem pełnego otwarcia Cieśniny Ormuz wywołali kolejną falę transakcji. Ropa Brent przez moment spadała nawet o ponad 10% i przełamała od góry 90 USD za baryłkę. Euforia rozlała się po rynkach jak ropa z uszkodzonego tankowca. Giełdowe indeksy wystrzeliły, a niektóre osiągnęły wręcz historyczne rekordy (np. szeroki WIG na GPW przebił 13,5 tys. pkt.). Przejście w tryb risk on było bolesne także dla dolara amerykańskiego, który do piątkowego popołudnia coraz wyraźniej tracił grunt pod nogami. Kurs EUR/USD pierwszy raz od dwóch miesięcy sięgnął blisko 1,185 USD. I już w piątek rynek walutowy się zawahał, a eurodolar zawrócił na południe. Weekend natomiast, zamiast zapowiadanych rozmów pokojowych, przyniósł kolejne fale napięć i raczej niepokojących doniesień z Bliskiego Wschodu. Termin wstępnego zawieszenia broni wygasa już jutro, a strony podobno wreszcie podjęły jakiś dialog na pakistańskiej ziemi, ale konkretów wciąż jak na lekarstwo. Wszyscy zadają sobie pytanie, czy – pomiędzy groźbami, szydzeniem z siebie nawzajem czy realnym strzelaniem do statków handlowych – istnieje przestrzeń do jakiegokolwiek porozumienia? W tej chwili Iran i USA zdaje się łączyć tylko jedno: sama chęć zakończenia działań zbrojnych. Niby to najważniejszy aspekt, ale na drodze do niego jest mnóstwo mielizn. A skoro szanse na szybki pokój maleją, to rośnie chęć do realizacji zysków przez inwestorów. 

Poniedziałkowa sprzedaż faktów, wtorkowe kupowanie plotek?

Właśnie jako realizację zysków przez inwestorów można potraktować pierwszą część poniedziałkowej sesji. Przy pustym kalendarzu makro jeszcze trudniej o impulsy niezwiązane z sytuacją na Bliskim Wschodzie. A stamtąd, zamiast transportu samej ropy, otrzymaliśmy jej wyższą wycenę. Chociaż głównym winowajcą jest dzisiejsze otwarcie pokaźną luką wzrostową, a reszta handlu zdaje się dość płaska, to jednak mówimy o kilkuprocentowych wzrostach w stosunku do piątkowego zamknięcia. Za baryłkę Brent trzeba zapłacić blisko 95 USD, a za WTI 87,5 USD. Na giełdach jeszcze nieźle wyglądała Azja, gdzie chociażby Tokio czy Szanghaj zakończyły handel przyzwoitymi zwyżkami. Niestety wczesne popołudnie w Europie to już wyraźna przecena głównych indeksów. Od -0,5% w Amsterdamie do -1,5% w Mediolanie. Za rynkami bazowymi podąża Warszawa, gdzie WIG20 traci ponad 1%. Otwarcie na Wall Street również zapowiada się spadkowo, więc nie będzie to łatwy dzień dla giełdowych byków. Dzisiejsze nastroje inwestorów przekładają się na mocniejszego dolara, a co za tym idzie też słabszego złotego. Chociaż znowu za główną część ruchu odpowiadają pierwsze godziny poniedziałkowego handlu, to następującą po nich flautę także można uznać za sygnał prodolarowy. Po godz. 13 kurs EUR/USD balansuje na 1,177 USD, kurs euro utrzymuje się powyżej 4,23 PLN, kurs dolara nie przekracza 3,60 PLN, a kurs franka przebił 4,60 PLN. 


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

adam-maly

Autor

Adam Fuchs

Analityk i dealer walutowy m.in. serwisu Walutomat.pl, z którym związany jest od 2019 roku. Jest autorem licznych komentarzy, analiz walutowych oraz artykułów o tematyce gospodarczej. Często gości w telewizyjnych programach biznesowych, gdzie opowiada o rynkach finansowych. Zwycięzca 10. edycji prestiżowego turnieju Liga Traderów. Z przyjemnością dzieli się wiedzą i doświadczeniem ze studentami i uczniami w ramach wydarzeń skierowanych do młodzieży. Pasjonat danych, a co za tym idzie analizy fundamentalnej i mechanizmów rynkowych. W wolnym czasie zgłębia psychologię inwestowania, która pomaga w podejmowaniu indywidualnych decyzji inwestycyjnych.