Czy Polacy powinni się bać Brexitu?

07 Lut 2019

Temat brexitu, czyli wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ciągnie się od wielu tygodni. Negocjacje są trudne ale powoli wkraczają w decydującą fazę. W końcu 29 marca Wyspiarze mają być już poza wspólnotowymi strukturami.

Zapewne wielu Polaków mieszkających w tym kraju zastanawia się co dalej i obserwuje kurs funta. A grono to nie jest małe bo ponad  milion naszych rodaków tam mieszka a kolejny milion zastanawia się by wyjechać tam do pracy. Liczba Polaków na Wyspach rosła aż do momentu ogłoszenia brexitu. Od tego momentu rodzimi obywatele chętniej by się wybrali do Niemiec bądź Holandii.

Na ten moment wiemy jedynie to, że terminem brexitu ma być 29 marca tego roku. Wydaje się, że spokojnie mogą spać osoby, które pracują bądź studiują. Natomiast rodacy pozostający bez pracy, nie mówiąc już o bezdomnych mogą obawiać się deportacji.

Na ten moment umowa w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, którą zatwierdziła Komisja Europejska gwarantuje prawa Polaków i polskich firm. Problem jest jednak taki, że dokument ten musiał zostać przegłosowany w brytyjskim parlamencie i tutaj się pojawił problem gdyż przepadł on zatrważającą liczbą głosów przeciwko.

Wypadało by więc prześledzić możliwe scenariusze teraz

Po pierwsze ciągle możliwy choć już mało prawdopodobny tzw. twardy brexit. Negocjacje w brytyjskim parlamencie idą bardzo opornie a Unia nie chce się zgodzić niemal na żadne zmiany w umowie już przyjętej. Co to znaczy dla Polaków? Ci co już mieszkają mogą spać spokojnie, oczywiście pomijając fakt dużej utraty wartości kursu funta, a więc pogorszenia ich zarobków. Ci którzy przyjadą po 29 marca 2019 roku będą jednak traktowani jak osoby spoza Wspólnoty.

Po drugie Wielka Brytania po brexicie może nie być już częścią strefy wolnego przepływu osób. Wtedy przy wjeździe na teren Wysp będzie konieczny paszport. Możliwe, że by podjąć pracę konieczna byłaby wtedy wiza. Brytyjscy politycy często też mówią o wprowadzeniu limitu imigracyjnego dla osób z UE. Mogłoby to skutkować zmniejszeniem fali migracji nawet o 80%.

Po trzecie ciągle gdzieś krąży brexit w stylu kanadyjskim. Byłby on na bazie porozumienia UE z Kanadą czyli tzw. umową CETA. Mniej więcej oznacza on tyle, że Wielka Brytania miałaby dostęp do rynku UE, ale o większości decydowałaby sama. Niewykluczone wtedy, że po okresie przejściowym by pracować na Wyspach trzeba by posiadać wizy dokładnie jak jest teraz dla osób spoza Wspólnoty. Wydaje się jednak to mało prawdopodobny scenariusz, gdyż po ewentualnym brexicie będzie potrzebnych wiele rąk do pracy i na takie długie procedury nie będzie po prostu czasu.

Po czwarte w ostatnich dniach najbardziej realny scenariusz to wydłużenie terminu brexitu do końca roku 2019. Wtedy po prostu by się nic nie zmieniło a brytyjski rząd zyskałby więcej czasu na negocjacje wewnątrz własnego kraju. Patrząc na impas jaki trwa niewykluczone są wtedy również nowe wybory by udało się jednak przegłosować zaakceptowane porozumienie ze strony UE. Nie wydaje się by Unia poszła na jakiekolwiek ustępstwa by pokazać choćby innym “uciekinierom” ze wspólnych struktur, że to się po prostu nie opłaca.  Niemniej jednak wydłużenie terminu ma spory sens by uniknąć chaosu w związku z tym, że do 29 marca już całkiem niedaleko.

No i wreszcie piąty scenariusz, o którym niemal marzą Polacy na Wyspach: a więc zapominamy o sprawie i zostajemy w Unii. Oczywiście takie rozwiązanie wyklucza premier May. Ale i ona może ulec swoim wyborcom i innym obywatelom, którzy popierają by jednak zostać w Unii. Ludzie boją się po prostu chaosu, który może nastąpić. Dla Polaków to świetne rozwiązanie z jednej strony nic im się nie zmienia i zyskuje funt, więc zarabiają więcej.

Podsumowując, Polacy boją się tej niepewności co może nastąpić, jak brexit wpłynie na kurs funta. Wydaje się jednak to przesada, bo tym, którzy tam mieszkają czy pracują nic tak naprawdę nie grozi. A Wielka Brytania to wciąż ponad przeciętnie rozwinięta gospodarka i tym samym wyższa stopa życiowa. Do tego jest to państwo o silnej sferze społecznej i opiekuńczej. Inwestorzy po początkowych zawirowaniach w gospodarce w latach 2020 i 2021 w kolejnych przewidują znaczną poprawę. Co by jednak nie mówić do brexitu pozostało niecałe dwa miesiące.

Sprawdź aktualny kurs funta tutaj.

 

Krzysztof Pawlak

Analityk walutowy Walutomat.pl