Pod koniec jednego z najgorszych tygodni dla złotego nadeszła korekta. W dalszym ciągu euro mocno drożeje, ale 15 groszy w ciągu tygodnia brzmi lepiej niż ponad 20 groszy.

Chwila oddechu na rynku

Po kilku dniach wyraźnej paniki przyszedł moment na korektę. Dotyczy ona zarówno giełd, jak i walut uchodzących wciąż za ryzykowne. Patrząc na rynek szerzej, korekta ta nie dotyczy tylko złotego, ale również innych walut naszego regionu. Nie należy jej zatem łączyć z dobrymi danymi opublikowanymi dzisiaj z polskiej gospodarki. Dane na temat produkcji budowlano-montażowej i sprzedaży detalicznej zwykle były istotne. Teraz jednak mają sporą wadę – dużo się od lutego na rynku pozmieniało, zatem inwestorzy patrzą na nie bez większego zainteresowania.

Euro zbliża się do 4,50 zł

Taki tytuł jeszcze kilka dni temu budziłby przerażenie importerów, teraz wielu z nich marzy, by znów móc kupić euro po 4,50 zł lub taniej. Korektę widać również na innych parach walutowych. Tańszy jest frank i dolar. Ich poziomy jednak podobnie jak w przypadku euro nie są atrakcyjne do kupna, a przynajmniej przez ostatnie miesiące nie uchodziłyby za atrakcyjne. Czy to początek ruchu umacniającego euro? To będzie zależeć od informacji napływających ze świata. Jeżeli napłyną gorsze od oczekiwań informacje można spodziewać się, że była to zaledwie korekta. Z drugiej strony, jeżeli pojawi się realny termin zakończenia ograniczeń związanych z profilaktyką antywirusową, a ludzie wrócą do pracy można się spodziewać wyraźnego umocnienia polskiej waluty.

Odbicie na ropie

Po osiągnięciu poziomu 25 dolarów za baryłkę kurs ropy odbił w górę. Wraz z ruchem ropy do 30 dolarów odzyskały na wartości trochę waluty krajów eksportujących ropę. Na rublu reakcja nie była co prawda tak widoczna jak na koronie norweskiej. NOK został bardzo boleśnie dotknięty przez obecny kryzys, w szczytowym momencie waluta norwegów w ciągu miesiąca traciła 22,5% względem euro. Teraz pomimo odbicia jest dalej stratna 15%.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak już ważnych danych. W weekend jednak w dalszym ciągu będziemy poznawać dane na temat zachorowań, co będzie miało istotny wpływ na to jak zachowają się kursy w poniedziałkowy poranek.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Na zmienność poczekamy raczej do poniedziałku

26 Lis 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Krajowa waluta w marazmie

25 Lis 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Janet Yellen znów na ważnym stanowisku

24 Lis 2020

Krzysztof Pawlak