Walutomat logo

Patrzysz mi się na dług?

Autor: Adam Fuchs

Trzeci tydzień sierpnia nie przebiega w wakacyjnym tempie. Na rynku walutowym presja spycha USD cały czas do narożnika. Sukcesów USA tylko przybywa, dług publiczny po raz pierwszy przekroczył 40 bln dolarów. W Polsce zaskoczyły dane makro i mogą one schłodzić oczekiwania co do cięcia stóp. Kampania parlamentarna nad Wisłą oficjalnie ruszyła, rząd obiecuje niższe obciążenia podatkowe dla części obywateli.

EUR/USD po 1,17 $

Kiedy wczoraj po południu kurs EUR/USD gwałtownie wybił się z obszaru wokół 1,16 $, to otworzyła się przed nim przestrzeń do dalszych zwyżek. Mimo wszystko nie tak często w dobę jesteśmy cent wyżej. Jeszcze wczoraj przewidywania o możliwym podejściu kursu eurodolara do 1,18 $ wydawały się śmiałe, a dziś można powoli pytać: kiedy? Środowe uderzenie w „zielonego” przyszło z najskuteczniejszej strony, czyli od jego własnego rządu. Część uczestników rynku w związku z dynamicznym wzrostem rentowności obligacji spodziewała się już od kilku tygodni tego typu ruchu. Departament Skarbu zdecydował o podwojeniu skali skupu długoterminowych obligacji USA (z 2 do 4 mld na emisję od początku września). Operacja będzie polegała na odkupywaniu z rynku wyemitowanych wcześniej papierów skarbowych, ze szczególnym uwzględnieniem tych o najdłuższych terminach zapadalności. 

Sukces po amerykańsku

W ten sposób zobaczyliśmy gwałtowny spadek rentowności na całej krzywej. Dzięki temu koszty finansowania zadłużenia przez rząd USA, ale też koszty kredytów, aktualnie ze szczególnym uwzględnieniem finansowania rewolucji AI, powinny być niższe. Tym samym Biały Dom próbuje pomóc dwóm głównym motorom, które zdają się napędzać amerykańską gospodarkę. Z jednej strony niesłabnące tempo rewolucji AI, która musi coraz wyraźniej finansować się długiem. Z drugiej strony równie pędząca skala zadłużenia samych Stanów. Od pierwszej kadencji Trumpa (przez Bidena i drugą Trumpa) rząd USA podwoił zadłużenie. Bez większych niespodzianek, ale jednak kolejny krok milowy został przekroczony, a całkowity dług publiczny przebił 40 bln dolarów. 

Dane chłodzą szanse na obniżki

Wczorajsze świetne zamknięcie na GPW jest już tylko wspomnieniem. Jeszcze azjatycka sesja wygenerowała pozytywny sentyment, KOSPI wylosowało dziś +5,8%. Niestety nastroje w Europie są już głównie negatywne, ale jednym z liderów zniżek jest WIG20 (-1,3%). W tym tygodniu oprócz wzrostowego EUR/USD jest jeszcze jeden pewniak kierunku północnego. Cena baryłki europejskiej ropy Brent zbliża się do 95 $, tylko dziś zwyżkuje o ponad 3%. Polski złoty nie ma za to łatwej i prostej ścieżki. Upadek dolara na szerokim rynku spowodował zepchnięcie USD/PLN poniżej 3,70 zł i ma on przestrzeń do pogłębienia ruchu. Jednak na EUR/PLN rodzima waluta zatrzymała się z kontrą już powyżej 4,31 zł. Trudno dostrzec reakcję rynku na dzisiejszy pakiet danych znad Wisły, a przynajmniej w teorii powinny one wspierać scenariusz utrzymania stóp procentowych (posiedzenie RPP już za 3 tygodnie), za co za tym idzie samego złotego. Większość danych okazała się powyżej prognoz, ale szczególną uwagę przykuwa inflacja producentów (+2,8%, najwyżej od 3 lat) oraz płace w przedsiębiorstwach, które rosną najszybciej od grudnia (+6,8% rdr). 

Pierwsza kiełbasa podatkowa

A skoro płace rosną i coraz większa liczba obywateli zaczęła łapać się na drugi próg podatkowy, to polski rząd postanowił oficjalnie rozpocząć kampanię parlamentarną. Zgodnie z przewidywaniami rządzący musieli rzucić jakąś korzyść podatkową i właśnie ją ogłosili. Według przedstawionych planów już od przyszłego roku drugi próg podatkowy zostanie podniesiony ze 120 tys. do 130 tys. złotych. Mało tego, po przekroczeniu 130 tys. spotkamy nową stawkę, czyli 24%. Dopiero kiedy zarobimy ponad 150 tys., to zostanie na nas nałożone dotychczasowe 32%. Początek realnej progresji podatkowej w Polsce? Reforma ma zostać sfinansowana przez podniesienie obciążeń dla najlepiej zarabiających i dla największych przedsiębiorstw. Z tego powodu nie wszyscy są przekonani, że prezydent Nawrocki podpisze tak skonstruowaną ustawę. Pierwsza poważna kampanijna bitwa przed nami i należy przy tym pamiętać, że proponowane zmiany dotkną ok. 3,5 mln obywateli, czyli tylko części elektoratu.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

adam-maly

Autor

Adam Fuchs

Analityk i dealer walutowy m.in. serwisu Walutomat.pl, z którym związany jest od 2019 roku. Jest autorem licznych komentarzy, analiz walutowych oraz artykułów o tematyce gospodarczej. Często gości w telewizyjnych programach biznesowych, gdzie opowiada o rynkach finansowych. Zwycięzca 10. edycji prestiżowego turnieju Liga Traderów. Z przyjemnością dzieli się wiedzą i doświadczeniem ze studentami i uczniami w ramach wydarzeń skierowanych do młodzieży. Pasjonat danych, a co za tym idzie analizy fundamentalnej i mechanizmów rynkowych. W wolnym czasie zgłębia psychologię inwestowania, która pomaga w podejmowaniu indywidualnych decyzji inwestycyjnych.