Szczyt G20 i nadzieje z nim związane

26 Lut 2016

Spotkanie w Szanghaju, deflacja w Europie, a Stany znów pozytywnie zaskakują.

Teoretycznie najważniejszym wydarzeniem dzisiejszego dnia oraz zbliżającego się weekendu ma być szczyt G20. W Szanghaju spotkają się ministrowie finansów oraz bankierzy centralni najważniejszych gospodarek świata. Rynki oczekują od nich wspólnej wizji na rzecz wprowadzenia światowej gospodarki na ścieżkę szybkiego i trwałego rozwoju. Dużo się mówi o skoordynowaniu działań polityki fiskalnej i monetarnej. O zgodę jednak będzie ciężko. W Niemczech panuje pogląd, że Europa nie może sobie pozwolić na dalszą ekspansję finansową. Amerykanie już rozpoczęli podnoszenie stóp procentowych i chociaż nie ma zgody co do przyszłych decyzji, to mało prawdopodobne jest ponowne poluzowanie polityki pieniężnej. Na razie na rynkach panuje optymizm, który jednak ciężko będzie obronić, kiedy pojawią się konkretne ustalenia.

W dzisiejszym kalendarzu danych makroekonomicznych dominują odczyty inflacyjne. Pierwszy poznaliśmy tuż po północy. Pomimo usilnych starań Banku Japonii, ceny w styczniu nie wzrosły ani w ujęciu miesięcznym, ani rocznym. Prezes BoJ już wcześniej zapowiedział, że widzi możliwość dalszego obniżania i tak już ujemnych stóp procentowych. Podobne problemy są we Francji, gdzie dzisiejsze odczyty znów rozczarowały. Ceny w ciągu roku spadły o 0,2%, mimo że spodziewano się ich utrzymania. Pocieszeniem może być zrewidowany odczyt kwartalnego wzrostu PKB, który okazał się nieznacznie wyższy od prognozowanego. Z deflacją zmagają się także w Hiszpanii i na Słowacji. Słabsze od oczekiwań były również odczyty w Niemczech. Inflacja w ujęciu rocznym wyniosła równo 0%, czyli była o 10 punktów bazowych niższa od oczekiwań.

O 14:30 poznaliśmy najważniejszy odczyt dzisiejszego dnia. Biuro Analiz Ekonomicznych USA podało zrewidowany wynik PKB w IV kwartale. Wynik (annualizowany, czyli w skali roku) na poziomie 1% mocno zaskoczył rynki, które spodziewały się wyniku w okolicach 0,4%. Kurs dolara po ogłoszeniu danych zareagował dynamicznym umocnieniem się wobec wszystkich głównych walut. Większy wzrost PKB doda kolejnych argumentów za kontynuacją podnoszenia stóp procentowych przez FOMC, a co za tym idzie dalszego wzrostu wartości amerykańskiej waluty.

Polski złoty na koniec tygodnia osłabia się. Funt Brytyjski podrożał o 3 grosze i kosztuje obecnie 5,34 zł. Wydaję się, że jest to zaledwie odreagowanie znaczącej przeceny brytyjskiej waluty. Inaczej wygląda sytuacja z dolarem, który kosztuje już 3,97 zł i w najbliższym czasie prawdopodobnie będzie testował poziom 4,00 zł. Euro pomimo, że w pierwszej części dnia drożało, na skutek słabszych danych powróciło w okolice otwarcia i kosztuje 4,35 zł. Również frank kosztuje tyle co na otwarciu, czyli 3,98.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Głos rozsądku

15 Lip 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Szukając logicznego wytłumaczenia chęci obniżki stóp w USA

12 Lip 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Wątpliwości Powella rozwiały wątpliwości rynku.

11 Lip 2019

Krzysztof Adamczak