Koniec bajeczek

17 sty 2022 Autor: Krzysztof Adamczak

Odczyt inflacji bazowej rozwiewa wątpliwości rynku i wymówki NBP. Nerwowo w Chinach, spokojnie w Stanach. Brytyjczycy zaskakują, a Europejczycy czekają na posiedzenie banku centralnego.

Piątka pękła

Od ponad roku, gdy tylko na rynku zaczęły pojawiać się wątpliwości dotyczące inflacji, rodzimy bank centralny w dość agresywny sposób narzucał narrację na temat „zewnętrznych przyczyn inflacji oraz jej przejściowego charakteru”. Druga część tego bonmotu już wcześniej wyjątkowo brzydko się zestarzała, dziś pęka jego pierwsza część. Inflacja bazowa, czyli liczona bez cen żywności i energii, która to, poprzez ropę, miała być jedynym źródłem wzrostu cen, właśnie przekroczyła 5%. Zaskoczeniem nie może być również fakt, że okazała się ona wyższa od oczekiwań ekspertów, którzy od dobrych kilkunastu miesięcy za każdym razem nie potrafią doszacować wzrostu cen. Jak widać, zaklinanie rzeczywistości po prostu nie działa, choć wciąż nie do wszystkich to dociera. Dziś kolejny raz mogliśmy przeczytać wypowiedź członka RPP (tak, tak dobrze myślicie którego), by w lutym utrzymać stopy procentowe na obecnym poziomie. Zupełnie jakbyśmy już rozwiązali problem z inflacją, mogli poklepać się po plecach (zgarnąć premię) i rozejść się do domu.

Niepokoje z Chin

Dziś mieliśmy całkiem sporą paczkę odczytów z Chin, które przeważnie wcale nie były takie złe. Jednak nastroje w Pekinie są dalekie od optymizmu, czego wyrazem może być dzisiejsza decyzja o obniżeniu stóp procentowych. Z jednej strony może to być odbierane jako zaskoczenie z drugiej… niekoniecznie. Warto zauważyć, jak Partia reaguje na każdy nawet pojedynczy przypadek zakażeniem Omikronem, a potem zestawić to z nadchodzącą olimpiadą. Gospodarka, nawet jeśli teraz radzi sobie całkiem znośnie (choć nie ukrywajmy, że jest „mocno na sterydach”) to w marcu może mieć już większe problemy. Warto odnotować, że dzień wolny od handlu mają Amerykanie, więc po pierwsze nie do końca wiadomo, jak rynek wycenia to zamieszanie, a po drugie wciąż nie wiemy, czy reakcja na piątkowe słabe odczyty z USA nie była przesadzona. W normalnych warunkach dziś byśmy zapewne oglądali korektę.

Jeszcze się rozkręci

Brak Amerykanów powoduje, że prawdziwy handel zaczniemy zapewne dopiero jutro. Zwłaszcza że i Europejczycy wchodzą powoli w tryb oczekiwania na czwartkową decyzję EBC. Rzecz jasna przełomu nie ma co się spodziewać, jednak ważna będzie narracja narzucona przez panią Lagarde. Ta może pozostać skrajnie (jak na obecne standardy) gołębia, co może skutkować wykreowaniem nowego impulsu na eurodolarze. Taki scenariusz pewnie ciążyłby również złotemu, który akurat dzisiaj radzi sobie całkiem nieźle. Wspólna waluta znowu kosztuje poniżej 4,52 zł i jest przy tegorocznym dołku. Dolar oscyluje pomiędzy 3,96 zł, a 3,97 zł. Mocno tanieje za to funt, który dotarł 5,405 zł. Relatywnie najlepiej radzi sobie frank szwajcarski, który trzyma się poziomów z zeszłotygodniowego zamknięcia, czyli 4,33 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Bail-out wisi nad rynkiem

03 paź 2022

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Inflacyjny szczyt coraz wyżej

30 wrz 2022

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Powrót “oznak życia” na GBP

29 wrz 2022

Krzysztof Pawlak