Trumpowi kończą się pomysły na TACO
Donald Trump wciąż szuka sposobu na denuklearyzację Iranu, otwarcie Cieśniny Ormuz i upragnione ogłoszenie zwycięstwa. Nie jest to jednak takie proste, jakby się mogło wydawać. Wczorajsze groźby Scotta Bessenta przeszły bez większego echa, o czym świadczyć mogą chociażby wtorkowe spadki notowań ropy. We wciąż ubogim kalendarzu makro nie zabrakło dobrych informacji z Niemiec, a także z krajowej gospodarki.
Ile to już razy?
Za kilka dni minie pół roku od ataku USA i Izraela na Iran, który otworzył dłuższy niż zakładano konflikt na Bliskim Wschodzie. Od tego czasu niewiele zmienia się w kwestii ewentualnego rozejmu, nie mówiąc o jakichkolwiek rozmowach zmierzających do ograniczenia programu atomowego Teheranu. Wczorajsze wystąpienie Scotta Bessenta, w którym mówił o rozszerzeniu sankcji ekonomicznych na wroga, można ocenić bardziej jako nieudane show o zbyt wielkim nakładzie marketingowym niż pragmatyczny komunikat. Nie padły żadne szczegóły, za to znów podkreślano cel, który rynki już znają, czyli zduszenie irańskiej gospodarki poprzez naciski ekonomiczne. Nowością są jedynie sankcje dla krajów, które przed konkretnym terminem (ale nie wiadomo jakim) nie zerwą kontraktów biznesowych z Iranem. Według doniesień medialnych Trump ma osobiście dzwonić do światowych przywódców w celu ustalenia szczegółów współpracy. Kolejną groźbą USA nieszczególnie przejął się Teheran, którego główny negocjator już na chwilę przed wystąpieniem Bessenta napisał w mediach, że dziś nikt nie wierzy w amerykańskie straszenie. Spoglądając w kierunku notowań ropy, wygląda na to, że ma racje. Kursy czarnego złota nurkują dziś o ponad 2,5%, czyli rynek nie kupił eskalacyjnej narracji USA. Wtorkowego południa amerykański WTI był wyceniany na 82,5 USD za baryłkę, a BRENT handlowany w Londynie po 88 USD.
Niemiecki optymizm
Wtorkowe publikacje makroekonomiczne to kolejne w ostatnim czasie pozytywne dane z niemieckiej gospodarki. Przypomnę, że ubiegłego tygodnia poznaliśmy zwyżkowy odczyt indeksu PMI dla przemysłu. Dziś natomiast wzrostowo zaskoczył PKB, którego rezultat okazał się nieco lepszy od oczekiwań. W ujęciu rocznym gospodarka Niemiec rośnie o 1% (poprzednio 0,8% r/r, prognoza 0,9% r/r). W ujęciu kwartalnym tempo ekspansji utrzymało się przy 0,3%, mimo że analitycy prognozowali wyhamowanie do 0,2%. Chwilę później opublikowano Indeks instytutu Ifo obrazujący nastroje niemieckich przedsiębiorców w odniesieniu do kondycji gospodarczej kraju. Skok na 88,8 pkt. był wyższy od oczekiwanego wzrostu z 86,7 pkt. na 87,1 pkt., co jednocześnie przekłada się na najwyższą wartość od roku. Pozytywne tendencje gospodarcze i lepsze perspektywy dają Europejskiemu Bankowi Centralnemu informację, że czerwcowa podwyżka kosztu pieniądza nie doprowadziła do zduszenia największej gospodarki w strefie euro, co jednocześnie jest dobrą wiadomością dla unijnej waluty.
Polska nie jest gorsza
Poprawa kondycji gospodarczej Niemiec, które wciąż pozostają naszym głównym zagranicznym partnerem handlowym, to także pozytywna wiadomość dla polskiej gospodarki. Bogaty sąsiad to taki, z którym można prowadzić biznes. Korzysta na tym wiele krajowych przedsiębiorstw, co m.in. przekłada się na kolejne dobre dane makro. Po wczorajszych doniesieniach o wzroście nakładów inwestycyjnych w II kwartale o niespełna 19% r/r, dziś dowiadujemy się o utrzymującej się zwyżce nowych zamówień w przemyśle. W lipcu było ich o 10,6% więcej niż rok temu. Co więcej, w tym samym czasie nie doszło do prognozowanego wzrostu bezrobocia z 5,8% na 5,9%, a wskaźnik pozostał na poziomie z czerwca. Solidne dane wspierają złotego i jego dobrą pozycję na forex. We wtorek o 13:30 kurs EUR/PLN to 4,305 PLN, a USD/PLN to 3,692 PLN, co oznacza, że wczorajsza próba wyjścia powyżej 3,70 PLN została zanegowana.
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.