Kryzys na wschodniej granicy Ukrainy coraz mocniej daje się inwestorom we znaki. Widać to również po wycenach złotego, który od dwóch sesji pozostaje jedną z najsłabszych walut globu. Nadzieją może być odwrócenie uwagi FEDem, choć i tam ryzyk nie brakuje.

Ciężkie chwile złotego

Nerwowa atmosfera spowodowana kryzysem rosyjsko-ukraińskim coraz mocniej ciąży naszej walucie. Na rynku w ogóle widać odwrót od ryzykownych aktywów. Duże zamieszanie obserwujemy na parkietach akcyjnych, które wyraźnie się czerwienią. Oczywiście najmocniej tracą instrumenty bezpośrednio powiązane ze stronami konfliktu, ale niepokój widać praktycznie na całym rynku. Złoty kontynuuje dzisiaj rozpoczęte wczoraj spadki. Euro kosztuje 4,58 zł i jest już blisko wyjścia na tegoroczne maksima. Dolar niedawno testował poziom 3,94 zł, by teraz kosztować już 12 groszy więcej. Jeszcze większy ruch obserwujemy na wykresie GBPPLN. Co oczywiste w tych warunkach drożej także frank, za którego należy już zapłacić 4,42 zł.

Węgrzy zaskakują

Wszystko, co najciekawsze w kalendarzu makro ciągle jeszcze przed nami, ale już dzisiaj mieliśmy do czynienia z kilkoma odczytami, na które warto zwrócić uwagę. Przede wszystkim mamy zaskakującą decyzję węgierskiego banku centralnego. Inwestorzy już przywykli do tego, że w Budapeszcie podnoszą koszt pieniądza co rundę o 30 punktów bazowych. Dzisiaj jednak Węgrzy postanowili przyspieszyć wzrost stóp procentowych do 50 p.b. Już wcześniej pojawiały się sygnały, że działania MNB są niewystarczające. Warto zauważyć również, że jest to już kolejne przyspieszenie tempa podwyżek, gdyż Madziarzy zaczynali od ruchów na poziomie 15 p.b. Poza tym w kalendarzu mieliśmy podbicie inflacji w Australii, co wyraźnie pomaga miejscowemu dolarowi. Warto również zwrócić uwagę na niemiecki odczyt Ifo, który pozytywnie zaskoczył.

W co zagra Powell?

Wszystko co najciekawsze nastąpi jednak jutro. Jeśli cokolwiek ma szanse odciągnąć uwagę inwestorów od wydarzeń na wschodzie, to tylko środowe posiedzenie FOMC. Tutaj sytuacja jest wyjątkowo interesująca. Z jednej strony rynek oczekuje słów wsparcia dla gospodarki i uspokojenia pewnych emocji. Z drugiej coraz więcej analityków zwraca uwagę, że FED jest już spóźniony i najwyższa pora zacząć gonić. Rosną oczekiwania wobec tempa podwyżek stóp procentowych. Już teraz mówimy nie o 2-3 a o 4 takich ruchach. Choć według niektórych nawet to może być niewystarczające. Samo posiedzenie prawdopodobnie nie przyniesie żadnych zmian, jednak sposób prowadzonej narracji będzie szalenie istotny. Powell trochę na własne życzenie musi balansować na linie, biorąc pod uwagę nadchodzące sztormy, poziom trudności jeszcze bardziej rośnie.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Słaby finisz dobrego tygodnia na EUR

27 maja 2022

Dawid Górny

Komentarz walutowy

FOMC ostrzy pazurki

26 maja 2022

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Euro na hamulcu

25 maja 2022

Krzysztof Adamczak