Jakimi wydarzeniami będą żyły rynki w 2020 roku?

21 Sty 2020

W kontekście rozważania scenariuszy na 2020 rok nie da się odciąć od wydarzeń z poprzedniego roku. Mowa oczywiście o brexicie, wojnie handlowej, konflikcie na Bliskim Wschodzie, czy nowym rozdaniu w EBC. Rok 2019 obfitował w ważne wydarzenia, a wiele z nich zaskoczyło rynki walutowe. Jak będzie w 2020?

Wszelkie prognozy i scenariusze dotyczące rynku walutowego obarczone są zawsze sporym ryzykiem. Liczba potencjalnych zmiennych może zupełnie przetasować układ na rynku. Już w poprzednim roku wiele osób prognozowało kryzys gospodarczy na świecie. Rok minął, a kryzysu jak nie było, tak nie ma. Owszem, można mówić o lekkim spowolnieniu, zwłaszcza w strefie euro, ale wydaje się, że stopniowo z tego stanu wychodzimy. Co więc będzie determinować rynki w 2020 roku?

Wojna handlowa

Poprzedni rok z pewnością inwestorom kojarzył się z wojną handlową pomiędzy USA a Chinami i nie inaczej będzie w 2020 r. 15 stycznia zostało podpisane wstępne porozumienie. Jednak rynki odbierają to bardziej jako zawieszenie broni niż wielki postęp. Kolejne fazy porozumienia prawdopodobnie przyniosą wiele trudności i bez wątpienia niespodziewane zwroty akcji. A to dlatego, że będą omawiane szczegóły, jak chociażby sprawy dotyczące ochrony własności intelektualnych. Jest również spora szansa, że dalsze części umowy będą opracowywane już po wyborach prezydenckich w USA.

Wielka Brytania na świeczniku

Temat brexitu nadal aktualny. Miniony rok był w tej materii naprawdę spektakularny. Najpierw rosły szanse, że rozwodu w ogóle nie będzie. Nagle po zmianie premiera doszło do nagłego zwrotu i szybki brexit z terminem wyjścia wraz z końcem stycznia stał się faktem.

Jeśli Unia Europejska i Wielka Brytania nie dogadają się do końca roku, to nadal możliwy jest twardy brexit z początkiem 2021 r. Zmienność funta jest więc niemal gwarantowana. Więcej o Brexicie piszemy w dalszej części raportu.

FED i banki centralne

Kolejnym wydarzeniem w tym roku będzie sposób prowadzenia polityki monetarnej przez Fed w USA. Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku FOMC zakończył cykl trzykrotnej obniżki stóp procentowych, po czym przyjął stanowisko “czekamy i obserwujemy”. Tyle tylko, że pozostało naprawianie błędnego mechanizmu transmisji polityki pieniężnej. Fed pod koniec roku dokonał zastrzyku na kwotę ponad 300 mld USD w ramach operacji repo, by zwiększyć płynność w sektorze bankowym USA. Oczywiście prezes Fed stwierdził, że o luzowaniu nie może być mowy. Czy to oznacza, że rok 2020 będzie śmiercią wolnych rynków? Banki centralne stają się animatorami rynków. Widać to doskonale choćby na kwotowaniach EUR/USD, gdzie zmienność została znacznie ograniczona. Tylko czy da się żyć bez interwencji banków centralnych? Wydaje się, że w świecie wysokiego zadłużenia będzie o to ciężko. A co ze stopami w USA w 2020 roku? Czy Fed wróci do obniżania kosztu pieniądza? Większość analityków jest zdania, że będzie to rok pod znakiem strategii “wait & see”.

Jakie ruchy EBC?

Rok 2020 to z pewnością też pierwszy test dla nowej prezes EBC Christine Lagarde. Cały czas czekamy na przegląd strategii przyjętej przez nową szefową tej instytucji. Mówi się o innym podejściu do inflacji, doprecyzowaniu celu do jakiego ma dążyć. Zadanie nie będzie łatwe, bo poprzednik wykorzystał już niemal całą amunicję stymulacyjną, by wesprzeć gospodarkę strefy euro. Mimo to analitycy oczekują cięcia stóp, do którego mogłoby dojść już w marcu tego roku. Mówi się też o tym, że Lagard będzie motywować kraje Europy do wsparcia gospodarek pakietami fiskalnymi w swoich krajach.

Wybory w USA

Przynajmniej na papierze jednak kluczowym wydarzeniem dla rynków w 2020 roku będą wybory prezydenckie w USA. Wystarczy tylko powiedzieć, że obecny prezydent Trump walczył będzie o reelekcję. Wygrana w tych wyborach pozwoliłaby kontynuować jego autorską politykę, a to oznacza duży rollercoaster na rynkach znany z wcześniejszych wyborów. Mówi się o tym, że jeśli zwycięży, to wprowadzi podatek od wszystkiego co nie amerykańskie, by zmniejszyć deficyt handlowy swojego kraju. Oczywiście nie można wykluczyć scenariusza wygranej Demokratów i przejęcia kontroli nad Białym Domem. Czym to jest argumentowane? Przede wszystkim tym, że za tą opcją wyborczą głosują milenialsi, czyli osoby w wieku 20-40, które są znacznie bardziej liberalne. Ta grupa staje się najliczniejsza. Do tego dochodzą głosy kobiet, które wyrażają niechęć do Trumpa. Sytuacja demograficzna również nie pomaga obecnemu prezydentowi.

Wielu analityków zastanawia się czy rok 2020 nie będzie tym, w którym pęknie bańka na rynku spółek technologicznych w USA, podobna do tej sprzed 20 lat. Choćby akcje Tesli przekroczyły cenę 500 USD, a wycena spółki już w tym roku może przebić całą grupę VW. Otwartym pozostaje pytanie, czy rynek nie popadł w nadmierną euforię. Podobnie sytuacja ma się w przypadku Apple, czy też Microsoftu. Co niepokoi? Przede wszystkim to, że wzrosty cen akcji zbiegły się z momentem wspierania płynności przez Fed w ramach operacji repo. Czy więc bank centralny nie zapędza się w “kozi róg” i nie wywoła paniki na giełdach, okaże się już w najbliższych miesiącach.

Rok 2020 zapowiada się więc niezwykle ciekawie. Poza oczywiście wymienionymi tematami bez wątpienia pojawią się jeszcze inne, które spowodują wzrost zmienności na rynkach finansowych, a nie jesteśmy w stanie ich przewidzieć. Takim wydarzeniem może być eskalacja konfliktu na linii USA-Iran i związany z tym nagły wzrost notowań ropy naftowej.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Krzysztof Pawlak

Analityk walutowy Walutomat.pl