Ropa w dynamicznym trendzie wzrostowym, co dalej?

20 Lip 2021

Niemal wszyscy w ostatnim czasie, nawet ci, którzy nie śledzą bacznie rynków finansowych, zauważyli, że na stacjach benzynowych mocno drożeje paliwo. Temat ten szybko opanował media i praktycznie każdego dnia słyszymy, że tankowanie kosztuje nas znów o kilka groszy więcej na litrze. Ma to oczywiście związek z drożejącym surowcem, który jest wykorzystywany do produkcji paliw. Mowa o ropie naftowej, która od dobrych paru tygodni znajduje się w silnym trendzie wzrostowym.

Wszystko na wykresie widać

Patrząc na wykres, od razu widać co się wydarzyło na rynku ropy. Początek pandemii i silny jej rozwój spowodował, że popyt na ropę spadł do bardzo niskich poziomów. Skoro podaż surowca była tak wielka, a chętnych do zakupu nie było, musiało to wpłynąć na cenę. Dno notowań cen czarnego złota przypadło w apogeum pandemii, a więc na przełomie lutego i marca 2020 roku. Wtedy na świecie obserwowaliśmy wprowadzenie restrykcji, które utrudniły normalne funkcjonowanie przedsiębiorstw, ludzie o wiele mniej się poruszali środkami lokomocji, zamarł też niemal transport lotniczy. Efekt zobaczyliśmy szybko, cena ropy leciała na łeb na szyję, szukając minimów. Doszło nawet do sytuacji, którą trudno jest sobie wyobrazić, a więc, że cena w kontraktach na ropę spadła poniżej zera! To nie błąd, stało się tak, ponieważ nikt nie chciał odbierać surowca, mimo że go kupił.

Szok i jeszcze raz szok

Sytuacja trwała krótko, ale jednak spadek notowań tego surowca poniżej zera z pewnością przejdzie do historii. Olbrzymie pakiety fiskalne i działania banków centralnych skierowane w kierunku ratowania gospodarek na świecie spowodowały, że powoli popyt na ropę naftową się odbudowywał. Skoro zapotrzebowanie na surowiec rośnie, to szybko znalazło to odzwierciedlenie w notowaniach ropy naftowej. Niebagatelne znaczenie miał też fakt, że pierwszym krajem, który wrócił na dobre tory, były Chiny. To Państwo Środka jest największym mocarstwem, który tego surowca najbardziej potrzebuje.

Notowania istotne, bo determinują inflację

Dlaczego ceny ropy naftowej są, aż tak ważne i wzbudzają dużą ekscytację? Od niemal każdego można usłyszeć powiedzenie, że gdy drożeją paliwa, to drożeje wszystko. W przypadku tak dużych wzrostów cen czarnego złota jak w ostatnim czasie faktycznie taki mechanizm jest prawdziwym. Patrząc jeszcze raz na wykres, widzimy, że ropa jest najdroższa od października 2018, a jeśli spojrzymy na inflację w ostatnich miesiącach, to widzimy, że w wielu krajach jej poziom to ponad 5%. Można więc śmiało powiedzieć, że teza o pobudzaniu inflacji przez ceny ropy naftowej jest jak najbardziej trafna.

Szukając hamulca

Co więc może powstrzymać ceny ropy naftowej? Jest kilka czynników, które mogą na to wpłynąć. Zacząłbym od kwestii technicznych związanych z wykresem. Dotarliśmy do oporu, a więc najwyższego poziomu w ostatnich miesiącach. Jest to zazwyczaj pożywka dla inwestorów, którzy swoje decyzje inwestycyjne opierają na analizie technicznej. Wygląda to tak, że kupujący ropę spekulacyjnie, po dojściu do tego poziomu mogą chcieć zrealizować zyski i po prostu wycofywać się z posiadanych pozycji, czym nakręcą spiralę spadków notowań. Wiemy nie od dziś, że właśnie taki kapitał spekulacyjny jest olbrzymi i bez trudu potrafi zmienić trend na różnych walorach.

Jednomyślność OPEC+ a co to? Nie znam

Jeśli nie kwestia techniczna, to może znajdzie się kwestia fundamentalna, która spowoduje spadek kursu ropy naftowej? Do takiej zaliczyłbym tarcia w kartelu OPEC+, który ma decydujący wpływ na notowania czarnego złota, decydując o skali wydobycia surowca. Jak duży mogą świadczyć o tym ostatnie wydarzenia na posiedzeniu kartelu w Wiedniu. Zakończyło się ono fiaskiem, członkowie nie potrafili się porozumieć i wydobycie mocno ograniczone wskutek pandemii pozostało na niezmienionym poziomie. Skoro surowca jest mniej na rynku przy wzrastającym popycie, musiało to uderzyć w jego cenę i nastąpił kolejny, tym razem kilkuprocentowy wzrost. Wydaje się jednak kwestią czasu, kiedy członkowie dobiją targu i zwiększą wydobycie, co spowoduje spadek cen ropy naftowej. Dlaczego? A tutaj pojawia się temat choćby szukania nowych alternatyw. Skoro ceny paliw są wysokie, to ludzie mogą szukać alternatywy, np. pojazdów elektrycznych. Członkowie kartelu OPEC+ z pewnością nie będą skłonni ryzykować i w końcu się dogadają. Jeśli wróci większa podaż na rynki, to ceny ropy naftowej powinny odreagować i spaść o kilka USD na baryłce. Tym bardziej że spory w kartelu o wydobycie niemal zawsze powodowały, że członkowie wzajemnie się oszukiwali, nie respektowali postanowień, a wszystko przez chęć uzyskania większego zysku. Mowa szczególnie o Rosji i Arabii Saudyjskiej.

Pandemia jeszcze może uderzyć

Poza wyżej wymienionymi kwestiami technicznymi i fundamentalnymi zwróciłbym jeszcze uwagę na kwestię pandemii, która wydaje się, że nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Pojawienie się kolejnych groźnych mutacji, jak Delta czy Lambda już daje o sobie znać i to w krajach teoretycznie o wysokim stopniu zaszczepienia, np. w Wielkiej Brytanii i Izraelu. Nie trzeba nikomu mówić, że jeśli wrócą obostrzenia, to popyt na ropę naftową spadnie, a z tym i jego cena. Można w tym miejscu dodać, że byłoby to „zbawienie” dla bankierów centralnych, którzy mają problem z rosnącą inflacją właśnie m.in. z powodu wzrostów cen ropy naftowej i nie do końca wiedzą, jak wycofać się z luźnej polityki monetarnej.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Krzysztof Pawlak

Analityk walutowy Walutomat.pl