Spadki w Azji, produkcja przemysłowa w UK oraz wyczekiwanie na decyzję w sprawie stóp procentowych.

Dzisiejsza sesja w Azji zakończyła dobrą passę z ostatnich dni. W Chinach po sześciu kolejnych wzrostowych dniach główne indeksy traciły między 1,1%, a 2,1%. Spadki mogły być jeszcze większe, ale pod koniec sesji zaczęto odrabiać straty. W ostatnim czasie jest to cecha charakterystyczna. Spekuluje się, że to rząd stara się poprawiać nastroje. W ciągu ostatnich dwóch dni Ludowy Bank Chin wprowadził na rynek za pomocą operacji repo 45 mld CNY.

Japoński indeks Nikkei 225 spadł dzisiaj około 0,8%. Od początku tygodnia tokijska giełda codziennie traci i chociaż są to przeceny nie przekraczające 1%, to coraz trudniej o optymizm. Ostatnio często mówi się o przedterminowych wyborach w Kraju Kwitnącej Wiśni. Spekulacje te dzisiaj zdementował premier Shinzo Abe. Jednocześnie przyznał, że nie jest planowany żaden dodatkowy program stymulujący gospodarkę.

W Europie w centrum uwagi jest Wielka Brytania. O 10:30 miejscowy urząd statystyczny opublikował raport dotyczący produkcji przemysłowej. Wzrosła ona o 0,2% w ciągu roku. Jest to wynik nieznacznie wyższy od oczekiwanego i zdecydowanie lepszy od poprzedniego odczytu. Dobre dane spowodowały umocnienie się funta, który od grudnia mocno tracił na wartości. Na wyspach nie milknie debata dotycząca Brexitu oraz ewentualnych korzyściach i kosztach tego scenariusza.

Po południu poznamy decyzje w sprawie stóp procentowych w Kanadzie i Nowej Zelandii. W obu przypadkach najprawdopodobniej pozostaną one bez zmian. Tak naprawdę rynki czekają na jutrzejsze posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego. Dlatego dziś obserwujemy mniejszą zmienność. Inwestorzy zachowują szczególną ostrożność i unikają zajmowania pozycji. Ma to związek z dużą liczbą możliwych scenariuszy, co zwiększa niepewność na rynkach.

Mniejsza zmienność dotknęła również polskiego złotego. Notowania głównych walut oscylują w granicach wczorajszego zamknięcia. Wyjątkiem jest jedynie funt, który walczy dziś z oporem na poziomie 5,60 zł. Za euro należy zapłacić 4,32 zł, a zarówno frank, jak i dolar kosztują 3,93 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Tweetem w rynki

18 Lis 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Złoty odrabia straty

15 Lis 2019

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Niemcy bronią się przed recesją

14 Lis 2019

Adam Fuchs