pl
Strona główna > Komentarze walutowe > USD nie odpuszcza, ale PLN się broni

USD nie odpuszcza, ale PLN się broni

21 cze 2024 Autor: Adam Fuchs

Na rynkach można dostrzec spore napięcie, skutkujące zwiększoną zmiennością. Ostatecznie zwycięskim po raz kolejny okazuje się dolar amerykański, któremu sprzyja wiele czynników. Mimo tego polski złoty stara się odrabiać straty z zeszłego tygodnia, co szczególnie widoczne było na parze z funtem, mającym za sobą kilka bardzo intensywnych dni.

Słabe PMI obciążają euro

Po czwartkowej kumulacji bankierów centralnych piątkowy kalendarz makro jest już o wiele lżejszy. Mimo wszystko europejskie wskaźniki PMI wywarły znaczący wpływ na kursy walutowe, w szczególności na pozycję euro. Odczyty te pokazują nastawienie menedżerów odpowiedzialnych za zamówienia w przedsiębiorstwach. Tym razem na Starym Kontynencie wiążą się one z rozczarowaniem spowodowanym wynikami zdecydowanie słabszymi od prognoz i od poprzednich publikacji. We Francji zarówno sektor usługowy, jak i przemysłowy znalazły się wyraźnie poniżej granicy 50 pkt, oddzielającej recesję od ekspansji. W Niemczech rośnie dysproporcja między sektorami, przemysł wykazał jedynie 43,4 pkt, gdy usługi aż 10 pkt więcej. Ostatecznie przełożyło się to na wyniki dla całej strefy euro na poziomie 45,6 pkt i 52,6 pkt. Tak słabe rezultaty były kolejnym ciosem dla euro i zapalnikiem dla dalszego marszu na południe pary EUR/USD, która po południu dotarła do poziomu 1,068 $.

Trzy wiedźmy jeszcze zamieszają?

Kolejny odpływ kapitału za Atlantyk to oczywiście niekorzystny układ dla złotego, ale trzeba przyznać, że radzi on sobie nie najgorzej w trakcie dzisiejszej sesji i zasadniczo najlepiej wśród walut koszyka Europy Środkowo-Wschodniej. Po godz. 14 kurs euro utrzymuje się powyżej 4,32 zł, kurs dolara jest blisko 4,05 zł, a kurs franka to 4,53 zł. W piątek na rynkach dominują niezbyt pozytywne nastroje, co świetnie oddają indeksy giełdowe. Pod kreską zamknęła się Azja, z niechlubnym liderem w postaci Hongkongu (-1,6%). Na czerwono świeci się też Europa, od Frankfurtu (-0,5%) po Madryt (-1,1%). W tym otoczeniu bardzo dobrze radzi sobie Warszawa, gdzie WIG20 jest wciąż blisko poziomu wczorajszego zamknięcia. Jednak wszystko może się jeszcze diametralnie zmienić, ponieważ dziś tzw. trzy wiedźmy, czyli trzeci piątek trzeciego miesiąca kwartału. Jest to dzień charakteryzujący się dużą zmiennością, a szczególnie ostatnia godzina sesji, gdy wygasa wiele terminowych instrumentów finansowych i zajmowane są nowe pozycje przez ogromną liczbę uczestników rynku.

Niełatwy tydzień GBP

Dla funta brytyjskiego mógł to być kluczowy tydzień, ponieważ dotyczyły go odczyty najwyższej wagi. Inflacja konsumencka w maju znalazła się idealnie w celu 2% rok do roku, ale to wcale nie przybliżyło perspektywy cięcia stóp. Wszystko przez to, że uwaga ekonomistów skupiła się na wciąż uciążliwej inflacji w usługach, wynoszącej aż 5,7%. Najważniejsza z punktu widzenia GBP była oczywiście wczorajsza decyzja Banku Anglii, który stosunkiem głosów 7 do 2 utrzymał koszt pieniądza na poziomie 5,25%. Po samej informacji szterling nawet się umocnił, ale nie utrzymał tych zysków długo. Wreszcie piątek to najpierw majowa sprzedaż detaliczna, która bardzo pozytywnie zaskoczyła analityków. Prognozowany spadek w ujęciu rocznym o 0,9% okazał się wzrostem o 1,3, a tym samym najlepszym rezultatem od ponad 2 lat. Na koniec jeszcze wskaźniki wyprzedzające PMI, które w przypadku Wielkiej Brytanii wciąż bez problemu utrzymują się na całkiem przyzwoitym poziomie, usługi to 51,2 pkt, a przemysł 51,4 pkt. Chociaż tak pokaźny pakiet danych powinien mieć znaczący wpływ na pozycję funta, to kończy on tydzień w mieszanych nastrojach i na parach z euro, czy dolarem blisko poniedziałkowego otwarcia. Natomiast osłabienie GBP jest świetnie widoczne na parze ze złotym, ponieważ kurs GBP/PLN spadł przez ostatnie dni aż o 7 groszy, zbliżając się do 5,11 zł.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Huk tłuczonej giełdy
Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Sztuka interpretacji
Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Szary nosorożec
Krzysztof Adamczak