Rynek ma coraz więcej obaw w sprawie potencjalnego przegrzania się amerykańskiej gospodarki. Znowu jesteśmy w momencie, gdy dobre dane wywołują popłoch. Minutki całkowicie bez zaskoczenia. Udało się zatrzymać falę na obligacjach.

Wcale nie jest źle

Wczorajsze odczyty z amerykańskiej gospodarki okazały się tak dobre, że aż wzbudziły sporo obaw. Sprzedaż detaliczna wzrosła o przeszło 5%, choć analitycy spodziewali się wzrostu w okolicach jednego procenta. Nikt nie ma wątpliwości, że jest to efekt stymulacji Waszyngtonu, który wysłał obywatelom czeki, a Ci postanowili je po prostu wydać. Jest to o tyle ważne, że Biden wypisuje już kolejne bony, znacznie bardziej tłuste. Za oceanem nie mają wątpliwości, że jeśli reakcja będzie proporcjonalna, zaraz pojawi się problem inflacji. W tym scenariuszu FED zostałby zmuszony do reakcji i normalizowania swojej polityki. Nic nie wzbudza większego strachu na rynku niż powrót do normalnej działalności Rezerwy Federalnej. Oznacza to, że w najbliższym czasie możemy obserwować pewien paradoks, że im lepsze odczyty makro, tym więcej paniki wśród inwestorów. Teoretycznie celem jest odbudowa realnej gospodarki, tylko że po co łapać króliczka, skoro tak przyjemnie się go goni?

Chwila oddechu

Te obawy również stoją za ostatnim rajdem amerykańskiego długu. Pakiet blisko 2 bilionów dolarów działa tu podwójnie negatywnie. Po pierwsze zgodnie z klasyczną teorią, czym więcej chce się pozyskać kapitału na rynku, tym więcej dług kosztuje. No i mamy tu również efekt potencjalnych korzyści, które mogą zakończyć interwencje Fedu. Co ciekawe jednak rajd udało się powstrzymać w okolicach 1,3% dla „dziesięciolatek”. Jest to powiązane z atakiem podaży w tych okolicach, za którym stoi „tajemniczy gracz”, który w żadnej mierze nie jest wcale taki tajemniczy. O pewnych rzeczach po prostu głośno się nie mówi, nawet jeśli wszyscy wokół o nich wiedzą. Niech to będzie dobra lekcja dla decydentów z NBP. Warto zauważyć, że zatrzymanie rajdu rentowności nastąpiło w momencie testowania szalenie istotnego wsparcia na złocie. Te dwa rynki są mocno ze sobą powiązane i potencjalne wyjście wyżej na rynku długu, skutkowałoby załamaniem się cen żółtego kruszcu.

Apetyt na ryzyko

Zatrzymanie ruchu na obligacjach ma jednak jeszcze szersze implikacje. Jak rynek długi i szeroki widzimy przejście w tryb risk on, na czym korzysta nasz złoty. Jak na razie wahania na walutach są mocno ograniczone, jakby inwestorzy nie chcieli wsiąść za szybko do tego pociągu, przynajmniej dopóki nie dostaną potwierdzenia, że poziom 1,3% jest nieprzekraczalną granicą. Ale nawet dziś widać, że złoty jest wyraźnie mocniejszy niż jeszcze 24 godziny temu. Dolar odbił się wczoraj od poziomu 3,74 zł i aktualnie już kosztuje 3 grosze mniej. Podobną reakcję widzimy na drugiej walucie safe haven, czyli franku. Po tym, jak w środę dotarł w okolice 4,17 zł, w czwartek jest wyraźnie poniżej 4,15 zł. Trochę mniejszą reakcję za to obserwujemy na euro, które w ogóle dziś radzi sobie nie najgorzej. Wspólna waluta kosztuje obecnie 4,485 zł. Bezsprzecznym zwycięzcą jest jednak funt brytyjski, który kontynuuje wybicie na nowe szczyty, dochodząc już do poziomu 5,18 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Wieczna przejściowość

14 maja 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Switch off

13 maja 2021

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Sąd Najwyższej Farsy

12 maja 2021

Krzysztof Adamczak