Początek tygodnia zdecydowanie należy do niedźwiedzi. Pierwsze poważne ognisko koronawirusa w Europie podmyło wcześniejszy optymizm i wprowadziło czerwony kolor na parkiety giełdowe. Pogłębiający się niepokój osłabia również złotego.

Półwysep strachu

W zeszłym tygodniu mogło się już wydawać, że chiński wirus i efekt, który powodował na rynkach, osłabły. Okazało się, że nic bardziej mylnego. Uderzył on zupełnie niespodziewanie w Europie, a konkretnie w północnych Włoszech. Najnowsze doniesienia mówią już o 219 zakażonych i sześciu ofiarach śmiertelnych. Za dodatkowo niepokojący fakt można uznać, że włoskie służby wciąż nie wiedzą, kto był tzw. pacjentem zero w ich kraju i jaką drogę przeszedł wirus, co utrudnia walkę z rozprzestrzenianiem się tego zagrożenia. Rynki zareagowały na te informacje paniką i spadkami na giełdach (od Tokio po Nowy Jork), ponieważ w sytuacji podwyższonego ryzyka inwestorzy przenoszą swoje środki z akcji do tzw. bezpiecznych przystani. Taki obraz możemy wyraźnie zauważyć też na warszawskim parkiecie. Indeks WIG20 traci dziś ponad 3%, znajdując się przy 3-letnich minimach i jest już niebezpiecznie blisko psychologicznej granicy 2000 pkt. Wyraźnie w dół podąża także ropa naftowa, ponieważ w czasie rosnącego niepokoju bardzo trudno ocenić przyszłe zapotrzebowanie na ten surowiec, a żaden istotny gracz nie zdecydował się jeszcze na obniżenie wydobycia. Na drugim biegunie znajdziemy złoto, czyli jedno z głównych safe haven. Tylko od początku miesiąca uncja królewskiego kruszcu podrożała o ponad 130 USD i dziś jest kwotowana w okolicach 1680 dolarów.

Złoty wirus

Ucieczka z rynków wschodzących dotyka także polskiego złotego. Tak naprawdę nie ma on dobrej passy od początku roku, a kolejne ryzyka jeszcze wyraźniej pokazują jego niemoc i na razie trudno dostrzec na horyzoncie jakieś pozytywne przesłanki. Wszystko to sprawia, że dziś po południu kurs EUR/PLN próbuje wybić ograniczenie na 4,30 zł. Chociaż kolejne kilka prób zostało zanegowanych, to wciąż za bardziej prawdopodobny scenariusz możemy uznać pokonanie tego poziomu z apetytem do dalszych wzrostów. Wtedy kolejnego ograniczenia możemy szukać lekko powyżej 4,32 zł, które ostatnio widzieliśmy w listopadzie. Podobny obraz dostrzeżemy na parze USD/PLN, która dziś testowała już 3,98 zł, czyli poziomy z października zeszłego roku. Tutaj złoty może szukać pewnego oparcia w EUR/USD, które dziś znalazło się w trendzie bocznym i na razie wspólna waluta nie oddaje pola dolarowi. Jeżeli jednak euro zacznie się osłabiać, to nie możemy wykluczyć na USD/PLN wybicia poziomu 4 zł. Nikogo nie powinien też dziwić kurs franka szwajcarskiego, który pokonał już 4,05 zł i ma chęć do dalszych wzrostów (testuje 4,06 zł). CHF jest jedną z głównych bezpiecznych przystani na rynku walutowym, dlatego jego obecną siłę zobaczymy także na parze z euro lub z funtem brytyjskim. Kurs funta to trochę oddzielna historia, ponieważ zalicza on w ostatnim czasie duże wahania i w ciągu ostatniego tygodnia mogliśmy zobaczyć zarówno wartości w okolicach 5,16 zł, jak i 5,08 zł. Dziś znajdujemy się w tych wyższych rejestrach, ale po przetestowaniu 5,15 zł dostaliśmy lekką korektę i po godz. 14:00 znajdujemy się powyżej 5,13 zł. Podsumowując, nadchodzący tydzień zapowiada się bardzo interesująco i na pewno warto będzie przyjrzeć się również nadchodzącym odczytom makroekonomicznym. Wśród nich możemy wyróżnić: jutrzejsze PKB Niemiec i polską stopę bezrobocia, środowe dane z amerykańskiego rynku nieruchomości, czwartkowe wskaźniki nastrojów w eurolandzie i amerykańskie PKB, a na koniec piątkowe odczyty o wzroście gospodarczym we Francji, w Polsce i w Kanadzie.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Druga fala pandemii realnym zagrożeniem

10 Lip 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Problemy gospodarcze USA korzyścią dla Chin

09 Lip 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Rynki utknęły w martwym punkcie

08 Lip 2020

Krzysztof Pawlak