Atak, (inaczej tego nie można nazwać) Rosji na Ukrainę stał się rzeczywistości. Panika na rynkach finansowych, aktywa bezpieczne w cenie. Złoty w defensywie, w relacji do głównych walut na poziomach niewidzianych w tym roku. NBP w blokach startowych do interwencji?

Świat wstrzymał oddech

Stało się coś, czego rynki nie obstawiały. Rosja zaatakowała Ukrainę i to w skali zdecydowanie niespodziewanej. Czarny scenariusz zakładał wejście wojsk rosyjskich na tereny ogłoszonych wcześniej przez Putina niepodległych okręgów Doniecka i Ługańska. Rankiem jednak świat zszokowała informacja, że rakiety wylądowały również w Kijowie i w innych większych miastach Ukrainy, gdzie znajdują się ważne cele taktyczne.

Co dalej? Konieczna reakcja

Na rynkach zapanowała panika i nie można się dziwić, chyba nikt nie obstawiał tego, że Rosja zdecyduje się na tak odważny krok. Wszelakie rozmowy uśpiły inwestorów, a nikt nie chciał słuchać głosów z USA, który mówiły, że taki atak nastąpi. Na ten moment w głowy graczy wkradła się niepewność, bo nikt nie wie co dalej. Świat postraszył nieco sankcjami, mimo że były one delikatne, a Putin odpowiedział na to atakiem i wjazdem wojsk na tereny ukraińskie. Pytanie, jakie teraz się nasuwa to jak przeciwstawić się agresorowi? Co zrobić, by go zatrzymać, czy przypadkiem nie rozzłości go to jeszcze bardziej?

Drożeje ropa naftowa

Szereg wątpliwości wpływa na to, że kompletnie zostały zrewidowane ruchy na aktywach. W cenie znów są aktywa uznawane za bezpieczne, z walut USD, JPY i CHF, z surowców złoto. Spory skok cenowy widzimy też na ropie naftowej, ale to konsekwencja tego, że Rosja jest jednym z większych wydobywców. Baryłka ropy przebiła (póki co na chwilę) 100 USD za baryłkę. Nie trzeba oczywiście mówić o tym, że eskalacja konfliktu będzie miała swoje drugie dno w pobudzeniu presji inflacyjnej. Rosja ma monopol na niektóre surowce, które wykorzystuje choćby motoryzacja i widzieliśmy ich drastyczny skok notowań. Pomijając fakt cen wspomnianej ropy naftowej, która da się we znaki przedsiębiorcom, a finalnie również konsumentowi.

Złoty w defensywie

Bliskość geograficzna naszego kraju do epicentrum konfliktu, musiała spowodować odpływ kapitału z naszego rynku. Traci zarówno giełda, jak i osłabia się złoty. Krajowa waluta traci w stosunku do euro, dolara czy franka grubo ponad 1% dzisiaj. W przypadku EUR/PLN oporu należy szukać dopiero na poziomie 4,68. Fakt, w przypadku rozpoczęcia otwartej wojny ten poziom może się okazać słabym hamulcem. Pytanie, jakie teraz się nasuwa czy NBP będzie skłonny reagować na takie osłabienie waluty? Od kilku tygodni członkowie RPP, na czele z prezesem wskazywali, że chcą mocnego złotego, jako pomocnika walki z inflacją. W razie czego sygnalizowali interwencję walutową, by taki pożądany stan utrzymać. Czy więc zobaczymy ruch NBP? Nie można absolutnie tego wykluczyć. Raczej nie ma tematu wstrzymania się z podwyżkami stóp procentowymi w obliczu tych zawirowań, bo tak jak wspominaliśmy mają one przesłanki proinflacyjne.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Słaby finisz dobrego tygodnia na EUR

27 maja 2022

Dawid Górny

Komentarz walutowy

FOMC ostrzy pazurki

26 maja 2022

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Euro na hamulcu

25 maja 2022

Krzysztof Adamczak