Wątpliwości Powella rozwiały wątpliwości rynku.

11 Lip 2019

Powell – człowiek pełen sprzeczności. Rynki dostały to, co chciały. Minutki EBC mocno w cieniu. Sporo odczytów inflacji.

Niby tak samo, ale znacznie gorzej.

Wczoraj swoją wypowiedź przed Komisją ds. Usług Finansowych Izby Reprezentantów Powell zaczął od sugestii, że od czerwcowego posiedzenia FOMC niewiele się zmieniło. Dość szybko okazało się, że nie do końca jest to prawdą. Metamorfozie na pewno uległo nastawienie samego szefa FED, który stał się przez ten miesiąc znacznie bardziej gołębi. Zdecydowanie wzrosła jego wrażliwość na zagrożenia zewnętrzne dla wzrostu gospodarczego. Pojawiły się też silne obawy o inflację, która wynosi “zaledwie” 1,5%. Na znaczeniu za to stracił rynek pracy, skoro okazało się, że jednak dalej jest mocny. Jednym słowem Powell tańczył, jak mu rynki zagrały, odegrał swoje przedstawienie i wszyscy mogą być zadowoleni. Dzisiaj szefa FED czeka wystąpienie przed Komisją Bankową Senatu. Rzecz w tym, że rynek dostał już, czego chciał, więc dzisiejsze słowa nie budzą już takiego poruszenia.

Reakcja rynku.

Rynek z całą pewnością docenił kapitulację Powella. Zgodnie ze sztuką zapowiedź łagodzenia polityki uderzyła w dolara, co pewnie ucieszy prezydenta Trumpa. Zadowolona jest także Wall Street, gdzie indeksy wystrzeliły na nowe maksima. To też znak naszych czasów, że gdy osoba, która z racji stanowiska wie więcej, mówi, że jest coraz gorzej, to rynek reaguje euforią na rynkach akcji. Nieistotne jest, że pogorszy się otoczenie spółek, przez co zapewne będą osiągać mniejsze zyski, ważne, że obniżka stóp przesunie kapitał z rynku obligacji na rynek akcyjny.

EBC trochę w cieniu.

Podczas dzisiejszej sesji poznamy przemyślenia decydentów z ostatniego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego. Ten protokół jednak budzi znacznie mniej emocji niż wystąpienia Powella. Jest tak z dwóch powodów, po pierwsze Draghi nie pozostawia żadnych wątpliwości co do swoich skłonności do luzowania polityki monetarnej. A po drugie za chwile go nie będzie. Bank centralny przejdzie w ręce Christine Lagarde, której poglądy zapewne są jeszcze bardziej gołębie.

Dziś poznamy także serię odczytów inflacyjnych. Najważniejsze z tych ze strefy euro okazały się zgodne z oczekiwaniami rynku. W Niemczech wyniosła ona 1,6%, a we Francji – 1,2%. Znacznie mocniej ceny rosną w Czechach, gdzie roczna dynamika wynosi 2,7%. Po południu poznamy także odczyt ze Stanów, a słowa Powella sugerują, że indeks może okazać się niższy od oczekiwań.

Złoty pozostaje dziś w defensywie, umacniając się tylko wobec dolara. Amerykańska waluta kosztuje 3,79 zł. Euro drożeje do 4,27 zł, frank do 3,84 zł, a funt do 4,75 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Głos rozsądku

15 Lip 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Szukając logicznego wytłumaczenia chęci obniżki stóp w USA

12 Lip 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Dzień z Powellem

10 Lip 2019

Krzysztof Adamczak