Dalej Bliski Wschód
Nowy tydzień rozpoczyna się od dużej zmienności na rynku ropy, zawirowań na jenie i umocnienia dolara. Pogorszenie globalnych nastrojów ciąży również złotemu, który zbliża się do ważnych poziomów oporu zarówno wobec euro, jak i amerykańskiej waluty.
Ropa znowu straszy
Rynek ropy rozpoczął tydzień od gwałtownego wzrostu, ale w kolejnych godzinach powoli zmienia kierunek. Brent, który po otwarciu znalazł się wysoko ponad poziomem 108 dolarów za baryłkę, obecnie cofa się od dzisiejszego maksimum. Mimo tej przeceny surowiec nadal pozostaje około 3% powyżej piątkowego zamknięcia. Początkowy skok cen był reakcją na odrzucenie przez Donalda Trumpa najnowszej irańskiej propozycji pokojowej, co osłabiło nadzieje na szybkie zakończenie konfliktu. Późniejsza realizacja zysków może wynikać z deklaracji amerykańskiego prezydenta, że dalsze rozmowy są nadal możliwe, oraz z rosnącego eksportu ropy z państw Zatoki Perskiej. Przez Cieśninę Ormuz transportowane jest obecnie około 7,4 mln baryłek dziennie, najwięcej od początku wojny. Rynek pozostaje jednak bardzo wrażliwy na informacje polityczne, ponieważ globalne zapasy są ograniczone, a niedobory paliw podtrzymują presję cenową. Dla rynku walutowego utrzymywanie się Brent powyżej 100 dolarów oznacza dalsze ryzyko inflacyjne, które może wspierać rentowności obligacji i dolara, nawet jeśli dzisiejsze cofnięcie chwilowo poprawia nastroje wobec euro oraz walut rynków wschodzących.
Groźby nad jenem
Drugim ważnym tematem pozostaje słabość jena, który nie potrafi wykorzystać nawet coraz bardziej jastrzębich sygnałów z Banku Japonii. Opublikowany dziś protokół pokazał, że część członków BoJ opowiadała się za szybszym podnoszeniem stóp w odpowiedzi na utrzymującą się presję inflacyjną. BoJ podniósł we wrześniu stopę procentową do 1,25%, najwyższego poziomu od 31 lat, jednak brak zapowiedzi kolejnych szybkich ruchów rozczarował inwestorów. USD/JPY rósł dziś w okolice 157,8, ponownie zbliżając się do strefy, w której rynek zaczyna poważniej uwzględniać możliwość interwencji. Pułap ten okazał się skuteczną barierą i miejscem, gdzie kurs, przynajmniej na chwilę, zawrócił. W piątek japońska minister finansów Satsuki Katayama rozmawiała z sekretarzem skarbu USA Scottem Bessentem, a obie strony ponownie uznały niedowartościowanie jena za problem i zapowiedziały ściślejszą współpracę. Po przeprowadzonej latem wspólnej interwencji poziom 160 jenów za dolara nie jest już wyłącznie psychologiczną granicą, lecz realnym testem determinacji władz. Dopóki jednak różnica między stopami procentowymi w USA i Japonii pozostaje szeroka, same ostrzeżenia mogą jedynie hamować osłabienie jena, a nie trwale odwrócić jego kierunek.
Pod dyktando dolara
Początek tygodnia przynosi dalsze umocnienie dolara, któremu sprzyjają napięcia geopolityczne, wysokie ceny ropy oraz rosnące oczekiwania na kolejną podwyżkę stóp przez Fed. Rynek wycenia obecnie około 65% prawdopodobieństwa ruchu w październiku, jednak kierunek notowań może jeszcze zmienić bogaty kalendarz amerykańskich danych. Szczególnie ważne będą środowy raport PCE oraz piątkowe dane z rynku pracy. EUR/USD spada do 1,137, pozostając wyraźnie poniżej poziomu 1,14 i testując istotną strefę wsparcia. Jej przełamanie mogłoby otworzyć drogę do dalszej korekty euro. W defensywie pozostaje również złoty, który traci zarówno pod wpływem silniejszego dolara, jak i pogorszenia globalnego apetytu na ryzyko. EUR/PLN rośnie do 4,374 zł i zbliża się do oporu w rejonie 4,38 zł, natomiast USD/PLN przy 3,845 zł ponownie testuje barierę 3,85 zł. Skuteczne wybicie tych poziomów byłoby negatywnym sygnałem dla krajowej waluty, ale przed najważniejszymi publikacjami tygodnia inwestorzy mogą zachować większą ostrożność.
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.