Walutomat logo

Rynki łapią oddech po burzliwym tygodniu

Autor: Krzysztof Adamczak

Piątkowa sesja przynosi częściowe uspokojenie, choć zmienność na rynkach nadal pozostaje wysoka. Złoty oddaje część wczorajszych zysków, a inwestorzy wciąż próbują właściwie odczytać decyzje Fed i Banku Japonii. Jednocześnie rekordowe odbicie KOSPI oraz nowe dane inflacyjne pokazują, że okres niepewności jeszcze się nie skończył. 

Wstrząsy wtórne

Dzisiejsza sesja przynosi odreagowanie po wczorajszych, znacznie bardziej nerwowych ruchach na rynku walutowym. Szczególnie dobrze widać to na złotym, który oddaje część wcześniejszego umocnienia. Kurs EUR/PLN cofnął się w okolice 4,313 zł, USD/PLN do 3,748 zł, natomiast główna para walutowa globu ponownie znalazła się w pobliżu 1,15 dolara. Źródłem podwyższonej zmienności pozostaje środowa decyzja Rezerwy Federalnej. Fed utrzymał stopy w przedziale 3,50-3,75%, jednak aż trzech członków FOMC opowiedziało się za podwyżką o 25 punktów bazowych. Mimo tak wyraźnego podziału Kevin Warsh nie wyznaczył jasnego kierunku dalszej polityki, co rynek początkowo odebrał jako sygnał gołębi i ruszył do wyprzedaży dolara. Jednocześnie rentowności amerykańskich obligacji długoterminowych wspięły się na najwyższe poziomy od niemal dwóch dekad, pokazując rosnące obawy o wiarygodność walki z inflacją. Dzisiejsze osłabienie złotego nie oznacza więc jeszcze trwałej zmiany kierunku, lecz raczej porządkowanie pozycji po gwałtownej reakcji na decyzję banku centralnego. Rynek nadal szuka odpowiedzi na pytanie, czy Fed świadomie kupuje sobie czas, czy pozostaje spóźniony wobec inflacji i ostrzeżeń płynących z rynku obligacji.  

Azjatyckie monsuny 

Jeszcze większą zmienność obserwujemy dziś w Azji, gdzie w centrum uwagi znalazły się jednocześnie jen oraz koreański rynek akcji. Bank Japonii utrzymał stopę procentową na poziomie 1%, choć po raz pierwszy ostrzegł, że inflacja bazowa może przekroczyć cel, a jeden z członków opowiedział się za podwyżką do 1,25%. Decyzję poprzedziła silna interwencja na rynku walutowym, która przyniosła jenowi największe jednodniowe umocnienie od niemal dwóch lat. Operację przeprowadzono równolegle z działaniami Korei Południowej, natomiast doniesienia o udziale USA pozostają nieoficjalne. Jeszcze bardziej spektakularny ruch przyniósł KOSPI (główny południowokoreański indeks giełdowy), który wzrósł w ciągu sesji o 17,9%, ustanawiając tym samym historyczny rekord. Samsung Electronics i SK Hynix zyskały odpowiednio 28% i 30%. Skala odbicia nie powinna jednak przesłaniać wcześniejszego załamania: tylko we wtorek indeks stracił niemal 11%, a od czerwcowego szczytu momentami oddawał blisko 40%. Dzisiejszy wystrzał był więc w dużej mierze odreagowaniem paniki, napędzanym powrotem popytu na spółki półprzewodnikowe i odbudową pozycji po przymusowym delewarowaniu. 

Inflacyjne bingo

Końcówka tygodnia przynosi również cały pakiet danych inflacyjnych, które pokazują, że presja cenowa ponownie staje się jednym z głównych problemów banków centralnych. W Polsce inflacja wzrosła w lipcu z 2,5% do 3,0%, a najmocniej podbiły ją paliwa, drożejące aż o 13,9% w skali miesiąca. Taki wynik wyraźnie osłabia argumenty za obniżką stóp po wakacjach, o której wcześniej wspominał Adam Glapiński. Podobny kierunek widać w strefie euro, gdzie inflacja wzrosła z 2,8% do 2,9%, a wskaźnik bazowy z 2,4% do 2,5%. Nie był to przy tym problem jednego kraju: inflacja przyspieszyła do 2,8% w Niemczech, 2,4% we Francji i 3,5% w Hiszpanii, wzmacniając oczekiwania na wrześniową podwyżkę stóp przez EBC. Odmienny sygnał napłynął z Australii, gdzie CPI obniżył się z 4,0% do 3,8%. Rynek szybko ograniczył więc wyceny sierpniowej podwyżki RBA. Wspólnym mianownikiem pozostaje jednak energia: tam, gdzie jej wzrost najszybciej przenika do cen konsumenckich, przestrzeń do łagodzenia polityki pieniężnej gwałtownie się kurczy. 


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

adamczak-mae

Autor

Krzysztof Adamczak

Dealer walutowy związany z serwisem Walutomat.pl od 2015 roku. Swoją przygodę z rynkami finansowymi rozpoczął jeszcze w czasach akademickich. Uwielbia rozmawiać o rynkach zarówno z ekspertami, jak i studentami, z którymi dzieli się wiedzą również podczas gościnnych wykładów na uczelniach oraz na specjalistycznych eventach. Zawodowo zajmuje się hedgingiem, a prywatnie spekulacją na walutach, surowcach oraz indeksach giełdowych.