pl
Strona główna > Komentarze walutowe > I’m a star, so the sky isn’t the limit

I’m a star, so the sky isn’t the limit

29 maj 2023 Autor: Dawid Górny

Po burzliwych debatach w sprawie podniesienia limitu zadłużenia rządu USA, liderzy polityczni ogłosili, że doszło do wstępnego porozumienia. Negatywną informacją zza oceanu jest wzrost dynamiki cen, która stale utrzymuje się powyżej inflacyjnego celu. Turcja nie zmienia swojego prezydenta.

USA news

Dzieje się za oceanem. W piątek o godzinie 14:30 poznaliśmy raport nt. wydatków Amerykanów, który wykazał wyższe od poprzednich odczyty inflacyjne w ujęciu rocznym. PCE to 4,4% (poprzednio 4,2%). PCE core to 4,7% (poprzednio 4,6%). Okazuje się, że inflacja nie chce odpuścić i walka z nią potrwa dłużej, niż się spodziewano. Dane utwierdziły analityków w przekonaniu o kolejnej podwyżce kosztu pieniądza w USA. W poniedziałek po południu nastroje na rynku wskazują ponad 65% prawdopodobieństwo wzrostu stóp procentowych za oceanem o 25 p.b. na czerwcowym posiedzeniu i utrzymanie ich na poziomie 5,25%-5,5% aż do września. Nie dziwi więc fakt umocnienia amerykańskiej waluty względem euro. Po piątkowej publikacji na głównej parze walutowej świata zeszliśmy do poziomu 1,07 USD, który okazał się wsparciem. W poniedziałek po południu wykres eurodolar oscyluje przy 1,071 USD.

There is no limit

Kevin McCarthy (spiker Izby Reprezentantów) poinformował wczoraj na swoim Twitterze o porozumieniu z prezydentem USA Joe Bidenem w sprawie trwających od kilku tygodni debat na temat podniesienia limitu zadłużenia rządu Stanów Zjednoczonych. Prezydent USA podkreśla jednak, że kompromis to forma, która oznacza, że każda ze stron będzie musiała pójść na ustępstwa. Doszło zatem do wstępnego porozumienia. 

Według słów sekretarz skarbu USA Janet Yellen, rząd Stanów ma środki na finansowanie do 5 czerwca, zatem ustawa podnosząca limit długu powinna zostać uchwalona w tym tygodniu. Republikanie są skłonni zgodzić się na podniesienie limitu, jednak żądają zmniejszenia niektórych wydatków budżetowych np. programów socjalnych. Wiadomo również, że warunki porozumienia zakładają podniesienie limitu długu do takiej wartości, aby środków starczyło do roku 2025, co oznacza brak nawrotu problemu podczas przyszłorocznych wyborów prezydenckich. Wniosek jest jeden, problem zadłużenia zostaje doraźnie rozwiązany i prędzej czy później wróci. Emisja obligacji przez rząd USA, która nastąpi, jeśli limit zostanie podniesiony, prawdopodobnie ściągnie pieniądze z rynku, a to w krótkim terminie może oznaczać spadki aktywów bardziej ryzykownych.

Erdogan zwycięża wybory

Wszystko wskazuje na to, że turecka polityka nieprędko doczeka się większych zmian. Wiemy, że druga tura wyborów prezydenckich w Turcji doprowadziła do ponownego zwycięstwa obecnego prezydenta Recepa Tayyip Erdoğana. Stanowisko to piastuje od 2014 roku, a następna kadencja zgodnie z teorią trwać będzie kolejne 5 lat. Przypomnę, że w 2018 roku w Turcji wprowadzono system prezydencki, kosztem parlamentarnego. Zniesiono stanowisko premiera. To zwiększyło władzę Erdogana, który wpływa również na politykę monetarną opisywanego kraju. Jako zwolennik niskich stóp procentowych, obniżał wiele razy koszt pieniądza nawet w czasie szalejącej inflacji. Doprowadziło to do ogromnego spadku siły nabywczej tamtejszej waluty. Dla przykładu, wykres USD/TRY wskazuje 20-krotne osłabienie tureckiej liry względem dolara w ciągu ostatnich 20 lat. Złośliwi zamieszczają w internecie grafiki, pokazujące że za równowartość ok. 50 tys. lir tureckich w 2017 roku można było kupić auto z segmentu B, natomiast rok temu był to już tylko najnowszy model smartfona z jabłkiem w logo. Biorąc pod uwagę dane historyczne, trudno patrzeć na przyszłość lity tureckiej przez różowe okulary.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Nowe realia
Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Odreagowanie (nie tylko na PLN)
Dawid Górny

Komentarz walutowy

Upadek PLN
Adam Fuchs