Formalne rozpoczęcie Brexitu, widmo “zamknięcia rządu” w USA, złoty kończy trend?

Czas się żegnać.

Dzisiaj Donaldowi Tuskowi został wręczony list z notyfikacją o zamiarze opuszczenie Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię. Oznacza to formalny początek długich negocjacji na temat kształtu Brexitu. Punktów zapalnych nie brakuje, więc perspektywa dwuletnich rozmów wydaje się bardzo prawdopodobna. Oznacza to ciężki okres dla funta, który już teraz wyraźnie się osłabia. Jest on dzisiaj najsłabszą walutą z koszyka G10 i do takiego stanu rzeczy należy się przyzwyczaić. Do najważniejszych tematów do negocjacji należą: kwestie handlowe, czyli dostęp do wspólnego rynku, jak i kwestie związane z imigrantami. Zamykanie granic nikomu nie służy, dlatego w interesie obu stron jest znalezienie kompromisu.

Co robić, gdy nie ma pieniędzy?

Teoretycznie od dwóch tygodni rząd Stanów Zjednoczonych nie może pożyczać pieniędzy. 16 marca skończył się okres, w którym zawieszony został limit długu publicznego, obowiązujący od 2015 roku. Oznacza to, że albo należy ustalić nowy wyższy limit, albo pora zacząć bilansować budżet. To drugie rozwiązanie obecnie jest tak bardzo abstrakcyjne, że nikt nawet nie bierze go pod uwagę. Deficyt budżetowy w zeszłym roku wyniósł blisko 600 mld dolarów. Teoretycznie nie powinno być problemu z podniesieniem limitu, zwłaszcza że cała władza jest w rękach republikanów. Rzecz w tym, że jednym z głównych haseł tej partii jest walka z nadmiernym zadłużeniem, czego wyrazem było ostatnie “zamknięcie rządu”. Należy również pamiętać o tarciach wewnątrz partii, gdzie nie wszyscy pogodzili się z prezydenturą kontrowersyjnego Donalda Trumpa. Szacuje się, że Amerykanie mają mniej więcej miesiąc, by się dogadać, później zacznie brakować środków. Perspektywa pełnego shutdownu jest jednak odległa, dlatego na razie rynek ze spokojem się przygląda przepychankom w kongresie.

Słabszy złoty.

Dzisiaj obserwujemy deprecjację złotówki. Drożeje przede wszystkim dolar, który umacnia się wobec większości walut. Jeszcze wczoraj testował poziom 3,90 zł, dziś jednak kosztuje 3,93 zł i całkiem prawdopodobny jest marsz w kierunku 4 złotych. Frank również dziś drożeje, dochodząc do 3,95 zł. Euro cały czas znajduje się przy istotnym wsparciu, którego na razie nie jest w stanie pokonać.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Trumpowi podobają się wzrosty na giełdach

08 Lis 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Rozejm w wojnie handlowej?

07 Lis 2019

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Rajd ryzyka i jego kruche fundamenty

06 Lis 2019

Krzysztof Pawlak