Spokojny początek tygodnia. Impulsów, co prawda nie brakuje, jednak większość z nich mieści się w ramach „odgrzewania kotletów”. Nowa odmiana koronawirusa, chiński bankrut, fatalne dane z Europy oraz świetne ze Stanów. Oczekiwanie na decyzje banków centralnych. Wszystko to znamy, wszystko to przetrawiliśmy.

Zostali w blokach

Poniedziałek na rynkach nie przynosi zbyt wielu emocji. W segmencie forex ciężko odnaleźć większą zmienność. Względnie mocny jest funt, słabsze pozostaje euro, a tak to trudno szukać ewidentnych zwycięzców i przegranych. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Przede wszystkim to większość impulsów do grania została już przeżuta przez inwestorów, a nowych istotnych jest jak na lekarstwo. Tak nowa mutacja wirusa jest zagrożeniem, tak Evergrande zapewne się nie wywinie i splajtuje, tak europejskie odczyty makro nie rozpieszczają, ale to wszystko już było. Z nowości mamy wojnę handlową Chin z Litwą, która jednak nie zatrzęsie światową gospodarką, choć nie przechodziłbym koło tego tematu zupełnie obojętnie. Łatwość, z jaką racjonalność ustąpiła pola polityce, może i powinna zatrważać. Rozumiem, że ani dla Chin Litwa nie jest głównym partnerem handlowym, ani odwrotnie, to jednak tak mocno bezrefleksyjne sięgnięcie po broń atomową (inaczej nie można tego określić) powinno zapalić inwestorom lampkę ostrzegawczą. Wchodzimy w nową erę, gdzie stosunki handlowe mogą być totalnie wymazywane w mgnieniu oka, gdzie cele polityczne, populistyczne, krótkoterminowe są wystarczającym pretekstem do używania dawno zapomnianego arsenału, wcześniej przeznaczonego tylko dla największych wrogów. Trend ten oczywiście nie jest zjawiskiem zupełnie nowym, rozwijał się mniej więcej od zwycięstwa Trumpa w wyborach prezydenckich, jednak chyba mało kto spodziewał się, że zaszliśmy w nim aż tak daleko.

Grudzień mrozi inwestorów

Na razie jednak rynki nie chcą się przejmować utratą niecałego procenta wymiany handlowej malutkiej Litwy. Na pewno nie w grudniu, gdy przeważnie inwestorzy skupiają się z jednej strony na uporządkowaniu własnego portfela, z drugiej na tradycyjnych cyklicznych okazjach, takich jak choćby rajd świętego mikołaja. A propos takich trendów, ciekawie może być na złotym. Już małą tradycją stała się coroczna wyprzedaż naszej waluty w ostatnich dniach grudnia. Rzecz w tym, że już teraz złoty jest wyjątkowo słaby, co by mogło sugerować, że NBP nie będzie tym razem czarować. Kolejnym powodem tak niskiej zmienności podczas dzisiejszej sesji jest oczekiwanie na decyzje banków centralnych. Oczywiście instytucją z Frankfurtu absolutnie nikt się nie przejmuje, jak tym zagubionym w sobie kuzynem bez ambicji, co do którego nie ma już żadnych oczekiwań. Jednak bliskość posiedzenia FOMC z całą pewnością działa na rynki. Zwłaszcza że już w tym tygodniu dostaniemy istotne odczyty na temat choćby inflacji w USA. Do tego rynek pracy, wstępne predykcje PKB – wokół dolara będzie się dużo dziać w nadchodzących dniach.

NBP nie chce, ale…

Lokalnie inwestorzy kierunkują się już na środę i decyzje naszego banku centralnego. Konsensus rynkowy zakłada, że czeka nas kolejna podwyżka stóp procentowych, tym razem o 50 p.b. Z jednej strony to wciąż mało, w ostatnim miesiącu inflacja przyspieszyła blisko dwukrotnie mocniej, co oznacza, że realnie oprocentowanie wciąż będzie spadać. Z drugiej jednak strony wciąż słychać przecieki o niechęci RPP do nawet takiej podwyżki. A bo ceny ropy, bo inflacja zewnętrzna, bo EBC, bo omikron i setki innych pretekstów, którymi nikt tak świetnie nie żongluje, jak nasza Rada. Może to oznaczać powtórkę z rozrywki i kolejny raz efekt faktycznego podniesienia stóp zostanie osłabiony późniejszymi komentarzami oficjeli z NBP.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Drugi tydzień słabszy

14 Sty 2022

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Inwestorzy nie boją się podwyżek stóp

13 Sty 2022

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

FED kontra inflacja

12 Sty 2022

Adam Fuchs