Poduszka finansowa, czyli jak spać spokojnie mając kredyt we frankach

22 Mar 2018

Poduszka finansowa to nic innego, jak zabezpieczenie na przyszłość. Czy jest potrzebna? Z pewnością tak. Pytanie, w jakiej wysokości. Wszystko zależy od naszych potrzeb. Kwestia ta jest szczególnie ważna dla osób, które spłacają kredyty. Mając tego typu zobowiązania, warto zadbać o spokój, tworząc finansowy zapas. Aby tego dokonać, musimy się jednak najpierw nauczyć oszczędzać.

rsz_poduszka

Co to w ogóle jest?

Poduszka bezpieczeństwa, a więc można powiedzieć fundusz awaryjny czy pieniądze na czarną godzinę, pozwalają nam spać spokojnie. Nie przejmując się zupełnie tym, co będzie jutro. Można powiedzieć jeszcze prościej: to pewna suma pieniędzy, która pozwala nam patrzeć szerzej na przyszłość, a nie egzystować tylko w myśl zasady “żyjemy do 10-tego dnia miesiąca” kiedy to wpłynie kolejny zastrzyk środków w postaci wynagrodzenia.

Czy ja potrzebuje poduszki finansowej?

Na wstępie trzeba by się zastanowić, po co komu taka poduszka finansowa. Niejeden zapytany człowiek powie: życie jest zbyt krótkie i nieprzewidywalne, by myśleć przyszłościowo. Jednak dzięki poduszcze finansowej nie działamy na gorąco. Możemy co nieco zaplanować. Większość z nas spotkało się z sytuacją, gdy nagle ktoś z rodziny zachorował czy też przytrafiła się awaria samochodu. Wielu ludzi żyje w ciągłym stresie o jutro. Pojawia się wtedy obawa o utratę pracy, a także niechęć do jej zmiany.

W jakiej wysokości?

Trudno jednoznacznie wskazać, w jakiej wysokości taka poduszka finansowa powinna być. Przede wszystkim zależy to od tego, jaką pracę wykonujemy i jakie otrzymujemy z tego tytułu wynagrodzenie. Nie bez znaczenia jest sytuacja na rynku pracy w naszym zawodzie. Czy jeśli np. stracę pracę, jestem w stanie ją szybko odzyskać w mojej profesji. Ważne są z pewnością koszty utrzymania, co jest związane z liczbą posiadanych dzieci czy wysokością spłacanej raty kredytu, przede wszystkim we frankach szwajcarskich, przy której znaczenie ma sytuacja na rynku walutowym. Od mechanizmów rynkowych zależy kurs waluty, w której spłacamy nasz kredyt.

Przede wszystkim dla frankowców

Warto się zastanowić, kto taką poduszkę finansową powinien posiadać. Odpowiedź jest prosta –  każdy. Ale zastanawiając się jeszcze bardziej od razu na myśl przychodzą kredytobiorcy frankowi. W połowie stycznia 2015 przeżyli oni z pewnością spory szok. Kurs CHF drastycznie wzrósł, co znacznie zwiększyło płaconą przez nich ratę. Z pewnością takie osoby, nie posiadające żadnej poduszki finansowej, mogły być na skraju wytrzymania nerwowego.

Dylematy kredytobiorcy we frankach

Na pewno niejeden z kredytobiorców frankowych zastanawiał się nad sensem swojej decyzji o wzięciu takiego kredytu. Szczególnie, jeśli dostępny był kredyt w PLN. I jest w tym sporo racji. Jeśli ktoś zaciągnął kredyt w 2008 roku, przy kursie franka na poziomie 2 zł, jeszcze na koniec 2014 roku był w korzystniejszej sytuacji. I to pomimo tego, że już na koniec roku kredytobiorca frankowy płacił znacznie wyższą ratę niż złotówkowy. Od feralnego dnia 15 stycznia 2015 roku rozpiętość rat w CHF i PLN znacznie się rozszerzyła. Owszem ratunkiem okazał się nieco zmniejszony Libor w CHF ale i tak sytuacja pozostaje nie do pozazdroszczenia. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja z kapitałem pozostającym do spłaty. Kapitał kredytu w PLN systematycznie spada, natomiast jeśli kurs franka wzrasta, rośnie również kapitał do spłaty kredytu frankowego. Jeśli porównamy stan kapitału zobowiązania frankowego pozostały do spłaty w grudniu 2014 oraz na koniec roku 2016, okaże się, że w przeliczeniu na złotówki  jest on wyższy, mimo regularnie spłacanych w tym czasie rat!

Co musi się stać, by rata w PLN i CHF była równa?

Aby raty kredytu we frankach i złotówkach zrównały się, kurs CHF musiałby być na poziomie około 2,88 zł. Przy założeniu, że umowa kredytu była zawarta w 2008 roku. Aż takie umocnienie złotego wydaje się mało prawdopodobne. Inna możliwość jest taka, by WIBOR 3M osiągnął poziom około 5,50% – obecnie jest to 1,72%. Owszem stopy procentowe w Polsce w dłuższej perspektywie będą rosły, ale osiągnięcie tego poziomu jest nieprawdopodobne, a tym samym zrównanie się raty kredytu w PLN i CHF.

Spłata zadłużenia a poduszka finansowa

Jak w tym kontekście, tzn. osoby mającej kredyt hipoteczny we frankach, wygląda kwestia poduszki finansowej? Jasnym jest, że ta osoba myśli o tym, by takie zobowiązanie jak najszybciej spłacić. W takim razie wszystkie oszczędności, które posiada, powinna wykorzystać na szybsze regulowanie zobowiązań. Ale czy na pewno?

Najpierw budowa funduszu awaryjnego, potem dalsze kroki

Mając poduszkę finansową taka osoba powinna stopniowo pomyśleć o kupowaniu franków szwajcarskich pod spłatę kredytu z zapasem. Pamiętać trzeba jednak, by takiego zabezpieczenia kompletnie nie wyczerpać. Wykorzystywać choćby możliwości, które dają kantory internetowe i tym samym oszczędzać już na samym kursie. Warto łapać wtedy atrakcyjne kursy. Dzięki temu jesteśmy w stanie również nadpłacać kapitał kredytu, aby maksymalnie skrócić okres kredytowania.

Nauka oszczędzania receptą na budowę poduszki finansowej

Dobrze, ale jak w takim razie zbudować taką poduszkę finansową. Najlepszym rozwiązaniem jest nauczyć się systematycznie oszczędzać. Ustalić sobie miesięczną kwotę jaką możemy przeznaczyć na oszczędności, zabezpieczenie. Warto od razu taką kwotę przelać na inne konto, najlepiej oszczędnościowe. Jeśli suma pozostanie na naszym koncie do płatności, łatwiej będzie ją wydać. Nawet jeśli mielibyśmy odkładać jedynie 100 zł miesięcznie – warto to zrobić. Nabywamy umiejętność systematycznego oszczędzania, a o to właśnie chodzi. Również powinno się na takie konto dorzucać pieniądze dodatkowe, np. z prezentów czy premii.

6 miesięcy, a może za mało

Zasada budowania poduszki finansowej mówi, by odłożyć taką kwotę, by starczyła nam na utrzymanie się przez 6 miesięcy, w przypadku braku dochodów przez ten czas. Patrząc pod kątem kredytobiorców, wystarczyłoby odłożyć kwotę pozwalającą spłacić 6 rat kredytu. Wtedy mamy zabezpieczenie na wypadek utraty pracy czy też nagłego skoku kursu franka. Dopiero mając taki fundusz awaryjny można pomyśleć o w/w rozwiązaniach typu wcześniejsza spłata kapitału bądź kupowanie franka bo atrakcyjnym kursie.

Poduszka finansowa, czyli konieczność

Podsumowując, poduszka finansowa to nic innego jak pieniądze na czarną godzinę. Po prostu warto mieć w zapasie kilka/kilkanaście pensji. Tak, żeby w razie nagłego wydarzenia w naszym życiu, mieć zabezpieczenie w postaci gotówki, dzięki której będziemy mogli bez problemu regulować nasze zobowiązania przez jakiś czas.