pl
Strona główna > Komentarze walutowe > Quo vadis inflacjo?

Quo vadis inflacjo?

24 kwi 2023 Autor: Krzysztof Adamczak

Weekendowe wystąpienie premiera Morawieckiego stoi w kontrze z nastrojami na rynku. Dzisiejsze dane z rodzimej gospodarki wypadły wręcz fatalnie. Dolara czeka mniej obniżek stóp niż sądzono, euro – więcej podwyżek.

Premier nie zaraził rynków optymizmem

W niedzielę podczas spotkania z mieszkańcami Gorzowa Wielkopolskiego (tego z województwa lubuskiego) premier Morawiecki oprócz oczywistego chwalenia ekipy rządzącej, dużo mówił o inflacji. Ta, według szefa rządu, ma dynamicznie spadać. Pewnym novum jest moment rozpoczęcia owej znaczącej dezinflacji. Przez ostatnie dwa lata raczej słyszeliśmy o „nadchodzących kwartałach, najbliższych miesiącach”, tym razem premier jasno zadeklarował, że ów mocny spadek rozpoczął się już w kwietniu. Niestety nie podał źródła swojego optymizmu.

Dzisiaj jednak okazuje się, że może on nie być taki wcale bezpodstawny. Opublikowane rano odczyty makro są zdecydowanie antyinflacyjne, niestety w głównej mierze przez to, że są antyrozwojowe. Produkcja przemysłowa w marcu spadła o prawie 3%, czym negatywnie zaskoczyła i tak już pesymistycznych analityków. Podobnie jak sprzedaż detaliczna, o której optymista mógłby nawet powiedzieć, że rośnie w tempie niecałych 5%. Rzecz w tym, że po pierwsze oznacza to spadek względem dwucyfrowego wyniku z lutego. A po drugie to, że jesteśmy po dodatniej stronie wyniku tylko i wyłącznie z powodu rekordowo wysokiej inflacji. W ujęciu cen stałych sprzedaż detaliczna spadła o 7,3%. Jest to fatalny odczyt, który pokazuje, że polski konsument przestaje sobie radzić w realiach tak wysokiej dynamiki cen.

Aktualizacja oczekiwań

Niestety rynek nie podziela optymizmu premiera w kwestii inflacji. Ostatnia moc złotego nie bierze się ani z siły naszej gospodarki, zwłaszcza gdy kolejne odczyty makro rozczarowują, ani z żadnych nadziei w sprawie KPO – nikt już nie wierzy, że uda się uruchomić te środki przed wyborami. Jedynym argumentem za mocniejszym złotym jest aktualizacja oczekiwań, co do przyszłych stóp procentowych. Tu się okazuje, że ze względu na wysoką i uporczywą inflację, inwestorzy zakładają, że spodziewana obniżka stóp zostanie mocno przesunięta w czasie. 

Podobnie wygląda sytuacja na dolarze. Tu też w ostatnim czasie doszło do zmian w oczekiwaniach inwestorów. Jeszcze niedawno była mowa, że na koniec roku koszt pieniądza będzie o 75 punktów bazowych niższy niż obecnie, teraz rynek zakłada już tylko 25 p.b., przy czym niewykluczona jest jeszcze jedna podwyżka po drodze – już na nadchodzącym majowym posiedzeniu. Warto zauważyć, że weszliśmy w okres ciszy medialnej, kiedy gremium decyzyjne FED nie może publikować własnych opinii.

Podobna zmiana nastawienia może czekać nas względem stóp procentowych w strefie euro. Do tej pory rynek oczekiwał, że koszt pieniądza na koniec roku wzrośnie do poziomu 3,75% z 3,00% obecnie. Ostatnie wypowiedzi Pierre’a Wunscha z EBC sugerują jednak, że możemy dojść do okrągłych 4%. Na całej szerokości rynku obserwujemy powrót do raczej jastrzębich oczekiwań. 

Ciekawy tydzień

Przed nami wyjątkowo interesujący tydzień, zwłaszcza na rynku kapitałowym. Od dzisiaj do piątku poznamy wyniki finansowe prawie połowy spółek z amerykańskiego indeksu S&P 500, między innymi Microsoft, Alphabet oraz Meta, czyli gigantów technologicznych. Dodatkowo już w piątek otrzymamy potężną paczkę danych inflacyjnych. Poznamy dynamikę cen w kluczowych gospodarkach strefy euro (Niemcy, Francja, Hiszpania), Australii, Polsce oraz, co najmocniej „grzeje” inwestorów, w Stanach Zjednoczonych. 


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Cięcie stóp w USA dopiero po wyborach?
Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Wykresy xxxPLN – nuda czy emocje?
Dawid Górny

Komentarz walutowy

PLN ma mocne argumenty
Krzysztof Pawlak