Miniony tydzień przyniósł zaskakującą aberrację. Chiny zapominają o kryzysie. Historia podpowiada, że warto zerkać na wschód.

Wszystko rośnie

Rynek finansowy jest często przedstawiany jako system naczyń połączonych, w którym kapitał przelewa się z jednej „bańki” do drugiej. Aktywa są podzielone na klasy, które ewidentnie stoją po przeciwnych stronach huśtawki. Przeważnie jak drożeją akcje, w odwrocie są obligacje, przy drożejącym złocie można zakładać deprecjację dolara itd. Miniony tydzień pod tym względem był jednak ewenementem, gdyż umocnienie dotyczyło praktycznie wszystkich aktywów. Mocne były indeksy giełdowe, obligacje, złoto wywindowało swój kurs na rekordowe poziomy, a przy okazji odbicie po słabszym okresie zanotował także dolar. Co więcej, za tym wyjątkowym zbiegiem okoliczności nie stała żadna fundamentalna zmiana, a raczej szereg drobnych optymistycznych odczytów i wydarzeń. Wygląda na to, że w obecnym tygodniu sytuacja powinna wrócić już do normy, zwłaszcza że rynki w dobie koronawirusa przyzwyczaiły już obserwatorów, że euforie nie trwają zbyt długo. 

Fabryka świata w pełnej mocy

Po załamaniu w pierwszym kwartale obecnego roku w Chinach nie ma już śladu. Pekin właśnie pochwalił się potężną nadwyżką w handlu, która wyniosła 120 mld dolarów i była najwyższa od ponad dekady. Z jednej strony obserwujemy cały czas niskie wartości, jeśli chodzi o import usług, a z drugiej eksport towarów błyskawicznie wraca do poziomów sprzed pandemii. Jest to już kolejny odczyt, który pokazuje, jak szybko Państwo Środka poradziło sobie z tegorocznym kryzysem, podczas gdy reszta świata normalności nie ma jeszcze nawet na horyzoncie. Dobrze, że przynajmniej jeden motor napędowy globalnej gospodarki działa pełną parą.

Gorąco w Mińsku

Lokalnie złoty radzi sobie dziś zaskakująco dobrze. Główne waluty zanotowały neutralny start tygodnia wobec złotego. Nieznacznie drożeje dolar, który kosztuje 3,745 zł. Minimalnie tańszy za to jest frank, wracając poniżej 4,08 zł. Euro oraz funt oscylują praktycznie wokół piątkowego zamknięcia. Taki scenariusz jeszcze w nocy nie był taki oczywisty. Obrazki z Mińska mogły przywoływać wspomnienia z Majdanu, a tamten okres był wyjątkowo trudny dla złotego. Jak na razie rynki z dystansem obserwują protesty po wczorajszych wyborach, z lekkim niepokojem zerkając w kierunku Moskwy, która przynajmniej do tej pory jest zaskakująco bierna. Takie sytuacje lubią się jednak dynamicznie zmieniać, dlatego warto mieć z tyłu głowy, że przynajmniej w tym tygodniu lista ryzyk dla naszej waluty wydłużyła się o kolejną pozycję.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Byle powód do wzrostów się znajdzie

04 Gru 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Rada wyczekuje słabości krajowej waluty

03 Gru 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

EUR/USD wybija opór

02 Gru 2020

Krzysztof Pawlak