Brexit – spodziewane skutki dla rynków walutowych

21 Sty 2020

Jeżeli mamy wymieniać najważniejsze wydarzenia dla rynków walutowych w Europie ostatnich lat jest bardzo prawdopodobne, że na pierwszym miejscu będzie brexit i związane z tym zamieszanie z egzekucją tego projektu. Jest to temat, który nie dotyczy tylko funta, ale wielokrotnie poprzez podnoszenie ogólnego poziomu ryzyk na rynkach, oddziałuje na wiele walut, w tym polskiego złotego.

Jak do tego doszło?

Zacznijmy może od krótkiego rysu historycznego, ponieważ nie jest to pierwsza próba opuszczenia przez Wielką Brytanię wspólnoty. Pierwsze nieudane podejście miało miejsce w latach 70-tych zeszłego wieku i zakończyło się zdecydowanie przegranym referendum. Drugie podejście było trochę kwestią przypadku. Zaczęło się od bardzo mocnej deklaracji Davida Camerona, który zapowiedział referendum w sprawie pozostania w Unii, był to jednak tylko zabieg mający poprawić jego pozycję w dyskusji o reformie samej wspólnoty. Był on zwolennikiem pozostania w Unii Europejskiej i przeprowadzane 23 czerwca 2016 roku referendum miało pozwolić mu uciszyć głosy skrajnej części swojego ugrupowania. Pomysł ten jednak nie zadziałał. Fakt jest taki, że niemal 52% biorących udział w referendum poparło opuszczenie Unii Europejskiej. Kto był winny porażki w referendum? – to temat na osobną dyskusję.

Rynki w przygotowaniu na brexit

Jak zareagowały rynki walutowe? Funt w 2016 roku był wyjątkowo mocny. Ostatnie kwartały, kiedy to gospodarka brytyjska radziła sobie zdecydowanie lepiej z kryzysem 2008 roku niż kontynentalna Europa, powodowały wyraźne umocnienie się brytyjskiej waluty. Zarówno w 2014 i 2015 roku funt wyraźnie zyskiwał względem zarówno EUR, jak i GBP. Wzrosty wynosiły po 5-10%. W rezultacie do samego referendum Brytyjczycy podchodzili z funtem blisko pokryzysowych maksimów osiągniętych kilka miesięcy wcześniej. Referendum, które miało być tylko formalnością, nagle okazało się mieć wątpliwe sondaże. Rynki jednak do samego głosowania podchodziły do tematu optymistycznie.

Funt traci na wartości po brexicie

Sądny dzień przyszedł wspomnianego 23 czerwca kiedy to w głosowaniu Brytyjczycy opowiedzieli się za opuszczeniem Wspólnoty. Od tego momentu funt trafił na równię pochyłą, regularnie tracąc na wartości. Nie spadł co prawda tak nisko jak w czasie bardzo bolesnego dla brytyjskiej waluty kryzysu finansowego, ale już w ciągu kilku miesięcy po dwóch latach wzrostów niemal nie zostało śladu. Od tego czasu brytyjska waluta stabilizowała się na słabszych poziomach przygniatana słabszymi danymi makroekonomicznymi. Przedsiębiorcy bali się inwestować na Wyspach, nie wiedząc jak będzie wyglądała sytuacja po wyjściu ze Wspólnoty. Chodziło tu nie tylko o rolę Londynu jako centrum finansowego, ale o gospodarkę w szerszej perspektywie. W rezultacie kolejnych nieudanych podejść do opuszczenia Unii funt podążał za kolejnymi pogłoskami o nowym ostatecznym terminie. Taki jednak nie nadchodził. Dopiero ostatnie wybory i zwycięstwo Borisa Johnsona dały realną perspektywę. Patrząc jednak na dotychczasowe problemy rynki walutowe wciąż czekają jak będzie wyglądał sam proces brexitu.

Rola Londynu na finansowej mapie świata

Warto zwrócić uwagę na wspomnianą rolę Londynu na mapie finansowej i związaną z tym pośrednio rolę funta. Stolica Wielkiej Brytanii jest i jeszcze jakiś czas będzie największym ośrodkiem walutowym na świecie. Nawet pomimo niepewności związanych z brexitem, odbywa się tam 43% transakcji hurtowej wymiany walut. Wiele mówi się o tym, że Unia Europejska z powodów ambicjonalnych będzie chciała doprowadzić do przeniesienia części rynku do którejś z kontynentalnych stolic finansowych. Najprawdopodobniej byłby to Frankfurt nad Menem, dotychczas będący ważnym miastem na mapie światowych finansów, ale z udziałem mniejszym nie tylko od Londynu czy Nowego Jorku, ale również głównych azjatyckich ośrodków jak Hongkong, Tokio czy Singapur.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Maciej Przygórzewski

Główny analityk walutowy Walutomat.pl