Wielka Brytania poza UE - Brexit to już przeszłość

20 Lut 2020

Saga brexitowa wydawała się tematem bez końca. Od czasu referendum z czerwca 2016 r. minęło ponad 3,5 roku. W tym czasie mieliśmy do czynienia z istnym rollercoasterem. Wystarczy powiedzieć, że w tym okresie na Wyspach dwukrotnie przeprowadzano wybory parlamentarne. Zmienił się szef rządu i bezradną Theresę May zastąpił Boris Johnson. Po drodze rosło prawdopodobieństwo rozpisania nowego referendum, a bliski był scenariusz zaniechania procesu brexitu i pozostania Wielkiej Brytanii w szeregach UE.

Pierwsi w historii przecierają samotne szlaki

To wszystko to już jednak przeszłość. Dzień 31 stycznia 2020 r. zapisze się na kartach historii. Był to bowiem ostatni dzień Wielkiej Brytanii w strukturach UE. Wyspiarze jako pierwsi w historii Unii opuścili jej szeregi. Duża w tym zasługa obecnego premiera Johnsona. Początkowo wszyscy z przymrużeniem oka brali sobie jego słowa o tym, że doprowadzi on do brexitu i nikt w to nie wierzył. Jednak dość desperacki krok i rozpisanie nowych wyborów pozwolił jego partii uzyskać większość, dzięki której udało się zatwierdzić umowę rozwodową.

W takim razie w jakim miejscu znajdujemy się obecnie?

Rozpoczyna się właśnie okres przejściowy, na który składają się negocjacje, mające na celu wypracowanie przyszłych stosunków handlowych między Wspólnotą a Wielką Brytanią. Przez te 10 miesięcy będą się ważyć losy dalszej współpracy „rozwodzących się stron”. Z technicznego punktu widzenia okres ten może ulec wydłużeniu. Jednak taki scenariusz wykluczył premier Johnson. Bez wątpienia strony muszą się przygotować na konsekwencje tego, co się stało i co może się wydarzyć. Negocjacje raczej nie będą należeć do tych łatwych. Dowodzą tego kolejne wypowiedzi z obu obozów. Twardy brexit, czyli brak porozumienia nadal pozostaje mocno prawdopodobny.

UE chce chronić integralność jednolitego rynku i unii celnej oraz mieć prawo do połowów na wodach brytyjskich. Unijni włodarze chcą też dopilnować, by Wielka Brytania nie obniżała standardów UE. Z kolei Brytyjczykom marzy się model współpracy oparty na tym, który występuje między UE a Kanadą. Trzeba przypomnieć jednak, że tamta umowa była negocjowana 5 lat i docelowo miała znieść 98% ceł między stronami. Czy więc 10 miesięcy, które pozostało to odpowiedni przedział czasowy, by dopracować taką umowę między UE i Wielką Brytanią? Wydaje się, że to mission impossible. Do tego strona brytyjska przyjęła dość twardy ton negocjacji już na samym początku, by wywrzeć presję na UE. Mowa o planowanych pełnych kontrolach celnych na towary importowane z Unii. Powrót pełnej kontroli granicznej może mocno wystraszyć przedsiębiorców i finalnie odbić się rykoszetem na brytyjskiej gospodarce.

Jak bardzo kosztowne było wyjście Wielkiej Brytanii z UE?

Niektóre z wyliczeń analityków mówią o kwotach rzędu 200 mld funtów, które Wielka Brytania straci do końca tego roku. Liczby te opublikowane na portalu Bloomberg.com bazują na korelacji wzrostu gospodarczego pomiędzy krajami UE. Od czasu ogłoszenia wyników referendum PKB Wyspiarzy spadł do poziomu 0 z 0,6%. Co ciekawe w tym samym czasie Bank Anglii był w stanie powoli wracać do restrykcyjnej polityki monetarnej podwyższając stopy procentowe. Fakt, że po samym referendum konieczne było uruchomienie pakietu QE i obniżka stóp. W tym 3,5 letnim okresie niepewności i zawirowań oberwało się również funtowi. Patrząc w relacji do polskiego złotego to przed referendum był to kurs nawet 5,60, podczas gdy w połowie 2017 i 2019 roku osiągnęliśmy nawet 4,60. W ostatnich tygodniach brytyjska waluta można powiedzieć wraca do formy, gdyż wraz z podwyżkami stóp procentowych przez Bank Anglii i zakończeniem procesu brexitu odrabia straty. Większość analityków twierdzi jednak, że to może być chwilowy wystrzał, a negocjacje w sprawie warunków wyjścia zdeprecjonują funta.

Wyjście Wielkiej Brytanii wraz z końcem stycznia stało się faktem, ale to wcale nie oznacza, że temat brexitu stanie się historią. Wręcz przeciwnie, właśnie teraz w okresie przejściowym i rozpoczętych negocjacjach, mogą się pojawić niespodziewane zwroty akcji. Inwestorzy szybko będą zniecierpliwieni brakiem postępów i tym samym uciekającym czasem. Premier Johnson i jego bezkompromisowa postawa zwiastują dużo atrakcji i tym samym zmienności. Niektórzy twierdzą nawet, że w swoim podejściu jest on nieco podobny do prezydenta USA. I tutaj może się pojawić ciekawy wątek, gdyż Trump był zwolennikiem brexitu i podpisania bezpośredniej umowy handlowej z Wielką Brytanią. Wiadomo, że chodzi o wywieranie dalszej presji na UE. Podsumowując: negocjacje Brytyjczyków z UE będą obarczone dużą dozą niepewności. Czy dojdzie do twardego brexitu? Czas pokaże.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Krzysztof Pawlak

Analityk walutowy Walutomat.pl