Sielankowy obraz sypie się jak domek z kart. Na wydarzenia na Bliskim Wschodzie reaguje ropa. Dalej rosną rentowności amerykańskich obligacji. Na horyzoncie pojawia się kolejny amerykańsko-chiński kryzys. I tylko rynek walutowy wydaje się ślepy na nadchodzące zmiany. Dolar wciąż szoruje po dnie.

Trump zasiał

Zmiana gospodarza w Białym Domu nie wpłynęła na zmianę relacji na linii Pekin – Waszyngton. Stosunki pozostają co najwyżej chłodne, a na horyzoncie pojawiają się kolejne rysy. Już po zeszłotygodniowej rozmowie telefonicznej liderów dwóch supermocarstw można było wyciągnąć wnioski, że odejście Trumpa wcale nie zwiastuje odwilży w stosunkach bilateralnych. Dziś dostajemy kolejne tego potwierdzenie. Prezydent Xi rzekomo nakazał analizę możliwości zablokowania eksportu wybranych metali rzadkich do Stanów Zjednoczonych. Może mieć to daleko idące konsekwencje. Po pierwsze nie można tego rozpatrywać w oderwaniu od coraz bardziej napiętej sytuacji na Morzu Południowochińskim. Metale te mają przede wszystkim zastosowanie w przemyśle militarnym i Chiny słusznie kombinują, że nie ma sensu zbroić Amerykanów w broń, z której potem mogą oberwać. Po drugie przemysł wojenny wciąż pozostaje jedną z głównych gałęzi amerykańskiej gospodarki, więc jest to idealne narzędzie ekonomicznego nacisku.

Rentowności na celowniku

To może nie być koniec chińskich szachów. Rynek coraz bardziej zwraca uwagę na rosnące rentowności amerykańskiego długu. Te dzisiaj doszły do poziomu 1,23% w przypadku „dziesięciolatek”. Niby wciąż nie są to historycznie duże wartości, ale należy pamiętać, w jakim momencie obecnie się znajdujemy. FED coraz częściej myśli o zacieśnianiu pasa, w przeciwieństwie do Departamentu Skarbu, który dopiero się rozgrzewa, jeśli chodzi o wydatki. Rzecz w tym, że wszystkie projekcje prowadzone przez Demokratów zakładały utrzymanie się ultraniskiego kosztu obsługi długu. Te założenia powoli odchodzą do lamusa, zwłaszcza że Pekin może wyczuć krew. Nie jest żadną tajemnicą, że Chiny są największym graczem na rynku amerykańskich obligacji i zdecydowanie mają argumenty w ręku, by móc nim w razie potrzeby manipulować. Konflikt z Chinami Biden dostał niejako w spadku, ale nikt nie ma zamiaru dawać mu z tego powodu forów. Wiele wskazuje na to, że nadchodzi wyjątkowo ciężki czas dla administracji nowego prezydenta.

Czarne chmury

To nie koniec niepokojących doniesień na rynku. Ropa naftowa gwałtownie reaguje na zaostrzenie konfliktu w Jemenie, gdzie dochodzi do coraz mocniejszych starć na linii Arabia Saudyjska – Iran. Zwłaszcza że dzieje się w to w mocno newralgicznym momencie dla czarnego złota. Inwestorzy nie zdążyli się jeszcze dostosować do nowych znacznie niższych poziomów wydobycia, ustalonych podczas ostatniego posiedzenia OPEC. Jak dodamy do tego kolejne nieciekawe doniesienia z frontu walki z pandemią, okaże się, że o optymizm w następnych dniach może być wyjątkowo ciężko. Rzecz w tym, że rynek walutowy jakby tego nie dostrzegał, co wyraźnie widać na dolarze, który znajduje się w głębokiej defensywie. Trochę bardziej zgodnie z kanonem za to reaguje złoty, który ewidentnie traci na szerokim rynku, oczywiście wyłączając dolara. Euro drożeje do 4,49 zł, wymazując kompletnie wczorajsze umocnienie naszej waluty. Frank po kilku gorszych sesjach, dziś rośnie w okolice 4,15 zł. Ciekawie jest też na funcie, który znajduje się  blisko mocnego oporu. Jak na razie jednak nie udało mu się sforsować poziomu 5,15 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Wracamy do pandemicznego świata finansów

26 Lis 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Tarczownicy do szyku!

25 Lis 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Kiedy słowa mogą ranić

24 Lis 2021

Adam Fuchs