pl
Strona główna > Komentarze walutowe > W golfa grać, a nie rządzić USA

W golfa grać, a nie rządzić USA

28 cze 2024 Autor: Krzysztof Adamczak

Nocna debata po raz kolejny udowodniła, że w najbliższych wyborach prezydenckich USA nie ma dobrych opcji. Przed nami kluczowe dane z USA. Inflacja w  Polsce dalej w celu.

Show strasznie niskich lotów

Długo wyczekiwana debata prezydencka w USA miała być świętem demokracji. Nie była. Uwypukliła wszystko, co najgorsze u obu kandydatów i nie ma tu mowy o wygranych. Można za to spekulować, kto bardziej przegrał i większość mediów nie ma tu złudzeń, że obecny prezydent praktycznie pogrzebał szanse na reelekcję. Był chaotyczny, składanie zdań sprawiało mu problem, gubił wątki, a do tego dawał się prowokować zaczepkami Trumpa. Momentami wyglądał na rozpaczliwie zagubionego, co przypominało ostatnie obrazki z jego wystąpień. Trumpa to tylko złudnie może cieszyć. Wygrał słabością konkurenta, sam nie prezentując ani trochę wysokiego poziomu. Kolejny raz dał pokaz populizmu, górnolotnych haseł, czasami wręcz zadziwiających oskarżeń, którymi bez żenady rzucał na lewo i prawo. Znowu udowodnił, że prawda nieszczególnie mu przeszkadza w wypowiedziach, dając się kilka razy przyłapać w prosty sposób. Wydaje się, że jeśli na jesień tych dwóch starszych panów stanie do walki, to Trump jest zdecydowanie bliżej zwycięstwa. Po tej nocy demokraci są blisko jak nigdy dotąd wymiany kandydata i wszystko wskazuje na to, że to dla nich jedyna szansa. Najlepszym podsumowaniem debaty był moment, gdy politycy zaczęli przechwalać się, kto lepiej gra w golfa. I chyba dla wszystkich najlepiej by było, gdyby obaj zajęli się machaniem kijem, wielką politykę zostawiając innym. 

Inflacja za oceanem, wybory we Francji

Rynek walutowy nie przeszedł obojętnie wokół tego marnego show. Wyraźnie widać wzrost niepewności, za który chyba najbardziej odpowiadają spekulacje o nowym kandydacie demokratów. Uwaga inwestorów jednak powoli przechodzi na dzisiejszy kalendarz makro. W Stanach poznamy odczyty o dynamice wydatków Amerykanów i – co jeszcze ważniejsze – o inflacji PCE. Spora część rynku wciąż mocno wierzy we wrześniowe rozpoczęcie cyklu luzowania polityki pieniężnej i niższy wynik dynamiki cen może tu sporo namieszać. Po drugiej stronie oceanu rośnie temperatura przed niedzielnymi wyborami we Francji. Wydaje się, że już nic nie odbierze zwycięstwa ugrupowaniu Le Pen, choć kwestią otwartą pozostają rozmiary wygranej i późniejsza sprawczość nowego rządu. Ustrój wyborczy nad Sekwaną zostawia też wentyl bezpieczeństwa w postaci drugiej rundy, więc rynki powoli oswajają się z myślą, że poniedziałkowe wyniki będą stanowiły dopiero pierwszy akt. Pomaga to trochę zapanować nad zmiennością na rynkach.

Inflacja przy celu

Lokalnie najwięcej uwagi przykuwa nasz odczyt o inflacji. Ta ostatecznie wyniosła 2,6%, czyli praktycznie trafiła w cel NBP. Oznacza to co prawda delikatny wzrost, jednak wydaje się potwierdzać, że obawy z przełomu roku o drugiej fali inflacyjnej były przesadzone. Z całą pewnością w ujarzmieniu cen pomaga polityka RPP, która nie tylko utrzymuje stopy procentowe na wysokim poziomie, ale również jasno deklaruje, że żadnych zmian w nadchodzących kwartałach nie ma co się spodziewać. Tym samym złoty pozostaje dziś stabilny, euro kosztuje 4,31 zł, czyli tyle samo, co na wczorajszym zamknięciu. Dolar nieznacznie drożeje, przebijając poziom 4,03 zł, ale tu ruch również jest mocno ograniczony. Większa zmienność może się pojawić o 14:30, gdy zostanie opublikowany raport o wydatkach Amerykanów.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Huk tłuczonej giełdy
Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Sztuka interpretacji
Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Szary nosorożec
Krzysztof Adamczak