Kolejna odsłona wojny handlowej, dane z Czech, RPP obraduje.

Nowe cła.

Wczoraj Amerykanie ogłosili, że zamierzają wprowadzić 10% cła na następne towary z Chin. Mają one dotknąć blisko 6 tysięcy towarów o łącznej wartości 200 mld dolarów. Co zaskakujące na liście znajdą się produkty konsumpcyjne, więc tym razem zwykli Amerykanie będą mogli odczuć na własnej skórze skutki trwającej wojny handlowej. Strona chińska jak na razie odpowiedziała tylko komunikatem, w którym po pierwsze wyrazili swoje zaskoczenie działaniami Waszyngtonu, a po drugie zapowiedzieli ruchy odwetowe. Problem polega na tym, że cały import ze Stanów jest wart 150 mld dolarów, więc nie może być mowy o prostej symetrycznej odpowiedzi. Rynek już spekuluje, że Chiny mogą uderzyć w węższy zakres towarów ale za to wyższą stawką. Dużo bardziej niepokojącą perspektywą wydaje się otwarcie nowego frontu, tym razem na rynku walutowym. Niezależnie od tego już teraz widać nerwowość na giełdach. Większość parkietów świeci na czerwono, zyskują waluty uznawane za bezpieczne przystanie, czyli przede wszystkim jen i frank. Wyraźnie widać też odpływ środków z koszyka EM, co uderza również w złotego.

Kalendarz makro.

Upływający tydzień jest raczej spokojny, jeśli chodzi o odczyty makroekonomiczne. Dzisiaj te najciekawsze dotyczą Czech, gdzie inflacja co prawda lekko zwolniła, ale rynek oczekiwał większego wyhamowania. Dodatkowo stopa bezrobocia spadła poniżej ostatnio notowanych 3%. Czeska korona pomimo tych danych nieznacznie się dziś osłabia wobec złotego. Później poznamy jeszcze odczyty inflacyjne ze Stanów Zjednoczonych. Decyzje w sprawie stóp procentowych ma podjąć kanadyjski bank centralny. Rynek już praktycznie w całości zdyskontował potencjalna podwyżkę, dlatego mało prawdopodobne są większe ruchy na miejscowym dolarze.

Słabszy złoty.

W Polsce również dzisiaj obraduje RPP ale w tym przypadku nikt nie spodziewa się żadnych zmian. Środowe posiedzenie należy do tych “niedecyzyjnych”. Co więcej, rynek nie kreuje żadnych oczekiwań nawet wobec konferencji prasowej przewodniczącego Glapińskiego. Wszyscy wiedzą, że RPP obecnie przyjęło mało porywającą strategię wait&see. Dlatego złoty w tym momencie jest pod presją głównie czynników zewnętrznych, a te są co najmniej niekorzystne. Przekłada się to na wzrosty na parach złotówkowych i tak euro kosztuje 4,32 zł, dolar 3,69 zł, funt 4,89 zł, a frank 3,71 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Na rynkach spokojnie

20 Wrz 2018

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Słabsze dane

19 Wrz 2018

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

W końcu nowe cła stały się faktem

18 Wrz 2018

Krzysztof Pawlak