Wszyscy ludzie Bidena

24 Lut 2021

Minął  ponad miesiąc od zaprzysiężenia nowego 46. prezydenta Stanów Zjednoczonych. W tym czasie Joe Biden zdążył już rozdać większość najważniejszych stanowisk, formułując gabinet, który z całą pewnością przejdzie do historii. Krytycy zarzucają, że kluczem doboru były kwestie rasowe oraz płeć kandydatów, jednak większość z tych nominacji naprawdę ma szansę obronić się swoimi kompetencjami. Przynajmniej jeśli chodzi o kluczowe stanowiska.

Zwrot o 180 stopni

Joe Biden przejmuje schedę po najbardziej oryginalnym, specyficznym i pewnie kontrowersyjnym prezydencie ostatnich kilku dziesięcioleci. Po Demokracie wszyscy oczekują, że będzie totalnym przeciwieństwem swojego poprzednika i wiele jego pierwszych decyzji pokazuje, że tak właśnie będzie. Widać to również po gabinecie, który powoli się formuje. Trump szedł po zwycięstwo z hasłem walki z obrotowymi drzwiami Waszyngtonu, nie do końca to wyszło, jednak z całą pewnością mieliśmy do czynienia z mocnym powiewem świeżości. Nowy prezydent stawia na mocne nazwiska, często z ogromnym doświadczeniem, choć nie zawsze w dziedzinie, za którą będą odpowiadać. Na pewno rzuca się w oczy, jak bardzo nowa administracja jest zróżnicowana.

Numer dwa?

Naturalnym jest, że najważniejszą osobą w każdym gabinecie prezydenckim jest postać wiceprezydenta. Mało jest miejsc na świecie, gdzie zastępca prezydenta może mieć tak wiele do powiedzenia. Oczywiście wszystko zależy od osobowości, nie każdemu udało się odcisnąć swoje piętno na Białym Domie – jak choćby odchodzącemu Mike’owi Pence’owi. Byli jednak też tacy, którzy mieli ogromny wpływ nie tylko na losy USA, ale i całego globu, ostatnie przykłady to choćby Al Gore czy Dick Cheney. I co niezwykle istotne stanowisko wice może otwierać drogę (nie tylko przez sukcesję) do objęcia pozycji numer jeden. Idealnym przykładem jest choćby… Joe Biden, prawa ręka Baracka Obamy. Właśnie taką przyszłość przepowiada się Kamali Harris.

Według Demokratów ma wszystko, by pójść śladem swojego przełożonego. Urodzona, by rozbijać szklane sufity, czego zwieńczeniem przynajmniej na razie jest pokonanie monopolu białych mężczyzn na stanowisku wiceprezydenta USA. Córka dwójki imigrantów, z prawniczym wykształceniem, znaczną część życia spędziła w prokuraturze, zdobywając kolejne szczeble kariery, a z każdym następnym awansem media pisały o niej jako „tej pierwszej”. W kuluarach mówi się, że ma znacznie silniejszą osobowość od Bidena, dużo więcej energii, wiele się mówi również o jej zapleczu politycznym, które sprawia, że ciężko będzie ją usunąć w cień. Przynajmniej na razie wygląda jednak na to, że Biden nie zamierza w ogóle tego robić i chce mocno postawić na panią Harris. Przez rynki jest traktowana jako przeciwieństwo swojego przełożonego, bardziej agresywna, nastawiona na konfrontację. Zapowiada się, że gdy palmę pierwszeństwa będzie przejmować wiceprezydent, warto będzie szukać bezpiecznych przystani. Zresztą o pierwszy test dla takiego podziału obowiązków już teraz zadbały Chiny.

Władczyni dolara

Kamala Harris jest niewątpliwą gwiazdą partii Demokratów, jednak wciąż nie świeci tak jasno, jak aura nowej Sekretarz Skarbu. Pierwsza kobieta i drugi były szef FED na tym stanowisku. Patrząc na obecną sytuację, szalejący kryzys ekonomiczny, ale i przeambitne plany nowej administracji, jeśli chodzi pakiety pomocowe, Janet Yellen wyrasta na najważniejszą postać tego gabinetu. To ona ma zasiąść za sterami helikoptera, z którego będą zrzucane biliony dolarów wprost do obywateli. Będzie odpowiedzialna za największy tego typu eksperyment  w historii. Nie może więc dziwić, że to jej rynki poświęcają najwięcej uwagi. Od jej decyzji będą zależeć kurs dolara, rentowności długu, poziomy indeksów giełdowych, jak i ceny setek innych aktywów finansowych. Biden od początku był raczej nielubiany przez rynki, jednak tą nominacją dość wyraźnie zmienił nastawienie inwestorów. Janet Yellen nie boi się wylewać morza dolarów do gospodarki, to ona współtworzyła pierwsze programy QE i zarządzała kolejnymi. Jej doświadczenie z pracy w FED może okazać się nie do przecenienia, zwłaszcza że już zdążyła zakomunikować, jak bardzo liczy na współpracę z Rezerwą Federalną. Powell, który z kretesem przegrał walkę o swoją niezależność z Donaldem Trumpem, stoi obecnie przed jeszcze trudniejszym wyzwaniem.

Niewidzialny generał

Co ciekawe najbardziej kontrowersyjną postacią w nowym gabinecie jest Sekretarz Obrony. Lloyd Austin został pierwszym afroamerykaninem na tym stanowisku, lecz nie to wzbudziło tak wielką dyskusję. Amerykanie mocno wierzą w cywilną kontrolę nad wojskiem, dlatego nie lubią i nie chcą powierzać tego stołka żołnierzom. A Austin jeszcze cztery lata temu pełnił czynną służbę. Jest czterogwiazdkowym generałem z ogromnym doświadczeniem wojennym. Do tej pory najbardziej był znany z tego, że to właśnie jemu powierzono misję wycofania wojsk z Bliskiego Wschodu. Austin będzie dopiero trzecim generałem na tym stanowisku w historii. Ale na tym nie kończy się lista zarzutów wobec afroamerykanina. Wielu osobom nie podobają się jego koneksje z przemysłem zbrojeniowym – generał zasiada w radach nadzorczych oraz pełnił funkcję konsultingowe w kilku firmach produkujących uzbrojenie. Fakt, że takie spółki sięgają po byłych wojskowych, nikogo nie dziwi, opór jednak budzi przechodzenie ludzi z tych firm do polityki. Dodatkowo są pewne wątpliwości co do tego jak wojskowy poradzi sobie z mediami, gdyż przez lata swojej służby dorobił się miana „niewidzialnego generała”, choćby dlatego, że nawet gdy był na świeczniku podczas operacji wycofania armii z Iraku, mocno unikał prasy. Joe Biden jest świadomy, tego jak wielce kontrowersyjny jest ten wybór i specjalnie dla Austina zrobił wyjątek i jego nominację ogłosił w artykule dla Atlantic, w którym bronił swojego wyboru, mocno ważąc słowa i podkreślając zalety tej decyzji. Według prezydenta nie jest to wybór na czas wojny, ale potrzeba sprawnego dowódcy, który stanie na czele frontu walki z pandemią. To właśnie Sekretarz Obrony ma być odpowiedzialny za przebieg programu szczepień w USA. Dla inwestorów właśnie ten aspekt przynajmniej na razie wydaje się najważniejszy. Sprawne zaszczepienie społeczeństwa ściągnie z rynku to największe ryzyko, jakim są kolejne lockdowny. No i nikt nie ma zamiaru zapominać, że to jest jednak były żołnierz, co na pewno będzie miało swoje przełożenie w relacjach z krajami pokroju Iranu.

Po pierwsze różnorodność

Te trzy osoby przynajmniej z perspektywy rynków finansowych będą wzbudzać najwięcej emocji, jednak cały gabinet nowego prezydenta jest mocno wyjątkowy. Na 25 osób składa się rekordowa liczba 12 kobiet i 13 przedstawicieli mniejszości etnicznych. Wielu z nich zdobywało doświadczenie za czasów prezydentury Baracka Obamy. Warto zwrócić uwagę na Sekretarza Stanu Anthony Blinkena, wieloletniego współpracownika Joe Bidena, który z całą pewnością będzie obdarzony sporym kapitałem zaufania oraz autonomii. W kontekście konfliktu z Chinami warto przyglądać się Ginie Raimondo, która objęła stanowisko w randze ministra handlu. Była gubernator stanu Rhode Island ma raczej niewielkie doświadczenie w polityce zagranicznej, a nie ma wątpliwości, że to właśnie ten wątek zdominuje nadchodzącą kadencję. O tym, jak rozłożone są akcenty w tym gabinecie i co ma być priorytetem, najlepiej świadczy wybór szefa personelu prezydenta, którym został Ron Klain. Kolejny wieloletni współpracownik Bidena, wcześniej odpowiedzialny między innymi za strategię walki z epidemią wirusa Eboli.

Wyzwań nie brakuje

Nowy gabinet już teraz zapewnił sobie miejsce w historii jako ten najbardziej różnorodny i przełamujący szklane sufity. Wątpliwe jednak by tylko z tego został zapamiętany. Już na starcie stoi przed nim szereg wyzwań, na czele z tym najtrudniejszym. Nie tylko walka z pandemią, ale również z kryzysem gospodarczym, który ona wywołała, zapewne zdominuje co najmniej pierwszą połowę obecnej kadencji. Plany są ambitne, programy, które już teraz zostały zaprezentowane, opiewają na niebagatelną sumę prawie 5 bilionów dolarów, a zapewne to jeszcze nie koniec. Warto pamiętać również o tym, że społeczeństwo w Stanach jest najbardziej podzielone od dziesięcioleci. Do tego dochodzą relacje z Pekinem, który coraz śmielej naciska na USA jako światowego hegemona. No i dla Bidena niezwykle ważne będzie naprawienie wszystkich błędów swojego poprzednika. To będzie trudny okres, dlatego tak ważne jest zebranie odpowiedniej drużyny przed wyruszeniem w podróż.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Krzysztof Adamczak

Analityk walutowy Walutomat.pl