Walutomat logo

Wąskie gardła podbijają zmienność, USD odpuszcza

Autor: Adam Fuchs

Zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie znowu wchodzi w gorącą fazę, a ryzyko przepływania przez Ormuz rośnie (odwrotnie do cen ropy). Napięcie geopolityczne łączy się raz jeszcze z obawami o koszty rewolucji AI, co generuje spadki indeksów giełdowych, które w dużej mierze pozostają zależne od spółek technologicznych. Po drastycznych zwyżkach dolar wreszcie złapał zadyszkę.

Cieśnina strachu czy nadziei?

Sytuacja w Cieśninie Ormuz zmienia się nie tyle z dnia na dzień, co wręcz z godziny na godzinę. Wczoraj doszło do najpoważniejszego incydentu od momentu ogłoszenia 2-miesięcznego zawieszania broni przed tygodniem – rażony pociskiem został kontenerowiec. Wyglądało to na pokaz siły ze strony Iranu, który niedługo później ogłosił, że tranzyt ma się odbywać wyłącznie po uzgodnionych wcześniej trasach. Jednak od tamtego momentu minęła cała epoka i aktualnie wszystkie strony potwierdzają drożność kanału żeglugowego, a źródła potwierdzają, że Zatokę Perską opuściły kolejne supertankowce. Ceny ropy zawahały się tylko na chwilę i w trakcie piątkowej sesji powróciły do spadków. Rynek kontraktów na czarną ropę ignoruje wszelkie ryzyka związane z kryzysem surowcowym i widzi wyłącznie świetlaną przyszłość. Za baryłkę amerykańskiego benchmarku WTI trzeba płacić poniżej 70 USD, a za europejski Brent już tylko 73 USD. Tym samym testowane są ostatnie dołki, których wybicie może zwiastować zejście do poziomów sprzed konfliktu na Bliskim Wschodzie. Do ważnego psychologicznego poziomu zbliża się też rynek gazu ziemnego, europejski benchmark TTF jest już o krok od okrągłych 40 EUR za Mwh. 

AI-flation

Przedwczoraj nastroje na giełdach poprawiła publikacja kluczowego producenta pamięci operacyjnej, czyli firmy Micron. Wyniki spółki i ogłoszone zapotrzebowanie na przyszłość na moment zepchnęły w kąt obawy wokół rewolucji AI. Jednak tylko na moment, ponieważ wczoraj przed startem sesji na Wall Street gigant z Cupertino ogłosił podwyżki cen swoich produktów. Flagowe urządzenia Apple (poza iPhonami) mają kosztować nawet 25% więcej. Część obserwatorów nazywa to jednym z pierwszych objawów przerzucania kosztów związanych z rozwojem SI na klientów. Pojawia się nawet hasło AI-flation, czyli zbliżającego się podbicia inflacji, której źródłem mają być właśnie ogromne koszty związane z tą technologią. Aby nastroje wokół branży przypadkiem się nie polepszyły, to OpenAI (firma stojąca za Chat GPT) ogłosił przesunięcie swojego debiutu giełdowego, który nastąpi prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku. W ten sposób indeksy giełdowe cały czas mocno zależne od atmosfery wokół SI otrzymały kolejny cios. Notowania koreańskiego KOSPI już drugi raz w tym tygodniu zostały na jakiś czas zawieszone, ponieważ spadki były aż tak gwałtowne. Ostatecznie Seul zamknął się przeceną przekraczającą 7%, a Tokio zniżkowało o 4%. Czerwień rozgościła się również w Europie, główne parkiety spadają o ok.1%, a WIG20 traci już 1,5%. Kontrakty na Wall Street wskazują na mocno negatywne otwarcie także za oceanem. 

USD mrugnął

Negatywne nastroje giełdowe nie znajdują odzwierciedlenia na forex. Jednak tutaj głównej przyczyny dla dzisiejszych ruchów na szerokim rynku doszukiwałbym się po prostu w już mocno wykupionym w ostatnich dniach dolarze amerykańskim. Zielony tak przeorał handel od momentu posiedzenia Fed (zeszła środa), że na wielu parach wyznaczył tegoroczne ekstrema. Gwałtowny ruch umocnienia USD musiał wreszcie napotkać jakąś kontrę i takowa rozwija się właśnie w trakcie piątkowej sesji. W ten sposób kurs EUR/USD próbuje wrócić powyżej kluczowego obszaru oporu (a jeszcze przed chwilą wsparcia) przy 1,14 USD. Bez wybicia tego poziomu nie ma mowy o odwróceniu trendu. Przekłada się to na USD/PLN wciąż powyżej 3,76 PLN, a na EUR/PLN obserwujemy stabilizację powyżej 4,28 PLN. Już we wtorek poznamy wstępne dane o dynamice cen za czerwiec. Zejście CPI bliżej celu inflacyjnego NBP może oznaczać cios w PLN także ze strony czynników lokalnych (mniejsza szansa na podwyżki stóp procentowych przez RPP). Jednak główne impulsy dla rodzimej waluty powinny w dalszym ciągu napływać z szerokiego rynku.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

adam-maly

Autor

Adam Fuchs

Analityk i dealer walutowy m.in. serwisu Walutomat.pl, z którym związany jest od 2019 roku. Jest autorem licznych komentarzy, analiz walutowych oraz artykułów o tematyce gospodarczej. Często gości w telewizyjnych programach biznesowych, gdzie opowiada o rynkach finansowych. Zwycięzca 10. edycji prestiżowego turnieju Liga Traderów. Z przyjemnością dzieli się wiedzą i doświadczeniem ze studentami i uczniami w ramach wydarzeń skierowanych do młodzieży. Pasjonat danych, a co za tym idzie analizy fundamentalnej i mechanizmów rynkowych. W wolnym czasie zgłębia psychologię inwestowania, która pomaga w podejmowaniu indywidualnych decyzji inwestycyjnych.