pl
Strona główna > Komentarze walutowe > PLN ma mocne argumenty

PLN ma mocne argumenty

26 lut 2024 Autor: Krzysztof Pawlak

Wysoki apetyt na ryzyko wspiera waluty rynków wschodzących, w tym złotego. Krajowa waluta góruje nad CZK i HUF w tle perspektywy polityki monetarnej. Główna para walutowa świata nieśmiało próbuje odbijać w górę. 

Gdzie ta korekta?

Optymizm, szczególnie na parkietach giełdowych, ma się bardzo dobrze w ostatnich tygodniach. Rekordy bije nie tylko Wall Street, S&P wzrósł od listopada o ponad 20%, również europejskie parkiety są na wysokich poziomach. I tak naprawdę mimo to, że analitycy od dość dawna wieszczą korektę, to ta jakoś nie chce przyjść. Szczególnie że wzrosty na rynku akcji odbywały się przy rosnących rentownościach obligacji, co nie jest zjawiskiem częstym. Szczyt dla amerykańskich dziesięciolatek wypadł na poziomie 4,35% przy 3,75% widzianych w końcówce roku 2023. Poziom nastawienia inwestorów do wzrostów jest jednak niesamowity. Można tu przytoczyć przykład ostatnich wyników spółki Nvidia, która potrafiła rozbujać cały parkiet do 2%, a samej rosnąć blisko 16%.

Jest moc

Beneficjentem pozytywnych nastrojów na rynku są waluty rynków wschodzących. I trzeba przyznać, że na tym tle wyróżnia się PLN, który zyskuje zarówno do CZK, jak i HUF ponad 2% od początku roku. I tendencja dla rodzimej waluty ma szansę się utrzymać, szczególnie biorąc pod uwagę to, że perspektywy polityki monetarnej dla Polski, Czech i Węgier są zgoła różne. Nasza RPP zmieniła nastawienie i nie jest skłonna obniżać stóp procentowych, a bardzo prawdopodobny staje się scenariusz utrzymania ich na poziomie 5,75% do końca roku. Decydenci z Pragi i Budapesztu są w cyklu obniżek stóp, a kolejne spadki inflacji mogą im dać jeszcze większe argumenty za zdecydowanymi ruchami. Taka sytuacja będzie predestynować PLN do lidera walut EM, szczególnie w relacji do wspomnianej CZK i HUF.

Handel powoli się rozkręca

Na głównej parze walutowej świata początek tygodnia przebiega pod dyktando wzrostów, niemniej jednak jest to, póki co 0,3%, i nadal poniżej 1,09. O większe odreagowanie było ciężko, zważywszy właśnie na rosnące rentowności obligacji amerykańskich, które stanowiły pewien bufor utrzymujący poziom waluty na odpowiednim wysokim poziomie. W dalszej części tygodnia jest spora szansa na to, że główna para walutowa „określi” kierunek, ponieważ poznamy szereg danych PMI dla przemysłu i usług zarówno z USA jak i Europy, które pokażą, w jakiej kondycji są gospodarki. Kluczowa dla losów EUR/USD może się okazać miara inflacji PCE wykorzystywana przez Fed do decyzji odnośnie kosztu pieniądza. Jej niższa wartość prawdopodobnie oznaczać będzie zwiększenie szans na cięcie stóp, co może przynieść osłabienie USD na rynku FX.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Alarm włączony, ale paniki nie ma
Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Przemysł w Europie znów „na hamulcu”
Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Bank Japonii zaciera ręce
Krzysztof Pawlak