Rynek coraz wyraźniej przegrywa dyskusje na tematy inflacyjne, stąd próba rozgrywania pozostałych kwestii. Niestety dla nich widmo normalizacji polityki pieniężnej przebija się praktycznie z każdego odczytu.

Samotność Powella

Po tym, jak szef FED podczas swojego wystąpienia przed kongresem wlał nadzieję w serca inwestorów, wydawało się, że burza wywołana na koniec tygodnia przez Bullarda dobiega końca. Problemem okazały się jednak wypowiedzi kolejnych członków Komitetu, które były oczywiście znacznie bardziej wyważone niż te szefa z St. Louis, to jednak dysonans między nimi a Powellem również był nad wyraz widoczny. Dziś dostaniemy kolejny epizod tej telenoweli, gdyż są przewidziane aż 4 publiczne wystąpienia członków FOMC. Większość z nich jest kojarzona raczej z gołębimi poglądami, to jednak na drugiej szali mamy niezawodnego ostatnimi czasy Bullarda, co może sugerować, że to będzie ciekawa sesja na dolarze. Ten po spektakularnym zeszłym tygodniu, w obecnym konsoliduje się w okolicach 1,20$ na głównej parze walutowej globu, dziś utrzymując się lekko poniżej tego pułapu. 

Pasywny Bank Anglii

Obecny tydzień mija nam pod znakiem wzrostu stóp procentowych. Na takie ruchy zdecydowali się najpierw Madziarzy, a wczoraj Czesi. Pojawiły się spekulacje, że w podobnym tonie wybrzmi dzisiejszy komunikat Banku Anglii. Rzecz jasna nie zakładano wzrostu kosztu pieniądza, jednak wyceny funta w tym tygodniu sugerowały, że możemy spodziewać się jastrzębiego przekazu. Nic takiego nie miało miejsca. Członkowie komitetu jednogłośnie utrzymali stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie. Żadnym zmianom nie uległy również programy QE. Co więcej, komunikat po posiedzeniu był zdecydowanie gołębi, bardziej w stylu Powella niż Bullarda. Za taką biernością przemawiają dwa poważne argumenty. Po pierwsze Brytyjczycy nie mają jeszcze takich problemów z inflacją jak Amerykanie, czy choćby Polacy. Po drugie rosnące statystyki pandemii przesuwają w czasie termin znoszenia restrykcji i wydaje się, że to właśnie ten argument przeważył, by nie spieszyć się z żadnymi decyzjami.

„Pan Wybuszek”

Lokalnie najwięcej uwagi, choć i tak raczej niewiele, inwestorzy poświęcają gusowskiemu odczytowi z rynku pracy. Ten był prawie zgodny z wcześniej opublikowanym raportem rządowym, potwierdzając spadek bezrobocia do poziomu 6,1%. Względem kwietnia zmniejszyło się ono o 0,2 punktu procentowego, jednak w rocznej skali wciąż notujemy nieznaczny wzrost. Nie zmienia to jednak obrazu, że rynek pracy wraca na właściwe tory i już niedługo znowu będziemy świadkami presji płacowej wśród pracowników. Jest to kolejny czynnik proinflacyjny, który w bezprecedensowy sposób jest ignorowany przez rodzimy bank centralny. Prezes Glapiński jako bardzo ambitny człowiek nie przejmuje się działaniami maluczkich (Czechy, Węgry) i sięga tam, gdzie wzrok nie sięga, wzorując się na równych w jego mniemaniu sobie, znaczy EBC i FED. W jego opinii nie powinniśmy podejmować żadnych pochopnych działań, bo za wzrostem inflacji stoją z dokładnością do 0,1 punktu procentowego jedynie czynniki zewnętrzne, czyli nawet nie wybuchy, a wybuszki podażowe (ekh…). Choć chwilę potem dodaje, że inflacja byłaby zapewne niższa, gdyby nie skandaliczna podwyżka opłat za wywóz śmieci, która świadczy o słabości państwa… Komentowanie wypowiedzi niektórych członków rodzimego banku centralnego z biegiem czasu staje się coraz trudniejszym zadaniem.

Złoty pozostaje dziś względnie stabilny, nieznacznie osłabiając się względem wczorajszego zamknięcia. Na wykresach coraz wyraźniej widać, że wczoraj udało się zarysować lokalny dołek i powoli kierujemy się na północ. Euro kosztuje obecnie 4,52 zł, dolar – 3,785 zł, frank – 4,12 zł, a funt – 5,265 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Tej siły nic już nie zatrzyma?

15 Paź 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Dolar łapie zadyszkę

14 Paź 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Dużo danych, ale gwiazda może być tylko jedna

13 Paź 2021

Adam Fuchs