Nie było czarów ani zaklinania rzeczywistości, węgierski bank centralny podniósł stopy procentowe. Wcześniej zrobiła to Islandia, a w blokach startowych czekają już Czesi. Inwestorzy wciąż są obrażeni na Bullarda. W Polsce rynek ma dylemat, jak interpretować dzisiejsze odczyty.

Polacy na zakupach

Podczas wtorkowej sesji lokalni inwestorzy najwięcej uwagi poświęcają odczytom dotyczącym sprzedaży detalicznej. A są one dzisiaj wyjątkowo słodko-gorzkie. Przede wszystkim dlatego, że dynamika na poziomie blisko 20% tak po prostu musi cieszyć. Jest to na pewno dobry wynik, zwłaszcza że lepszy od oczekiwań. Jednak im mocniej się zagłębiamy w ten raport, tym więcej jednak łyżek dziegciu odnajdujemy. Po pierwsze poprzedni odczyt był jeszcze lepszy, co znaczy, że szczyt już za nami. Po drugie nie ma wątpliwości, że za lwią część tego świetnego wyniku odpowiada po prostu efekt bazy. Ale jest jeszcze jedna ciemna strona dzisiejszego odczytu. Mianowicie blisko jedna trzecia tego rezultatu wynika wprost z inflacji. Dynamika sprzedaży w ujęciu cen stałych nie przekroczyła 14% i to już może martwić, ponieważ na razie sprzedaż jest napędzana odroczonym popytem, a gdy ten efekt minie, może pojawić się problem. 

A ten dalej swoje…

Po wczorajszej korekcie na dolarze dziś znów powracamy do umocnienia głównej waluty świata. Wynika to przede wszystkim z wczorajszych wypowiedzi oficjeli Rezerwy, którzy nie tylko nie zdementowali ostatnich słów Bullarda, ale poszli jeszcze dalej. Wczoraj zarówno szef z St. Louis, jak i z Dallas utrzymali wybitnie jastrzębi ton, przy okazji poruszając nowe wątki. Mogliśmy między innymi usłyszeć zastanawianie się nad sensem wsparcia dla rynku hipotecznego, który już teraz jest rozgrzany do czerwoności i ma wszelkie znamiona bańki spekulacyjnej. A stąd już niedaleka droga do rozważań nad pozostałymi programami luzowania, które obecnie są coraz częściej kwestionowane. Oj nie podoba się ta narracja rynkom i tym bardziej dzisiaj inwestorzy z nadzieją kierują się w stronę Jerome Powella. Jego wtorkowe wystąpienie jest jednym z tych z kategorii ostatniej nadziei.

Węgry otwierają front

Rzadko się zdarza, by akurat Węgrzy znajdowali się w epicentrum uwagi globalnych rynków, ale dzisiaj tak właśnie jest. Wszystko za sprawą przełomowej decyzji miejscowego banku centralnego. Już od tygodni panuje przekonanie, że to nasz region ma być forpocztą w zacieśnianiu polityki pieniężnej. Zgodnie z oczekiwaniami analityków Narodowy Bank Węgier podniósł koszt pieniądza z 0,6% do 0,9%. Co więcej, utrzymał jastrzębi przekaz, więc wiele wskazuje na to, że nie jest to jednorazowy wystrzał. Warto pamiętać, że już w zeszłym miesiącu na podobny ruch zdecydowała się Islandia i wiele wskazuje na to, że tym samym tropem jutro podążą Czesi. I prawdopodobnie jest to jeszcze większy cios dla inwestorów, większy nawet niż ostatnie wypowiedzi Bullarda. Normalizacja polityki pieniężnej wychodzi ze strefy dywagacji, domysłów, staje się faktem i wszyscy ci, którzy będą się z nią ociągać, muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Tej siły nic już nie zatrzyma?

15 Paź 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Dolar łapie zadyszkę

14 Paź 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Dużo danych, ale gwiazda może być tylko jedna

13 Paź 2021

Adam Fuchs